Sep 07 2007

Zazdrość – czy można się jej pozbyć?

Dla mnie to jedno z najbardziej nieprzyjemnych uczuć. Uznam moje życie za spełnione, jeśli przestanę odczuwać zazdrość. Na szczęście od jakiegoś czasu uczucie to jest coraz bardziej rzadkim gościem. Swojego czasu jednak zazdrościłam innym wszystkiego – lepszego wyglądu, lepszej pracy, lepszego chłopaka, pieniędzy, itp. Na przeżywanie uczucia zazdrości traciłam dużo mojego cennego czasu i energii. Zamiast wziąć się za siebie i pracować nad sobą, aby osiągnąć to, czego pragnę, koncentrowałam się na kontemplowaniu mojej zazdrości i rozpatrywania życia innych ludzi. Długo zajęło mi zdanie sobie sprawy, iż każdy z nas ma w życiu własną historię do przeżycia, na której powinien się koncentrować.

Od czasu, kiedy rozpoczęłam intensywną pracę nad sobą, uczucie zazdrości straciło na intensywności. Przestałam porównywać się z innymi, a zamiast tego koncentrowałam się na pracy w kierunku własnych marzeń. Ku mojemu zdziwieniu i radości nagle zaczynałam się cieszyć z sukcesów innych ludzi – wcześniej było to po prostu nie do pomyślenia!

Jednak jak można pozbyć się uczucia zazdrości? Mimo, iż do końca nie jestem wolna od zazdrości, zredukowałam jej ilość we własnym życiu w bardzo dużym zakresie.Poniżej kilka sugestii, które wypróbowałam i które się dla mnie sprawdziły.

• Uwierz w siebie – w końcu nie ma na tym świecie drugiej takiej osoby jak Ty. Każdy z nas jest na swój sposób doskonały, każdy z nas ma swoje słabości ale też i swoje mocne strony. Nigdy nie będę tak piękna jak Claudia Schiffer, ani tak mądra jak Einstein, ani tak oświecona jak Budda. Ale mam inne mocne strony i determinację zbadać, jaki potencjał we mnie drzemie. Z mojego doświadczenia intensywność uczucia zazdrości słabnie wraz ze wzrostem naszej samooceny i wiary w siebie.

• Nadaj Twojemu życiu kierunek – postaw sobie długoterminowe cele. Zastanów się, co tak naprawdę chciałbyś w życiu osiągnąć i przelej swoje cele na papier. Gdzie chciałbyś być za trzy lata? Czego tak naprawdę pragniesz? Jakie marzenia pragnąłbyś zrealizować? Sama świadomość posiadania konkretnych celów czyni nas bardziej pewnymi siebie i to oddala uczucie zazdrości.

• Otwórz się na innych ludzi. Zamiast zazdrościć, cieszmy się razem z nimi, zainteresujmy się, jak zrealizowali dane osiągnięcie, jeśli chcemy, możemy również osiągnąć to samo. To niesamowite, jak wiele możemy się od innych nauczyć.

A jak Wy radzicie sobie z uczuciem zazdrości?

Dodaj do wykopu:
  • Wykop

43 komentarze

43 Odpowiedzi to “Zazdrość – czy można się jej pozbyć?”

  1. Dominik says:

    witam ja przez swoja zazdrosc prawie juz znisczylem zwiazek ze swoja partnerka heh caly czas mysle ze napewno sie z kims spotyka zwykle smsy doprowadzaja mnie do furi heh przez to cierpi nasz zwiazek to niejest mile uczucie wiem ze przez moja chorobliwa zazdrosc dziewczyna sie odemnie odsuwa ma juz dosc mojego zachowania niejest mi z tym dobrze prubuje sie zminic a robie to w taki sposob ze po prostu gdy zaczynam myslec o glupotach wychodze robie cos prubuje opanowac swoje mysli albo po prostu robie sobie zdjecia zeby poczuc sie bardziej dowartosciowany niechce zeby nasz zwiazek polegal na braku zaufania zranilem swoja dziewczyne przez zazdrosc mam nadzieje ze nikt wiecej tego nie zrobi bo to jest najgorsza rzecz jaka mogla by sie ukazac w zwiazku.

  2. Gosia says:

    Dominik!

    Najważniejsze, iż zdałeś sobie sprawę z tego, jak zgubna dla związku może być zazdrość. Często piękny związek może przeistoczyć sie w koszmar. Mówię to z własnego doświadczenia. Byłam kiedyś w związku ze wspaniałym mężczyzną, ale moja zazdrość była dla niego nie do zniesienia. Ciągle go kontrolowałam, aż w końcu zakończył naszą znajomość. Była to dla mnie bardzo wartościowa lekcja życia. Postanowiłam, iż nigdy więcej nie popełnię tego błędu. W moim obecnym związku jest po prostu pięknie, i to przede wszystkim dzięki temu, iż dajemy sobie nawzajem wiele wolności. Ufamy sobie bezgranicznie i każdy dzień spędzony razem jest dla nas darem.

    Wydaje mi się, iż zródło Twojej zazdrości tkwi w niskiej samoocenie. Myślisz, iż nie jesteś jej warty. Musisz koniecznie pracować nad wzmocnieniem własnego poczucia wartości. Znajdz sobie jakieś hobby; rozwijaj własne umiejętności, staraj się być coraz lepszym człowiekiem. Wraz ze wzrostem wiary w siebie uczucie zazdrości znika bezpowrotnie. Sama tego doświadczyłam.

    Wpadaj od czasu do czasu na moją stronę, znajdziesz tu wiele inspiracji, jak wzmocnić poczucie własnej wartości.

    Życzę powodzenia i pozdrawiam!

    Gosia

  3. Iwona says:

    Gosiu!

    Jestem z moim partnerem od niespełna 1,5 roku. Zaczęło się brdzo spontanicznie, prawdziwa miłość przyszła po kilku misiącach i bardzo rozwinęła nasz związek. Zdecydowaliśmy się mieć dziecko i wziąć ślub. Za kilka tyg. nastąpi już Ten dzień a za kilka miesięcy spodziewany się dziecka. Jest to naprawdę przecudowne uczucie, nato miast od tego czasu zminiły się troszeczkę moje wartości. Kiedyś razem często imprezowaliśmy, bardzo długo spędzaliśmy czas w pracy. Pracowaliśmy w tej samej firmie, gdzie jest mnóstwo młodych ludzi, mój narzeczony jest jej właścicielem. Teraz kiedy jestem sama w domu, wyczekuję go z każdą minutą coraz bardziej. Teraz dla mnie najważniejsza jest rodzina i choć wiem jak ważna jest dla nas jego praca, chciałabym żebym to jednak ja była najważniejsza. I stąd mam jakieś napady zazdrościm, o maile, o spóźnienia, o to że nie dzwoni że się spóźni, o to że idzie na piwo z ludźmi z pracy, o to że zostaje sam z jakąś pracownicą. Mam dziwne myśli, i kiedy po całym dniu wyczekiwania, mam jakieś plany, czekam z kolacja, a wszystko psuje już od jego wejścia do domu swimi fochami i kończy się na nie zjedzonej kolacji i smutku. Po kilku godzinach dochodzimy do porozumienia, przeprosimy się, przytulimy. Ale jest następny dzień i znów coś się psuje, nie chcę żeby tak było. Jak jest sie smutnym przychodzą jakieś dziwne myśli, zaczynam zastanawiać się czy będę dobrą żoną i takie tam, pewnie jak będę dalej taka zazdrosna i podejrzliwa to o dobrej żonie można zapomnieć. Mieszkamy od niedawna w Poznaniu, duże miasto i daleko od rodziców i koleżanek, nie mam żadnej osoby z którą mogłabym porozmawiać. Trafiłam na Twoją stronę, ponieważ szukam jakiś rozwiązań, nie chcę żeby zazdrość coś zepsuła w naszym życiu. Byłabym wdzięczna jakbyś udzieliła mi jakiś rad, albo poprostu napisała co o tym myślisz.

  4. Mary says:

    Hej jestem Mary
    W moim związku zazdrość jest z obu stron.Mój chłopak jest zazdrosny o mojego byłego chłopaka.Nasz związek rozpoczął się dośc szybko i krótko po moim rozstaniu z byłym.Ja jeszcze nie byłam wpełni gotowa do nowego związku ale bardzo chciałam tego związku.Z moim byłym byłam blisko i bardzo w nim zakochana. Mój obecny chłopak wiedział to i czył na początku zwiazku ze nie wpełni sie ciesze z naszych spodkań.Napoczatku miłam wyżuty sumienia i zdarzao mi sie mysleć o błym.Ale to raczej były wspomnienia po czymś pieknym a bardzo mnie na koniec zranił.Mój obecny chłopak w tym czasie na początku czół się na drugim miejscu mniej wazny itp. Choc tak nie było.po jakims czasie było wszystko ok tylko zdjecie byłego o którym zapomiałam zobaczył i znów się strasznie zazdrosny zrobił.Teraz to się jakos rozprzestrzenia na inne rzeczy np jestem w szkole masażu i jest zazdrosny o to ze na zajęciach masuje mnie ktos ze ktos inny mnie dotyka… Ja z Kolei jestem zazdrosna bo napoczątku naszego związku pewnego wieczoru całował sie ze swoja przyjaciółką z kórą juz nie raz miał takie sytuacje jak nie bylismy jeszcze razem.U mnie to sie przeniosło na inne kobiety.A jest przystojny więc laski na niego leca.Nie wiem co mamy zrobic z tym.

  5. Gosia says:

    Iwono!

    Z tego, co piszesz masz naprawdę wiele szczęścia! Spotkałaś mężczyznę Twojego życia, jesteś cudownie zakochana, niedługo się pobieracie i spodziewacie się dziecka. Czyż nie jest to wspaniałe? Ciesz się życiem z uśmiechem na twarzy!! Iwono, Twoje życie jest cudowne, ale niestety zazdrość może bardzo szybko to wszystko popsuć. Najważniejsze w związku, jak już pisałam wcześniej, jest danie partnerowi maksymalnej ilości wolności. Dlaczego by nie, skoro sobie ufacie? Jeśli miałby Cię zdradzić, to zrobiłby to tak, czy inaczej. I raczej zdarzyłoby się to szybciej, jeśli ograniczałabyś go swoją zazdrością, niż gdybyś dawała mu wiele swobody. Każdy człowiek pragnie być wolny, nawet w związku. W przeciwnym wypadku może się zdarzyć, iż Twojemu narzeczonemu zacznie brakować powietrza i zacznie się zastanawiać nad Waszym związkiem. Iwono, dla Twojego narzeczonego praca jest ważna i powinnaś go w tym wspierać. Od tego jest partnerstwo i miłość. Kiedy on wraca wieczorem do domu, ma za sobą na pewno wyczerpujący dzień i na nic nie cieszy się bardziej, jak na rozmowę z Tobą i relaksujący wieczór, gwarantuję!

    Iwono, zacznij się bardziej skupiać na sobie. Tak jak pisałam powyżej, znajdź sobie jakieś zajęcie, które Cię fascynuje. Staraj się rozwijać, odkrywać nowe możliwości dla siebie. Zapisz się do jakiegoś klubu. Ostatnio w Poznaniu otwarto klub Toastmasters (www.toastmasterspoznan.pl), pozwalający na szlifowanie własnych zdolności krasomówczych. Naprawdę polecam ten klub, da Ci możliwość poznania nowych ludzi i doda wiary w siebie. Każdy z nas ma własną historię do przeżycia. Twój narzeczony swoją, a Ty również swoją. Piękny, oparty na zaufaniu związek, dodaje nam odwagi i wiary w siebie, aby przesuwać te góry, które są dla nas przeznaczone, osiągać niemożliwe.

    Iwono, postaraj się np. przeprowadzić eksperyment, iż przez następny tydzień nie zrobisz mu żadnej sceny zazdrości. Następnie wydłuż ten eksperyment do 2 tygodni, później to 3, itd. Nie mów o Tym zamierzeniu Twojemu narzeczonemu, ale sama zauważysz pozytywny wpływ na wasz związek.

    Życzę powodzenia i trzymam kciuki!

  6. Gosia says:

    Mary!

    Tak jak już pisałam powyżej – poczucie wolności i maksymalna ilość zaufania to recepta na udany związek. Jeśli tylko jedna ze stron stosuje się do tego, to warto pomyśleć, czy dany partner jest dla nas właściwy. Nic na siłę.

    Pozdrawiam!

  7. Kasia says:

    Witam. Jestem z chlopakiem od 3 lat. Miewam równiez często sytuację w których jetem zazdrosna. Meczy mnie to i truje mój związek. Boję się że wkoncu on odejdzie. Wydaje mi się ze wynika to z mojej niskiej samooceny ponieważ przytylam. Lapę się na tym że kontroluję chlopaka na różne sposoby przez co później klócimy się.Czesto chcę żeby się tlumaczyl z rzeczy z których już tlumaczyl się miliony razy wczesniej.Czytam jego SMS-y czy patrzeę na historię internetu. Zaczynam zdawać sobie sprawę że może jestem chorobliwie zazdrosna. Powinnam chyba popracować nad sobą i swojąsamooceną ale jakoś brak mi motywacji…Proszę o radę :(

  8. Gosia says:

    Kasiu!

    Uwaga, czerwone swiatło! Jesli naprawdę Ci na nim zależy postaraj się coś zmienić. Odsylam Cie do mojego artykulu na ten temat (http://zatoka-zen.com/2007/10/20/zazdro-w-zwizku-jak-si-jej-pozby/), na pewno znajdziesz tutaj dla siebie kilka pomocnych wskazowek.

    Trzymam kciuki i zycze powodzenia! Zycie ma przeciez sprawiać przyjemnosc!

    Pozdrawiam,

    Gosia

  9. chichuaua says:

    zdradzilam moj chlopak o tym wie i sie meczy z tym i jest chorobliwie zazdrosny co zrobic?? on chce ze mna byc ae nie moze zapomniec o zdradzie czy kiedys zapomni??

  10. Gosia says:

    Chichuaua!

    Podstawa prawdziwego i pelnego zwiazku jest zaufanie. Zadrada jedego z partnerow podwaza ten najwazniejszy skladnik udanego zwiazku. Jesli zdradzilas, radze sie zastanowic, czy tak naprawde kochasz Twojego chlopaka, czy jestes z nim tylko z przyzwyczajenia, czy tez innego powodu. Przepraszam, iz jestem tak prostolinijna, ale uwazam, ze tam gdzie jest zdrada niestety nie ma miejsca na prawdziwa milosc. A o to przeciez wszystkim nam chodzi.

    Pozdrawiam serdecznie!

    Malgorzata

  11. Kasik says:

    Witam. Mam duzy problem,jestem w zwiazku juz od ponad 3 lat. I z dnia na dzien staje sie coraz bardziej zazdrosna o mojego chlopaka. Jest przystojny i wygadany, co przyciaga kobiety. Dzwonia do niego, pisza smsy, ogladaja sie na ulicy. Strasznie mnie to denerwuje, oskarzam Go o to, ze to On sprawia swoim zachowaniem takie reakcje u kobiet. Mowie Mu ze jest za mily lub, ze nieswiadomie z kobietami flirtuje. Ja nie mam takich sytuacji mimo tego, ze jestem atrakcyjna, zadbana kobieta. Umiem trzymac dystans. Przez moja podejrzliwosc i awantury zaczal mnie oszukiwac. Pare razy przylapalam go na klamstwie. Przysiega, ze nigdy mnie nie zdradzil, ale ja nie potrafie mu uwierzyc. Sprawdzam jego telefon, gadu… Wstydze sie tego ale to jest silniejsze ode mnie. Jak mam sie opanowac, co zrobicz ta straszna zazdroscia i nieufnoscia wobec niego?

  12. Gosia says:

    Kasik!

    Odsylam Cie do powyzszych komentarzy, jak rowniez moich innych artykulow na temat zazdrosci. Niestety kontrolujac Twojego chlopaka nie zatrzymasz go przy sobie, raczej osiagniesz skutek odwrotny do oczekiwanego, i biedny chlopak wezmie w koncu nogi za pas. Jak czulabys sie na jego miejscu, bedac ciagle kontrolowana i oskarzana o niewiernosc? Moja dobra rada, to przestan go kontrolowac, przestan dawac mu do zrozumnienia, ze jestes zazdrosna (te dyskusje to naprawde starta czasu) i zajmij sie soba i swoimi zainteresowaniami. Wyjdzie to na dobre Tobie i Twojemu zwiazkowi. :-)

    Pozdrawiam,

    Gosia

  13. rafał says:

    Witam!!
    Żałuję że tak późno natrafiłem na te artykuły. Za późno bo może jakbym przeczytał je jakieś 2 lata temu to nie straciłbym dziś swej miłości. Przez moją właśnie zazdrość, przez te ograniczanie jej wolności. Tak trwało to dwa lata, wcześniejsze 2 lata były cudowne. I te zachowania dokładnie opisane powyżej doprowadziły do tego że ona się zadusiła w naszym związku. Ale piszę tu bo nasze rozstanie jest jak to nazwaliśmy “fizyczne”. Postanowiliśmy że nie będziemy już ze sobą mieszkać, utrzymywać kontaktu fizycznego…że spróbujemy innego życia. Zostawiliśmy sobie tzw. furtki. Ale nie wiem czy to jest dobre rozwiązanie. Co prawda cieszę się że jednak tak się stało, gdyż teraz dopiero widze jakie popełniłem błędy. Traktuje nasze rozstanie jako możliwość naprawy siebie. I kto wie. Boję się jednak że mogę się zawieść o wiele bardziej, jeśli nasze drogi nigdy się już nie zejdą. A ja tego chcę, myślę że ona też, przynajmniej taki scenariusz jest w jej myślach. Czy to jest odpowiednie myślenie??? Dowiem się z czasem. Zastanawiam się teraz nad tym co mogę zrobić dla siebie, żebym za jakiś czas powiedział że jestem kimś. I zdobył uznanie wśród innych, ale w szczególności u siebie. Czy to jest dobrze że tak się tak skończyło????Nie wiem.

  14. Gosia says:

    Rafal!

    Kazde nowe doswiadczenie jest dla nas darem. Przykro mi, iz wasze drogi sie rozeszly, ale ciesze sie, ze wyciagnales z tego wnioski. I jestem pewna, iz teraz zupelnie inaczej bedziesz podchodzil do Twojego nastepnego zwiazku. Kazdy z nas popelnia bledy. Najwazniejsze, to uczyc sie na nich. I Ty to zrobiles! Zycze powodzenia!

    Pozdrawiam,

    Gosia

  15. rafał says:

    Najgorsze jet to że na dzień dzisiejszy nie dopuszczam do siebie myśli że będę w innym związku. Mam nadzieję że nasze drogi się znów spotkają. Że znów bedziemy razem. Nie wiem czy mnie to nie zabije. Czekanie.

  16. Gosiaczek26 says:

    Ratunku!
    Nie wiem co mam począć, pomóżcie!
    Zacznę od tego, że jestem w kilkuletnim już związku. Mieszkamy razem od jakiegoś czasu. Przyznaje jestem osoba zazdrosna, nie mogę znieść myśli o zdradzie, o tym, ze ktoś kiedyś “ukradnie” mi mojego mężczyznę. Bardzo Go kocham i wiem, ze ranie Go swoim postępowaniem. Parę dni temu, podczas kłótni, mój ukochany odwrócił sie i wyszedł. Powedział w drzwiach, ze to koniec i ze już nie wróci. Wrócił…. po telefonach ode mnie błagających Go o powrót. Powiedział jednak, ze zostawi mnie jak nie zmienię swojego postępowania, jeżeli Mu nie zaufam… Tylko jak ja mam żyć z przekonaniem, że kiedyś wyjdzie za drzwi i już nie wróci… Przyznaje jestem zazdrosna i to bardzo np. o Jego byłe dziewczyny, bo cały czas ma z nimi kontakt; o to, że Go wypytuje gdzie był i z kim. Mówi, ze Go za bardzo kontroluje i ze chyba sama chce żeby mnie w końcu zdradził i okłamywał, bo szukam ciągle jakiejś zaczepki żeby Mu zrobić aferę. Ale gdyby nie miał nic do ukrycia to chyba nie denerwowały by Go moje pytania o to jak spędził czas beze mnie i z kim? Czy coś jest ze mną nie tak? Nie chce Go stracić. Co mam zrobić? Może powinnam pójść do psychologa? Najgorsze jest to, ze nie wiem jaka jest przyczyna mojej zazdrości? Pomocy!!!

  17. Gosia says:

    Gosiaczku!

    Jestes na dobrej drodze, aby Twoj chlopak Cie zostawil. Przepraszam za szczerosc. Jakie masz prawo, aby ciagle go kontrolowac? Twoj chlopak jest czlowiekiem wolnym, i tylko jesli mu ta wolnosc zapewnisz, wasz zwiazek bedzie udany.

    Postaraj sie skoncentrowac bardziej na sobie samej, na Twoich zainteresowaniach, po prostu na Twoim zyciu.

    Jak juz pisalam wyzej, Twoja zazdrosc moze byc wynikiem niskiego poczucia wlasnej wartosci. Dalam tez kilka wskazowek, co robic, aby wzmocnic wlasna samoocene.

    Pozdrawiam,

    Gosia

  18. gabcia says:

    Witam,,,
    czytam i czytam,,,
    tak bardzo chciałabym być inna,,,staram się,,,próbuję, ale czasem nie wytrzymuję,,,wtedy jest źle,,,nie chcę zniszczyć naszego związku, juz 3 lata razem, 2 we wspólnym gniazdku,,,Wiem, że mnie kocha, wiem, że mnie nie zdradzi, wiem, a mimo to,,,nie potrafię sobie poradzić z myślą, że wychodzi na piwo z kumplami, a potem dołącza do nich kobieta jednego z nich, i wszyscy razem nocują,,,powiedziałam, że musimy porozmawiać, dla mnie piwo z kumplami to coś zupełnie innego niż piwo z kumplami i kobietami,,,stwierdził, że traktuję go jak gówniarza,,,a dla mnie to stan “kawalerski” jeśli ma ochotę na takie imprezowanie to proszę bardzo, ale mnie wtedy w jego życiu nie będzie,,,
    ja doskonale sobie zdaje sprawę, dlaczego jestem zazdrosna,,,owszem nie mam wysokiej samooceny,bardzo kiepsko o sobie myślę, ciągle sie dziwię, że mój Ukochany jeszcze ze mną jest i że w ogóle jest,,,że udało się mu ze mną wytrzymać,,,bo bywało ciężko,,,bardzo ciężko momentami,,,
    spróbuję od hobby,,,zacznę malować butelki,,,muszę sobie tylko odpowiednie rzeczy zakupić,,,i coś zacząć działać,,,bo kocham go ogromnie,,,i jest mi z nim cudownie,,,i nie chcę tego zniszczyć,,,
    oto moje postanowienie noworoczne i nie tylko,,,

  19. Gosia says:

    gabcia!

    Nic dodac nic ujac! Trzymam kciuki za Twoje postanowienie noworoczne!
    :-) Na pewno Ci sie uda, pierwszy krok juz uczynilas!!!

    Pozdrawiam serdecznie,

    Gosia

  20. Malutka says:

    Gosiu! Mam pewien problem.
    Otóż z chłopakiem jestem już ponad rok.. Owszem kłócimy sie czasem ale nie o to mi chodzi.
    Jestem okropnie zazdrosna gdy on osiąga jakiś sukces. Potrafię się cieszyć tylko gdy osiągnę go ja. Zawsze mam wrażenie że ja zrobiłabym to lepiej, że to mi się należą pochwały. On nic nie mówi ale na pewno ma już tego dość. Pomożesz (; ?

  21. Gosia says:

    Malutka,

    Też miałam kiedyś ten problem, iż byłam zazdrosna o sukcesy mojego partnera. Po części wynikało to z niskiej samooceny, a po części z tego, iż wtedy nie byłam wcale zadowolona z tego, co robię. Byłam bardzo ambitna ale jednocześnie sfrustrowana, iż nie jestem w pełni zaangażowana w moją pracę, która nie bardzo mi się wówczas podobała. Zatem oczywiście nie podobały mi się jego sukcesy. Nie wiem, czy Ty jesteś w podobnej sytuacji.

    W każdym razie polecałabym Ci większe skupienie się na Tobie, na tym czego pragniesz w życiu, co sprawia Ci przyjemności i daje możliwość samorealizacji. Bądź samolubna, jeśli o to chodzi. Przeczytaj mój ostatni artykuł o dążeniu do realizacji własnych marzeń, w tym jest klucz.

    Pozdrawiam serdecznie!

    Gosia

  22. Agu$ says:

    Hej ;*
    Mam problem w odwrotną stronę.
    Mój chłopak jest strasznie zazdrosny. Szczególnie o jednego naszego wspólnego kolegę. Uważa , że już zwykła rozmowa może przerodzić się w to, że z nim zerwę.
    Obraża się, gdy powiem że chcę gdzieś sama iść. Od razu musi iść ze mną. Albo stara się wzbudzić we mnie poczucie winy że go zostawiam na godzinę.
    Jesteśmy ze sobą już ponad 1,5 roku i ostatnio ciągle się kłócimy o moje wyjścia.
    Proszę, pomóż mi … Jak mam z nim rozmawiać / co robić żeby on nie był taki zazdrosny o tego chłopaka i żebym miała trochę więcej swobody…

  23. Gosia says:

    Agu$,

    Jesli wiesz, iz rozmowa z Waszym wspolnym kolega powoduje wielkie spiecia miedzy Toba a Twoim chlopakiem, moze po prostu powinnas ograniczyc Twoje kontakty z tym znajomym? Przynajmniej na jakis czas, aby zobaczyc, czy Twoje relacje z chlopakiem sie poprawia. Jesli jednak tak sie nie stanie, to znaczy iz nie chodzi tu o tego znajomego, tylko Twoj chlopak ma generalnie powazne problemy z zazdroscia. W takim wypadku sama musisz sobie odpowiedziec na pytanie, czy chcesz z tym zyc.

    Pozdrawiam serdecznie i powodzenia!

    Malgorzata

  24. Aniaa says:

    Witam, Również jestem chorobliwie zazdrosna. Jestem z moim chlopakiem kilka lat, kiedyś zostałam porzucona przez kogos innego i teraz bardzo sie boję iż moze sie to powtórzyć. Staram się jak mogę, ale gdy nie ma go obok mnie, gdy wychodzi z kolegami, którzy są okropnymi flirciarzami, bądz tak jak teraz ma kilkudniowy wyjazd z pracy to ja nie moge znależć sobie miejsca. Gdy dzwoni wyżywam się na nim, zaraz się godzimy ale to i tak powraca. Mam hobby, ale nawet malowanie obrazów w takich sytuacjach mi nie pomaga. Czasami popadam w totalna depresję gdy myślę o tym co on robi w danej chwili. Wiem że to chore, wiem że męczące, nie tylko dla niego ale też dla mnie. Nie mam pojęcia co mam z tym zrobic, nie chcę stracic osoby tak dla mnie waznej. :( ( Błagam o pomoc bo ja juz nie mam na to wszytsko sił.

  25. Gosia says:

    Aniaa!

    Przepraszam, ale musze odeslac Cie do mojego artykulu powyzej. Wyjscie z tej sytuacji jes tylko jedno: musisz stac sie bardziej egoistyczna. Mysl o sobie, o Twoim zyciu, o czerpaniu z niego tego, co najlepsze.

    Wyobraz sobie, ze nie jestes ze swoim chlopakiem. Jestes sama, bez zadnego partnera. I nie ma mozliwosci, abys jakiegokolwiek miala. Jak chcialabys, aby Twoje zycie wygldalo?

    Nasi partnerzy zyciowi sa jedynie naszym dopelnieniem. Jesli wlasciwie dobrani, czynia nasze zycie ciekawszym i pelniejszym.

    Jednak to my sami jestesmy odpowiedzialni za jakosc naszego zycia. Nikt inny.

    Zycze Ci powodzenia, bo nasze zycie jest piekne, jesli swiadomie przejmiemy na nie odpowiedzialnosc.

    Serdecznie pozdrawiam!

    Gosia

  26. Monika says:

    “Jedyny sposób zapobieżenia zazdrości to zasłużyć na przedmiot własnych pożądań. Jest ona bowiem nieufnością wobec samego siebie, świadectwem nikłych naszych zalet.”

    Nicolas-Sébastien Roch (Chamfort)

  27. Kinga says:

    Tak czytam i czytam i zauwazam ze nie jestem osamotniona w takim mysleniu. Jestem chorobliwie zazdrosna o mojego mezczyzne , sprawdzam wszysstko co sie da SMS , gadu , historie w internecie, Wiem ze na tym nie polega zwiazek , probuje sobie z tym radzic . Tak jak pisałas Gosiu powyzej zazdrosc moze byc spowodowana samoniska ocena o sobie , u mnie to chybaa jest. Czuję sie nie atrakcyjna. Staram sie walczyc z tym.Juz pare razy podczas klotni mowilam ze to koniec ale jakos z tego wychodzilismy. Wiem ze on ma tego juz dosc ile mozna wytrzymac z taka kobieta w takim zwiazku. Walczę z tym , staram sie rozwijac zainteresowania , staram sie myslec o sobie dobrze itd ale momentami nie wytrzymuje np. tak jak teraz,Pisze tutaj gdyz nawet nie mam z kim o tym pogadac. Pozdrawiam Kinga

  28. tomang says:

    Wiecie co, tych zazdrośników to mnóstwo wokół… Też nie mam z kim o tym pogadać. Moja “psiapsóła” ma jednak tak samo chore podejście do tematu jak i ja, wiec nie ma co z nią gadać. Podesłałem jej ten art. moze wreszcie znajdzie faceta ;-) . Gosia ma rację. Wezmę się za siebie, bo oszaleję i zatruję partnera jadem! A kocham go nad życie. Czas pokochać siebie, czas się rozwinąć. Ludzie! Moja głupota to gołębica! Doszło do tego, że to mój partner martwi się o moją naukę bardziej niz ja! Jemu zależy na ukończeniu przeze mnie studiów! Paranoja nie?!
    A jeszcze głupsze jest to, że piszę tutaj o tym i nic nie robię, by to przerwać. Przeciez ja się staczam i jego też w to g… ciągnę. Ma święte prawo zostawić mnie i poszukać sobie kogoś, kto go nie będzie dołował i smucił.

    Do Gosi:
    Widzisz sama, ilu z nas ma “problem”. Dzieki za rady – na pewno spora część z nas skorzysta z nich. Potrzebujemy czasem też wygadać się komuś, kto ma w miarę “równo pod sufitem” ;-) i nie dobije nas głupimi pomysłami w stylu:
    “Ale masz rację! On nie powinien tak Ciebie traktować! Na pewno CIę zdradza. Ten związek nie ma sensu.”.
    Dziekuję raz jeszcze za ważne słowa, które ON mi powtarzał ciągle od długiego czasu…

  29. Gosia says:

    Monika!

    Dziękuje za piękny cytat!

    Kinga!

    Witaj na blogu! :-)
    Pamiętaj, bardzo ważne jest walczyć o siebie, o to, aby kochać siebie i pozwolić sobie być sobą. Jeśli borykamy się z jakimkolwiek problemem, na poczatku musimy poszukać odpowiedzi w nas samych, nie na zewnątrz. Polecam Ci odkrywać siebie każdego dnia, na tym blogu znajdziesz wiele artykułów, które mogą Ci w tym pomóc.

    tomang!

    Ciesze się, iż znalazłaś się u nas! :-)
    Wiem, jak trudno jest z tym żyć. Sama przez to przeszłam. Masz racje, najważniejsze jest znaleźć wspólny język z Twoim partnerem, wzajemny respekt i zaufanie. Oskarżanie prowadzi prosta drogą do porażki.

    Pozdrawiam serdecznie i trzymam za Wszystkich kciuki! :-)

    Gosia

  30. Aga says:

    A ja bym chciała opowiedzieć o innej zazdrości. Moja sytuacja jest taka, mam męża, zdrowe dziecko i chyba wszystko jest Ok, nic nam nie brakuje ale też nie możemy pozwolić sobie na auto za 100 tys czy wakacje w ciepłych krajach. Ale moim problemem jest to że jestem zazdrosna o wszystko co robi z sukcesem siostra mojego męża, że dziłalnośc idzie OK, że ma super mieszkanie, że wakacje może spędzać tam gdzie chce….. Ja przez to niszczę swój związek, udaję zę wszystko jest ok, ale ostatnio nie mogę i chodzę i cały czas płacze;( poprostu nie nawidzę tego stanu, ale nie mogę sie powstrzymać, pomózcie:(

  31. Agi says:

    mam ten sam problem. i w wiaku tym pytanie- czy wizyta u psychologa może pomóc skoro sama od tylu lat nie potrafie nic robić tą zadroscią, joga ćwiczenia próby skupienia się jedynie na sobie, nic nie dało efektu

  32. Marysia says:

    witam :)
    mam ten sam problem, ale jak wczytalam sie we wszystkie te artykuły doszłam do wniosku ze jest to prawda co piszesz Gosiu na samej gorze :) niska samoocena!!! Moj chlopak jest przystojny i wie jak wazny jest w mim zycu, ale mnie denerwuje jak patrzy na ‘pupy’ innych zgrabniejszych dziewczyn!! gdy pierwszy raz zauwazylam, ze jest dla niego cos bardziej atrakcyjnego niz ja wtedy powstała jedna z najwiekrzych glupot jake zrobłam/liśmy to usunelismy gg usunelismy konta na nk na fotce.pl telefony oba sa wspolne. jestesmy razem od 2 lat, jestem szczesliwa ze z nim jestem poniewaz jest to moj pierwszy taki zwiazek mam nadzieje ze ostatni, ze moja zazdrosc znknie, ze moze miss nie bede, ale zaczniemy razem chodzic na slowne [poniewaz mam malutka nadwage :) ], ale jesli uda mi sie takze zadbac o swoje włosy, jesli kupie masc ktora zakryje moje blizny na nogach [zeby nie bylo nie ciełam sie] zaczne robic ramki na zdjecia [moj chlopak uwaza ze mam zdolnosci artystyczne co podnosi moja samoocene, sama nie wiem czemu niby taka glupota, a jednak :) ] jesli zajme sie tym co jest dla mnie wazne, jesli zadbam o siebie jak potrzeba, nie powinnam miec problemu z innymi ‘pupami’

    wiem, ze to nie jest łatwe, mnie tez kosztowało to wieluu, ale to weluu łez, ale pamietajcie, dla ukochyanej osoby warto :) naprawde wato, On mnie kocha, gdyby chcial takiej chudej to by z nia byl nie ze mna prawda? a popatrzec kazdy moze, ja tez lubie jak ladny chlopak zwroci na mnie uwage :) pozdrawiam wszystkie kobiety, ktorym zazdrosc znosi sen z powiek ;*

  33. aneta says:

    witam, mam podobny problem. Ciagle jestem zazdrosna o mojego narzeczonego, mamy 3 miesieczna core… ciagle sie wkurzam o byle glupote,np. jak nie odbiera telefonu itp.. jutro jedzie na szkolnie a ja mam tylko przed oczami jak mnie zdradza itp…mimo ze nigdy mnie nie zdradzil. chce to naprawic, bo ja jak i on sie bardzo meczymy z tym… nie jestem brzydka, nie mam nadwagi ale jednak mam niska samoocene o sobie. boje sie ze go strace, dlatego chce to naprawic bo kocham go bardzo;-) prosze o rade

  34. Marcin says:

    Czytałem ten artykuł kilka raz wraz z komentarzami, miałem taki sam problem jak Wy – Chorobliwa zazdrość. U mnie skończyła się napadem totalnej depresji – płacz , śmiech, drżenie rąk, zimny pot z powodu krążących idiotycznych myśli o zdradzie – do momentu kiedy to puściły mi przy niej nerwy i pękłem jak struna , opowiedziałem jej o moich problemach, o tym że nie mogę myśleć ze ktoś inny ją dotyka w intymny sposób itd , każdy chyba wie o czym pisze. i słowa jaki mi to odpowiedziała oraz jak zareagowała wystarczył. Od tamtej pory dajemy sobie więcej wolnego czasu dla siebie a związek nasz wzmocnij się bardzo. Mam nadzieje ze wszyscy błądzący znajdą taki spokój jaki ja znalazłem dzięki tej stronie po części. Pozdrawiam

  35. pearl says:

    jestesmy razem ponad rok. o inne kobiety bylam zazdrosna na poczatku związku ale w końcu to minęło jakoś powyjasniało sie to itd. Problem pojawił sie na nowo gdy w naszym zyciu pojawiła sie jego ex… mowil mi kiedys ze tylko jedna osobe wczesniej kochał ale ze to skończone dawno ze nawet nie maja kontaktu od dawna. zwrócił mi uwagę ze miałam kontakt ze swoim ex przez gg wiec postanowiłam uciąc ten kontakt oboje doszlismy do wniosku że nie powinno sie utzymywac zadnych kontaktow z exami jesli sie tworzy nowy związek. cudnie myslalam wreszcie ktos kto mysli jak ja… i co sie okazało? najpierw miesiac temu sms od niej ze teskni (2 lata po rozstaniu!) on wczesniej z nia pisal ale na tego smsa nie odpisal bo usnal a odpisalam ja… myślałam ze sprawa załatwiona.. tydzien teemu napisal do niej on… znalazlam smsa od niej o tresci ze nie powinien pisac po nocach ze kazdy ma swoje zycie itd, na 2 dzien zadzwonila jeszcze i go opieprzyla. niby ok ale dziwne ze najpierw sama pisze ze teskni a potem zadyme robi jak on napisal? nie wiem co napisal usunal to. Ale ewidentnie klamie – utrzymuje z nia kontakt a mi mowi ze nie. Przeprosil usunąl jej numer ale dla mnie to nic nie zmienia nie ufam mu… pytanie czy mam powody? niska samoocena-hmmm nie powiem ze mnie ten problem nie dotyczy bo po prostu boje się ze tamta bardziej kochał niz mnie i skoro zaczeli pisac…..

  36. Marta says:

    Witam! Tak jak wielu z was, ja również mam problem z samą sobą. Mam wspaniałego narzeczonego, który daje mi tyle miłości, ciepła i dobroci ile potrzebuję. Ja nie zawsze potrafię odwzajemnić mu to ciepłym słowem czy usmiechem choć na to bardzo zasługuję. To chore ale czasem bez przyczyny jestem dla niego zimna i oschła mimo iż bardzo go kocham. Mam wrażenie, że przez moje niewłaściwe zachowanie nie zasługuje na Niego i że jak cos sie we mnie nie zmieni to w końcu pozna kogoś kto bedzie okazywał mu więcej miłości niż ja. Dodatowym problemem jest to, że go ograniczam i daję mu zbyt mało lub wcale swobody, która jest chyba tak ważna w związku. Mówię chyba, ponieważ ja nie odczuwam aż takiej potrzeby posiadania własnego świata, zainteresowań czy hobby przeznaczonych tylko dla mnie. Wręcz przeciwnie, chciałabym każdą chwilę spędzać z moim narzeczonym, mieć wspólne zainteresowania, znajomych..razem się bawić i rozwijać. On natomiast pragnie mieć więcej swobody, by móc wyjść ze znajomymi czy to na jednego wieczoru czy tez od czasu do czasu wyjechac na weekend. Mój problem polega na tym, że nie potrafię tego zaakceptować.. nie jestem chorobliwie zazdrosna, że gdy wyjdzie beze mnie to na pewno kogoś pozna, ale jestem zazdrosna o to, że beze mnie będzie sie fajnie bawić..że woli spędzić ten czas z klegami niż ze mną. Nie mogę zrozumieć tego, że po całym tygodniu pracy i obowiązków, przez co nie mamy zbyt wiele czasu dla siebie, On chce wyjechać na weekend zostawiając mnie samą. Starałam się to jakoś zrozumieć, pogodzić się z tym, wmawiać sobie ze musze byc wyrozumiała i tolerancyjna, o jak bede go trzymać pod kloszem to prędzej czy później ode mnie ucieknie albo będzie robił wszystko żeby jak najwięcej czasu spędzać poza domem, z dala od męczącej żonki!! Ale za każdym razem kiedy gdzieś sam wychodzi jestem wściekła i zła na Niego..czase przez to są kłotnie lub w ogóle z Nim nie rozmawiam przez nastepne dni. Jestem zazdrosna i nie umiem sobie z tym poradzić.. czasem mam wrazenie że to uczucie jest silniejsze ode mnie. Co robić, żeby nie zniszczyć Mnie, Jego..naszego związku?? nie chce Go ograniczać ale to robię!!:/ Jestem jakaś nienormalna???? POMOŻCIE!!!

  37. moly says:

    Ja też mam wielki problem i obawiam się ze kiedyś odbije się to na mojej psychice. Przez to trace sens życia:/. Ostatnio tak bardzo brzkuje mi pewności siebie i wiary, a przez to porównuję siebie do innych, analizuje ich życie i wciąż sie dołuje. Bycmoże zrodziło się to z tego że zostałam zraniona przez moja wielką miłośc, na dodatek nikt mnie nie rozumie i nie mogę nawet rozmawiac z moją najlepszą przyjaciólka o tym co przezywam, bo ona przyjaxni sie z dziewczyną mojego byłego chłopaka: a najgorsze w tym jest to, że ja nie jestem dokonca poukładana ze swoimi uczuciami, nie wiem jak pozbyc się myśli o moim byłym, nie umię zapomniec, a co najgorsze jestem w związku od 1,5 z chłopakiem, który mnie Bardzo Kocha. Ja już nie wiem jak to wszystko poukładac:/

  38. Kasia says:

    Witam,

    Tak na poczatek to natykajac sie na ten tekst bardzo sie wzruszylam i stalam sie zazdrosna ze ja nie potrafie miec takiego zwiazku z mezczyzna ktorego kocham.

    jestem ze swoim chlopakiem od 1,5 roku. i calemu naszemu zwiazkowi towarzyszy uczucie zazdrosci z mojej strony.

    najbardziej jestem zazdrosna o byla mojego chlopaka z ktora byl 6 lat i sa nadal w znakomitym kontakcie. Ponadto mieszkanie w ktorym mieszka moj chlopak jest kupione przez nich razem. jego byla ma malo znajomych i codziennie do niego wydzwania, co bardzo mnie irytuje gdyz czuje sie jakbym musiala sie dzielic z nia moim chlopakiem. z kazdym problemem wiekszym lub mniejszym ona biegnie do niego.
    poza tym moj chlopak jest bardzo atrakcyjny i ma duzo kolezanek co tez mnie irytuje. bo ja przeskoczylam do tego zwiazku prosto z innego wiec nie mialam czasu na zawarcie duzo znajomosci z plcia przeciwna.
    wkurza mnie tez ze on mowi do niej “Kochanie” i ona do niego tez caly czas. niestety znizylam sie do tego stopnia ze sprawdzalam jego mail i komorke i nie bylam zadowolona widzac wiadomosci od niej: hej kochanie….. tesknie i kocham ”
    nadodatek ona caluy czas utrzymuje kontakt z jego rodzina ktora ja uwielbia.
    juz sama nie wiem co mam robic. mielismy tyle klotni zwiazanych z jego byla. sama juz nie wiem czy mam podstawy o to by byc zazdrosna czy nie. on mi tlumaczy ze to ze mna chce byc i jest ze mna codziennie. wykacza mnie ten zwiazek bo probuje caly czas sobie wmowic ze to moja chora zazdrosc i musze nad tym pracowac. chce z nim byc ale to mnie tyle kosztuje. ponad rok ta sama spiewka. nadodatek ostatnio zaczal biegac z sasiadka z gory, ktora zaczela mu obiadki gotowac. Ignorujac mnie i fakt ze prawie codziennie u niego jestem. on twierdzi ze nie ma w tym nic zlego i czemuz mialby odmowic darmowego jedzenia. jak to wszystkos ie uzbiera to jestem zazdrosa o kazda kobiete kolo niego. naprawde jestem zagubiona i wykaczona…..

    prosze powiedz mi co o tym myslisz….

  39. gosiaczek says:

    ja mam problem jestem z chłopakiem już prawie dwa lata a on jest o mnie strasznie zazdrosny nie pozawala mi wychodzic robi mi awanture nawet o rodzine bo uważa że nie jade do rodziny tylko go oszukuje i ide się spotkać ze znajomymi kiedyś mi powiedział ze chciał by mieć mnie tylko dla siebie. nawet jak wychodze do sklepu to robi mi awanture ze nie odzywam sie do niego i nie spowiadam mu sie gdzie wychodze… Ma do mnie pretensje dosłownie o wszystko… Nawet się denerwuje na mnie jak porozmawiam z jakimś nauczycielem odrazu uważa że to jest dla niego zagrożenie i że mogła bym go zdradzić… Usprawiedliwa się tym że został zdradzony już przez dwie dziewczyny i niechce być przez kolejną że chce mnie uchronić od zła w tym świecie… Nie wiem jak z nim porozmawiać wiele razy prubowałąm ale on mnie nie słucha prosz o pomoc

  40. Gosia says:

    Kasia!

    Tak jak pisałam w tekście powyżej, nie jesteśmy nikogo w stanie zmusić do miłości. Warto tez w takich sytuacjach zrozumieć, ze tak naprawdę wszystko zawsze zależy od nas, a nie od tej drugiej osoby.
    Są zawsze dwa wyjścia: albo zmienimy nasze zachowanie, jeśli naprawdę nam na naszym partnerze zależy (zwłaszcza, kiedy jesteśmy świadomi, ze przeginamy z nasza histeryczna zazdrością) i czekamy jak się sytuacja rozwinie. Drugie wyjście to po prostu zakończenie związku, jeśli bardziej się w nim męczymy, niż czerpiemy z niego radość. Zycie jest na to za krótkie.

    Pozdrawiam serdecznie!

  41. Gosia says:

    Malwina!

    Z tego co piszesz, przechodzisz przez burze emocjonalna. W takich sytuacjach naprawdę ważne jest “wyrzucenie” tego wszystkiego z siebie, bo tłumienie tych uczuć nawarstwia jedynie wszystko. Polecałabym rozmowę ze specjalista, np. terapeuta, to naprawdę może Ci pomoc uspokoić rozszalałe myśli. Nie musimy przez wszystko przechodzić sami, czasami naprawdę warto poprosić o pomoc.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Gosia

  42. iwona says:

    Cześć!
    Mój problem polega na tym , że jestem zazdrosna o byłą mojego faceta:( najgłupsze jest to ,że mój chłopak nie daje mi ku temu żadnych powodów. Nie utrzymuje z nią żadnych kontaktów, zostawił ją dla mnie i traktuje mnie jakbym była jedyną dziewczyną na świecie!!!I mało tego jego rodzice są mną zachwyceni i naszym związkiem.A ja mimo to robię mu wyrzuty ,że na pewno myśli o byłej i porównuje mnie z nią…:( wiem , kochani to takie głupie ale ja nie mogę nad tym zapanować:( :( Boję się , że któregoś dnia będzie miał tego dosyc i faktycznie umówi się na randkę z inną dziewczyną…Błagam pomóżcie bo to uczucie mnie dobija…i zabija mój związek.

  43. Sylwia says:

    Mam poważny problem sama ze sobą zdałam sobie sprawe tego sama mam wspaniałego faceta ale wszytko niszcze swoim zachowaniem zazdrością mała wiarą w siebie mam już dość kocham go bardzo on mnie też nie wiem czy teraz bo to niszcze tą zazdroscia nie potrafie mu zaufać moze dlatego ze kazdy z moich byłych mnie zdradził i boje się ze on też odejdzie chce go kochać a nie być dla niego cięzarem czytając te wszystkie wiadomośći zdałam sobie sprawe ze mam problemy nigdy się tym nie przejmowałam moim celem była kiedyś szkoła teraz tegop celu nie mam bo ją kończe nie mam marzeń ani wiary w siebie wszytko co chce robie nie tak

Zostaw komentarz