Powracam raz jeszcze do technik medytacji. Tym razem zachęcam do medytacji aktywnej. Musze przyznać, iż jest to jedna z moich ulubionych. Zapoznałam się z ta techniką medytacji podczas kilkudniowego kursu w instytucie Osho UTA w Kolonii. Pionierem medytacji aktywnej był Osho, mistrz duchowy z Indii, który w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych podróżował po świecie, nauczając tysiące ludzi medytacji. Mimo, iż sam Osho jest przez niektórych postrzegany jako osoba dość kontrowersyjna, jest on bezsprzecznie twórcą jednej z najciekawszych metod medytacji.
Poniżej przedstawiam godzinną medytację Kundalini, która jest moją ulubioną (towarzyszy jej wspaniała muzyka Deutera).
Kundalini to medytacja aktywna, czyli jak sama nazwa wskazuje połączona jest z dynamiką. W początkowej fazie dynamiczne ruchy pobudzają nasza energię, która po pewnym czasie zaczyna nas kompletnie wypełniać i zaczynamy w pewnym sensie wibrować. W ostatnich fazach Kundalini następuje uspokojenie i wyciszenie.
Poniżej bardzo trafna definicja tej techniki medytacyjnej, na którą natknęłam się w internecie:
“Kundalini to medytacja pobudzająca energetyczny potencjał człowieka. Bezpieczna i subtelna, szybko oczyszcza ciało i uspokaja umysł, intensywnie ożywia wewnętrzną energię i wyostrza intuicję“.
Oto pokrótce poszczególne fazy Kundalini:
1. Drganie (Shaking) - 15 minut
W tej fazie, do muzyki Deutera, odprężamy całe nasze ciało i zaczynamy nim „potrząsać”. Brzmi to trochę śmiesznie, i ja również zareagowałam śmiechem, kiedy po raz pierwszy medytowałam w ten sposób. Ale to naprawdę działa i wyzwala energię. Potrząsamy rękami, głową, całym ciałem, i po pewnym czasie czujemy, jak nasza energia unosi się od stóp do góry. Naprawdę fajne uczucie! Ważne jest, aby potrząsanie to nie było wymuszone. Musimy pozwolić po prostu naszemu ciału drgać swoim rytmem.
2. Taniec (Dancing) – 15 minut
Następna faza to taniec. To moja ulubiona część, jako iż uwielbiam tańczyć! ![]()
Muzyka w tej fazie jest tak radosna, iż nogi same rwą się do tańca!
3. Obserwacja (Witness) – 15 minut
Zatrzymaj się, usiądź albo stań, zamknij oczy. Obserwuj, co się dzieje w twoim wnętrzu.
4. Cisza (Stillness) – 15 minut
Połóż się (na podłodze lub na kanapie), zamknij oczy, napawaj się ciszą.
Delikatny dźwięk dzwonka kończy medytację.
Zwykle podczas całej medytacji mam zamknięte oczy, otwieram je tylko od czasu do czasu, pomiędzy poszczegolnymi fazami, lub w czasie tańca. Jednak w fazie pierwszej i drugiej można mieć również cały czas otwarte oczy.
Najczęściej medytuję Kundalini w weekendy, kiedy mam trochę więcej czasu. Niesamowite, iż po każdej takiej sesji jestem niezwykle kreatywna. Wiele moich najciekawszych pomysłów narodziło się właśnie po Kundalini.
Tutaj znajdziecie dodatkowe informacje (w języku angielskim) na temat innych rodzajów medytacji aktywnych, jak również przykłady (w formie krótkich filmów) jak przebiegają poszczególne medytacje.
Życzę miłego medytowania!


Dziękuję za polski opis do tej niesamowitej medytacji.
Mam te same wrażenia, że po Kundalini wyzwala się kreatywność i prostota dziecka, po prostu łatwiej powiedzieć to, co płynie prosto z serca. Pozdrawiam Ola