Aug 23 2007
Porządkujemy nasze finanse!

Zawsze miałam lekką rękę do wydawania pieniędzy. Tak naprawdę do niedawna pod koniec miesiąca moje konto było dokładnie oczyszczone. Postępowałam według motta: „Żyje się tylko raz”. Tak mijały lata, a ja nadal nie miałam żadnych oszczędności, aby kupić sobie dom, nowy samochód, itp. Aż do momentu, kiedy poznałam mojego obecnego narzeczonego. Jest on człowiekiem oszczędnym, rozważnym i pewnego dnia zapytał mi, czy oszczędzam. Ja oczywiście wyśmiałam go i przekazałam powyższą dewizę. On z kolei przedstawił mi własną wizję, ale i wyraził zrozumienie dla mojego postanowienia (za to go właśnie kocham
). Jednak ta rozmowa dała mi wiele do myślenia. Jako, iż znajdowałam się właśnie w okresie intensywnego czytania książek, zakupiłam sobie książkę Davida Bacha „Ruchome schody do fortuny”. W trakcie czytania zdałam sobie sprawę, iż jestem finansową ignorantką, moje finanse są w opłakanym stanie i musze się w końcu wziąć za siebie.
Oto jakie kroki podjęłam, aby zorganizować moje finanse:
Uporządkowanie wszystkich dokumentów finansowych w folderach
Zakupiłam kilka folderów, które podpisałam następująco: Konta osobiste, Konta inwestycyjne, Rozliczenia podatkowe, Dom, Samochód, Emerytura, etc. Teraz z łatwością znajdę każdy potrzebny dokument. Wcześniej takie poszukiwania zajmowały mi godziny i często nie kończyły się sukcesem.
Regularne oszczędzanie
Postanowiłam każdego miesiąca odkładać co najmniej 10% moich zarobków na specjalne konto oszczędnościowe. Braku takiej sumy nawet nie zauważymy w naszym budżecie, a po kilku miesiącach miłe będzie zaskoczenia, kiedy na naszym koncie oszczędnościowym uzbiera się dość pokaźna sumka.
Inwestowanie
Pieniądze powinny zawsze dla nas pracować. W zależności od naszej skłonności do ryzyka, możemy inwestować w obligacje, fundusze czy też akcje. Ja regularnie inwestuje odłożone pieniądze, choć nigdy wcześniej tego nie robiłam. Niesamowite, ile inwestowanie sprawia przyjemności! Rada: zanim wkroczycie na rynek akcji i funduszy, polecam najpierw przeczytać książki na temat zasad działania rynków finansowych.
Zakup programu komputerowego do zarządzania budżetem domowym
Niesamowicie przydatny! W programie tym zarejestrowałam wszystkie moje konta, transakcje i inwestycje, czyli wiem na czym stoję, mogę obserwować zmiany w czasie, itp.. Mnie osobiście najbardziej odpowiada Microsoft Money; na polskim rynku oferowane jest wiele podobnych programów (np. Skarbnik).
Cała akcja porządkowania moich finansów zajęła mi kilka dni, ale efekt był dosłownie natychmiastowy. Od tamtego czasu minęło już kilka lat, ale teraz naprawdę czuję, że mam własne finanse pod kontrolą. No i co najważniejsze – wiem coraz więcej o działaniu różnych papierów wartościowych. Co prawda nie zarabiam na moich transakcjach finansowych kokosów, ale przynajmniej zapewnia mi to trochę większy procent niż bank!
A wiec jeśli jeszcze nie macie na wodzach swoich finansów, pora wziąć się do dzieła! Jest to łatwiejsze, niż myślicie, a do tego daje niezwykle dużo satysfakcji. I poczucie, iż macie kontrolę nad waszym życiem.
3 komentarze



Staram się dbać o swoje finanse, jednak dotąd nie myślałem o programie do zarządzania budżetem. Wyposażę się w coś takiego. Sądzę, że taka kontrola będzie sprzyjać oszczędzaniu.
Ja od trzech miesięcy też kontroluję wydatki. Zastanawiałem się nad kupnem programu, ale po kilku testach dostępnego oprogramowania (również na palmtopa) zrezygnowałem. To co odstraszyło mnie w gotowych rozwiązaniach, to nadmiar opcji i konieczność intensywnej “klikologii”.
Okazało się, że wystarczył mi prosty arkusz w OpenOffice Calc (odpowiednik Excela, tylko za darmo). Zrobiłem sobie podział na kilka prostych kategorii w kolumnach (opłaty stałe, jedzenie, dziecko, samochód, zdrowie, inne), dla każdej ustaliłem limit i aktualną sumę wydatków, policzyłem różnicę stanu konta z początku miesiąca i sumy wydatków otrzymując aktualnie posiadane środki. Mając datę kolejnej wypłaty, policzyłem jeszcze średnią do wydania na dzień z uwzględnieniem stanu konta. Uwzględniłem też, ile chcę zaoszczędzić. Pododawałem też kilka innych informacji, aby uzupełnić pełen obraz wydatków.
Jak na razie arkusz sprawdza się znakomicie, jedynie trzeba się zmusić do wpisania kilku wydatków i zbierać paragony
.
Kiedyś próbowałem używać programu, ale odstraszyło mnie rejestrowanie każdej transakcji.
Do sprawy podszedłem zupełnie inaczej. Mój bank oferuje mi dostęp przez Internet i możliwość otwarcia 4 kont oszczędnościowych. Każde z kont nazwałem odpowiednio: jedzenie+pieluchy, auto, dom, inne rachunki i oszczędności. Później wyliczyłem jaką część wypłaty muszę przelewać na poszczególne konta. Gdy tylko dostanę wypłatę natychmiast przelewam środki pomiędzy kontami i mam porządek!
pozdrawiam