W moim artykule „Zazdrość – czy można się jej pozbyć?” zastanawiałam się nad tym, jak pozbyć się zazdrości. Okazało się, iż wielu z was boryka się z zazdrością również w związku partnerskim. Postanowiłam zatem napisać coś na ten temat.
Zazdrość może być niezwykle zgubna dla związku, wiemy o tym nie od dziś. Często piękny związek pod wpływem zazdrości może przeistoczyć się w koszmar. Sama się o tym przekonałam. Byłam kiedyś w związku ze wspaniałym mężczyzną, ale moja zazdrość była dla niego nie do zniesienia. Ciągle go kontrolowałam, aż w końcu zakończył naszą znajomość. Była to dla mnie bardzo wartościowa lekcja życia. Postanowiłam, iż nigdy więcej nie popełnię tego błędu.

W moim obecnym związku jest po prostu pięknie, i to przede wszystkim dzięki temu, iż dajemy sobie nawzajem wiele wolności. Ufamy sobie bezgranicznie i każdy dzień spędzony razem jest dla nas wspaniałym darem.
Dlaczego właściwie jesteśmy zazdrośni o partnera? Najczęściej zazdrość ta wynika z niskiego poczucia własnej wartości. Wydaje nam się, iż tak naprawdę nie jesteśmy warci miłości partnera. Obawiamy się, iż na zewnątrz czyhają zagrożenia: kochana osoba może w każdej chwili natknąć się na kogoś lepszego i porzucić nas. Staramy się wtedy kontrolować partnera, aby nie dopuścić do tego faktu, i tu zaczyna się błędne koło.
Jak zatem pozbyć się zazdrości w związku?
Jeszcze kilka lat temu bardzo często byłam zazdrosna o partnera, teraz nie zdarza mi się to w ogóle. Dlaczego? Ponieważ pozbyłam się całkowicie niskiego poczucia wartości, i stałam się świadomą, pewną siebie kobietą. To wystarczyło, aby wyzbyć się uczucia zazdrości.
Jako, iż zazdrość ma swoje korzenie w niskiej samoocenie, aby się pozbyć tego uczucia należy pracować nad sobą i wzmocnić poczucie własnej wartości. Przyniesie to nie tylko pozytywne rezultaty w związku, ale również w innych sferach waszego życia. Na początek polecam książkę Nathaniela Brandera „6 filarów poczucia własnej wartości”. To naprawdę wspaniała pozycja, która pomoże wam w podróży w kierunku wzmocnienia poczucia własnej wartości. Kolejną godną polecenia książką jest „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” Dale Carnegie. Dzięki tym książkom oraz intensywnej pracy nad sobą stałam się tym, kim jestem dzisiaj: świadomą, pewną własnej wartości osobą.
Czy będąc zazdrośni nie szukamy przypadkiem własnego szczęścia poprzez naszego partnera? Jesteśmy szczęśliwi jedynie wtedy, kiedy nasz partner jest przy nas, mówi jak bardzo nas kocha, potrzebuje, itp. A bez niego jesteśmy nieszczęśliwi, samotni, niedocenieni. Czy nie znaczy to, iż nasze życie nie jest pełne? Iż czegoś w nim brakuje? W moim przypadku, jeśli mój narzeczony zdecydowałby się mnie opuścić, byłabym na pewno przez jakiś czas smutna, ale przecież mam poza tym wspaniałą prace, wiele pasji, zainteresowań, cudownych znajomych, więc dałabym sobie doskonale radę. Jak byłoby w twoim przypadku? Odpowiedz sobie koniecznie na to pytanie.
Aby osłabić siłę zazdrości, staraj się zaprzestać kontemplowania tego uczucia i analizowania zachowań partnera. Zamiast tego rozwijaj swoje zainteresowania, idź za swoim wewnętrznym głosem, w kierunku marzeń. Jeśli w związku często spędzamy trochę czasu z dala od siebie, tym bardziej tęsknimy za sobą i cieszymy się na ponowne spotkanie wieczorem! Absolutnie odradzam robienie wszystkiego razem (włącznie z posiadaniem wspólnego adresu mailowego!). Każdy z nas potrzebuje odskoczni, czasu dla siebie, inaczej zaczynamy się dusić! Mój narzeczony np. kilka razy w tygodniu chodzi na treningi hokeja, a ja w tym czasie wybieram się na zajęcia hiszpańskiego lub na spotkania klubu Toastmasters. Każdy z nas ma swój oddzielny „światek”, do którego druga połowa nie ma wstępu. Bo przecież każdy z nas ma własną historię do przeżycia. Ja swoją a mój narzeczony swoją. Piękny, oparty na zaufaniu związek, dodaje nam odwagi i wiary w siebie, aby przesuwać te góry, które są dla nas przeznaczone, osiągać niemożliwe.
Wolność! Wolność! Wolność! Najważniejsze w związku jest danie partnerowi maksymalnej ilości wolności. Do tego potrzebne jest oczywiście bezgraniczne zaufanie, ale jeśli będziecie pracować nad wzmocnieniem waszej samooceny, zdolność zaufania partnerowi przychodzi bez trudności.
Kochający partner jest darem losu, a nie naszą własnością. Starajmy się zatem pracować nad tym, aby taki piękny związek trwał jak najdłużej.
Życzę powodzenia!
P.S. (2011): Odkąd napisałam ten post kilka lat temu, niesamowicie wiele osób trafia na mój blog właśnie poprzez tę stronę. Wielu z nas ma problem zazdrości. Zastanowiłam się przez chwilę, co tak naprawdę najbardziej pomogło mi w pozbyciu się zazdrości. Zdecydowanie moja odpowiedź to medytacja. Pozwoliła mi na poznanie siebie i na akceptację mojego partnera. Właśnie niedawno stworzyłam mój unikalny program “Praktyczne wprowadzenie do medytacji” – mam nadzieję, że ten kurs pomoże Ci w pozbyciu się zazdrości i czerpania przyjemności z Twojego związku! Pozdrawiam serdecznie!


Cóż, czytam te wasze przypadki, i dochodzę do jednego wniosku, miłość niszczy, i najlepiej pozostawać w związku przyjaciel-przyjaciel, taka stopa pozwoli ludziom istnieć razem, prawdziwa miłość zawsze jest połączona z zazdroscią, i należy się z tym pogodzić, jeśli chcemy kogoś poznać, lub zacząć związek, a Tym, którzy teraz już mają problem z zazdrością, dajcie sobie na luz, patrzcie na partnera jako na przyjaciela, zwykłego kumpla, z którym dobrze się bawi i śmieje, ograniczcie miłość, a pozostawcie czysto przyjacielskie, ciepłe i miłe stosunki..Proste
Pozdrawiam Was