Jan 06 2010

Jak pokonać strach w dwie minuty!

Strach jest nieodłącznym towarzyszem naszej ziemskiej wędrówki. Jeśli ktoś mi powie, że nigdy się nie boi, że strach nigdy nie zatrzymał go przed zrobieniem czegoś, czego naprawdę pragnie, stwierdzę, że chyba nie mam do czynienia z człowiekiem, lecz pozaziemską istotą.Tak to już mamy, boimy się i tyle.

W życiu nie chodzi zatem o wyeliminowanie strachu, bo to składnik naszego człowieczeństwa, ale o to, aby strach nie przejął kontroli nad naszym życiem, czyli jednym słowem musimy wziąć strach za rogi! :-)

Jak to jednak bywa, strach jest niezwykle przebiegły. I naszym zadaniem jest go przechytrzyć! Załóżmy, że masz ważną prezentację w pracy, włożyłeś w nią dużo wysiłku, czujesz się przygotowany, ale mimo to na samą myśl o wystąpieniu przed dużym gronem (włącznie z prezesem!) przyprawia Cię o dreszcze. Jeszcze tylko dziesięć minut do prezentacji, a Ty czujesz, jak trzęsą Ci się ręce, pot spływa z czoła, i tym podobne objawy potwierdzające, że strach robi dobrą robotę. W tym momencie Twój cały wkład w przygotowanie prezentacji może lec w gruzach, gdyż kiedy strach nami zawładnie, nie myślimy już tak jasno, zdarza nam się zapomnieć najbardziej oczywistych rzeczy i tym podobne konsekwencje prezentacji z pozycji strachu (mysli typu: czy w ogóle podołam?). Strach wywołuje somatyczne zmiany w naszym ciele, które w niczym nam nie pomagają, a wręcz przeciwnie.

W takiej sytuacji najważniejsze jest przeniesienie się w inną pozycję – pozycję siły i poczucia własnej wartości (myśli typu: mogę przenosić góry). Jeśli przeprowadzimy tą prezentację w przekonaniu własnej wartości, skoncentrowani,  jej pozytywny odbiór (a i nasz sukces) będzie zagwarantowany (pod warunkiem, że naprawdę jesteśmy przygotowani ;-) ).

W takich przypadkach, kiedy strach przejął nade mną władzę, stosuję krótkie ćwiczenie, które zawsze przynosi niesamowite rezultaty. Często stosuję je na chwilę przed ważną prezentacją, trudną rozmową telefoniczną czy też innych stresowych sytuacjach. Naprawdę polecam!

1. Znajdź spokojne miejsce, gdzie możesz na chwilę usiąść i nikt Ci nie będzie przeszkadzał.

2. Zamknij oczy i poczuj, co się dzieje w Twoim ciele, gdzie się usadowił strach (u mnie najczęściej przejawia się to ciśnieniem w okolicy klatki piersiowej). Oddychaj głęboko, starając się oddychać przeponą, a nie przez nos. Skoncentruj swoją uwagę na miejscu w okolicy brzucha. Po krótkim czasie poczujesz, jak Twoje ciało zaczyna się relaksować.

3. Ostatni etap tego ćwiczenia to wizualizacja: przywołaj w swojej wyobraźni obrazy z przeszłości, kiedy czułeś, że osiągnąłeś sukces, kiedy byleś bardzo dumny ze swojego dokonania (ja np. najczęściej przywołuję obraz, kiedy to przeszłam liną zawieszoną miedzy drzewami na wysokości 5 metrów – po tym wyczynie byłam z siebie niesamowicie dumna). Im więcej przywołacie pozytywnych mentalnych obrazów, tym lepiej.

Oddychaj dalej swobodnie i otwórz oczy.

Zwykle pod koniec tego ćwiczenia po panicznym strachu nie ma śladu, i czuje się, że mogę przenosić góry. Najlepsze jest to, iż naprawdę wystarczają na to ćwiczenie jedynie 2 minuty, i możemy je wykonać dosłownie wszędzie.

Ja zwykle do tego ćwiczenia słucham jeszcze relaksującej muzyki (mam zawsze kilka otworów medytacyjnych na moim telefonie, wiec nie ma z tym żadnego problemu). Słuchanie relaksującej muzyki do tego ćwiczenia wzmacnia dodatkowo efekt. Moimi ulubionymi kawałkami są utwory Deutera, jak ten poniżej.

Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj do wykopu:
  • Wykop

3 Odpowiedzi



Dec 21 2009

Merry Christmas! Ding, dong!

Kategorie: Rozwój Osobisty

Drodzy Czytelnicy!

Życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt, smacznego jedzonka i spokojnego wypoczynku! Ja wybieram się na kilka dni do Polski, i mam nadzieję, że te Święta tym razem będą białe! :-)

Poniżej krotki filmik z mojego ulubionego Muppet Show, od razu wprowadza w świąteczny nastrój! ;-)

Pozdrawiam serdecznie! Merry Christmas!!

Dodaj do wykopu:
  • Wykop

1 komentarz



Nov 24 2009

W poszukiwaniu pasji

Kategorie: Rozwój Osobisty, Sukces

ExplorerSmall

Co tak naprawdę Cię pasjonuje? Spotykam ostatnio wiele osób, które nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie: “Czy ja wiem? Nigdy tak naprawdę się nad tym nie zastanawiałem”, czy też: “Hmm, nie wiem, ja chyba nie mam żadnych specjalnych pasji”. Wiem coś o tym, bo sama byłam w takiej sytuacji. Jeszcze kilka lat temu nie potrafiłam znaleźć sensownej odpowiedzi na to pytanie. Przez dość długi okres mojego życia nawet nie zadawałam sobie tego pytania. Gdzieś w dzieciństwie wbiłam sobie do głowy receptę na sukces w życiu: dobrze się uczyć, ukończyć najlepsze szkoły i znaleźć dobrą pracę w dużej firmie, zarabiać przyzwoicie, kupić fajny samochód, dom, itd. To była moja recepta na szczęśliwe życie. Jak sobie możecie wyobrazić, byłam nieźle rozczarowana, kiedy ta recepta okazała się niezbyt udana.

Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie, co tak właściwie cię pasjonuje, jest duża szansa, iż tak naprawdę po prostu nie poświeciłeś sobie wystarczająco dużo czasu na poszukiwania. W poszukiwaniu własnej pasji często musimy przeobrazić się w odkrywcę, podróżnika, jak Kolumb być odkrywcą nowych terytoriów. Musimy próbować wielu rzeczy, iść wieloma ścieżkami, a wtedy prawdopodobieństwo odnalezienia tego, co nam w duszy gra jest coraz większe. Tak jak odkrywca musimy otwierać się na nowe doświadczenia.

Ja staram się żyć jak odkrywca od dobrych kilku lat. Czasami znajomi kręcą głową, mówiąc: “Czy nie możesz się w końcu ustatkować? Wieść normalne, spokojne życie?”. Ale co to właściwie znaczy: normalne, spokojne życie? Dla mnie właśnie to jest normalne: ciągle odkrywać życie na nowo. Czy już odkryłam swoją pasję? Na pewno wypróbowałam już wiele rzeczy, które sprawiają mi przyjemność: uwielbiam podróżować, pisać, niesamowitą frajdę sprawia mi praca jako coach, zgłębiam się w tajniki medytacji, a ostatnio odkryłam moją fascynację Aikido. Jeszcze kilka lat temu nie miałam pojęcia, że robienie tych rzeczy sprawia mi taką przyjemność. I jestem przekonana, że jeszcze tyle rzeczy przede mną do odkrycia! :-) Na mojej liście odkrywcy znajduje się jeszcze kurs aktorski oraz gra na skrzypcach. ;-)

Najważniejsze jest pozwolenie sobie na bycie odkrywcą. Co zamierzasz odkryć w najbliższym czasie?

Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj do wykopu:
  • Wykop

9 Odpowiedzi



Older Entries »