W pewnym momencie mojego życia przyszedł czas na poważne zajęcie się sobą. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałam, ale właśnie to był punkt zwrotny i rozpoczęcie wędrówki drogą rozwoju osobistego. Miałam dobra pracę, mimo wszystko jednak byłam niezadowolona z wielu aspektów mojego życia, co z kolei zamieniło się w ogólną frustrację. Tak naprawdę nie wiedziałam, czego chcę, moje cele były mgliste i niesprecyzowane.
W końcu postanowiłam, ze musze poważnie wziąć się za siebie, bo taka frustracja do niczego nie prowadzi. Przede wszystkim postanowiłam poprawić mój poziom ogólnej energii. W tym okresie miałam jej niestety niewiele, potrafiłam spać po 10 godzin dziennie, rano z trudem ściągałam się z łóżka (czasem nawet dopiero kolo ósmej) i mimo to byłam zmęczona przez cały dzień. Nie jadłam w ogóle śniadania i moim pierwszym posiłkiem był dopiero obiad w pracy. Często przed obiadem przegryzłam cos słodkiego, batonika lub czekoladkę.
Wprowadziłam drastyczny plan – pobudka o szóstej rano, gimnastyka, prysznic, pożywne śniadanie. Było to nie lada wyzwanie, jako iż musiałam z dnia na dzień zmienić kilka przyzwyczajeń. Postanowiłam, iż spróbuje przetrwać 30 dni a później zobaczymy.
Nie było łatwo. Pierwszy tydzień był po prostu udręką. Nie miałam siły na poranna gimnastykę, nie mówiąc juz o śniadaniu; przez pierwszy tydzień dosłownie zmuszałam się do przełknięcia czegokolwiek. Jednak po tygodniu mój organizm zaczął się przyzwyczajać do nowego trybu życia. I oczywiście zauważyłam niesamowity wzrost mojej energii – nagle nie byłam juz zmęczona w ciągu dnia, nawet wieczorem po pracy potrafiłam wziąć się za nowe projekty. To było niesamowite. Nigdy nie miałam nadwagi, ale poranna gimnastyka nadała ładnego kształtu mojemu ciału. Wszyscy w pracy nie mogli się nadziwić, dlaczego nagle pojawiałam się w biurze tak wcześnie, uśmiechnięta, pełna energii, a na moim biurku zamiast batoników pojawił się koszyczek pełen świeżych owoców (od tej pory jest to mój znak rozpoznawczy!).
Poniżej znajdziecie kilka niezbędników do stworzenia solidnego fundamentu dla rozwoju osobistego. Pamiętajcie – pierwszym krokiem jest zawsze zwiększenie poziomu ogólnej energii, bez tego będzie nam o wiele trudniej cokolwiek zmienić w naszym życiu. Po prostu nie będziemy mieli na to siły.
1. Wstawaj wcześnie (szósta, siódma to minimum)
2. Zawsze jedz pożywne śniadanie (dużo owoców, warzyw, chleb pełnoziarnisty, soki naturalne)
3. Ćwicz regularnie (ja ćwiczę każdego dnia, nawet kilkanaście minut ma zbawienne działanie na poziom naszej energii)
4. Jedz dużo warzyw i owoców w ciągu dnia – Spróbuj mojego sposobu – postaw sobie na biurku w pracy koszyczek i napełniaj go co kilka dni świeżymi, kolorowymi owocami z pobliskiego warzywniaka. Mając owoce w zasięgu reki, będziesz mimowolnie będziesz po nie sięgać
5. Pij dużo wody - Najlepiej postaw na biurku 1,5 l wody w butelce z postanowieniem, iż pod koniec dnia ta butelka będzie pusta. To zdaje u mnie egzamin.
Gwarantuje Wam, iż juz po tygodniu zmiana w poziomie energii kompletnie Was zaskoczy! Powodzenia!


Małgosiu, mam wrażenie że jestem w tym samym punkcie w którym ty byłaś trzy lata temu. Najpierw był marazm, potem punkt zwrotny i wreszcie myśl że przecież JA mogę to zmienić. Niedawno zaczęłam medytować, r e g u l a r n i e uprawiać sport i żyć świadomie. Małymi krokami dyscyplinuje się i wprowadzam pozytywne zmiany w moim życiu. Dziś co prawda przegrałam walkę z budzikiem ale jutro zawalczę znowu. I nagle dzięki jakiemuś linkowi trafiam na Twojego bloga
Piszesz krzepiąco, dziękuję
Aga!
życzę powodzenia na Twojej ścieżce, naprawdę warto!
http://zatoka-zen.com/2010/04/27/poranna-rutyna/
Polecam jeszcze ten artykuł – na temat porannej rutyny, niezwykle ważna na poczatku
Pozdrawiam serdecznie,
Gosia