13 Dec 2007

Czego chcesz naprawdę?

2 Comments Rozwój Osobisty, Sukces

Ten film zapadł mi szczególnie w pamięci. „Swimming with Sharks” z moim ulubionym aktorem Kevinem Spacey. Młody chłopak zostaje asystentem sławnego producenta filmowego. Z czasem okazuje się, iż boss jest niezwykle wymagający, rzucający wyzwiskami na prawo i lewo, jednym słowem prawdziwe uosobienie szefa, jakiego nikt nigdy nie chciałby mieć. Doprowadza to młodego asystenta do granic wytrzymałości, jako iż nie może sprostać wysokim wymaganiom szefa. W momencie kulminacyjnego „znęcania” się nad swoim podwładnym, Spacey (jako szef) zadaje asystentowi jakże znaczące pytanie: What do you really want? What do you really want?

No właśnie: what do you really want? Czy wiesz tak naprawdę, czego pragniesz? Jeśli tak, czy coś zatrzymuje Cię, aby to osiągnąć? I dlaczego?

Jeszcze kilka lat temu moje pojęcie o tym, czego tak naprawdę chcę było proste. Generalnie bazowało ono na ogólnie rozpowszechnionym w społeczeństwie pojęciu sukcesu: dobrze zarabiać, mieć świetny samochód, dom, wyjeżdżać na zagraniczne wakacje, itp. Byłam niejako zwolniona z obowiązku zastanawiania się, czego tak naprawdę chcę, otoczenie wypełniło to zadanie za mnie. Wszyscy przecież nie mogą się mylić, myślałam.

Dopiero, kiedy osiągnęłam ten tak zwany sukces, i jakoś nie byłam specjalnie szczęśliwa, zaczęłam zastanawiać się, o co właściwie chodzi. I w końcu zaczęłam słuchać siebie, pytać, co sukces oznacza dla mnie, a nie dla innych. Co właściwie chcę osiągnąć w moim życiu? Czego tak naprawdę pragnę? Odpowiedzi te nie pojawiły się od razu, ale z czasem udało mi się dotrzeć do mojego wnętrza i odkryć prawdziwe pragnienia. Tylko wtedy Twoje życie jest naprawdę TWOJE! A zatem: What do you REALLY want?

Poniżej przedsmak filmu. :-)

written by
The author didn‘t add any Information to his profile yet.

2 Responses to “Czego chcesz naprawdę?”

  1. SteV says:

    Mam do Ciebie pytanie…

    W jaki sposób doszłaś do tego “czego tak naprawdę chcesz”? I w jaki sposób wpłynęło to na Twoje życie? Czy efektem jest założony tutaj blog? Czy może zmieniłaś prace, sformułowałaś na nowo czego pragniesz od życia (co daje Ci szczęście, spełnienie, poczucie przynależności ducha)?

    Sam zmagam się z tą prawdą.. Rzuciłem już jedne studia. Od czerwca zaczyna się sesją końcowa kolejnych i znów się zastanawiam czy to ma sens i czy aby nie rzucić drugich… Studiuje ekonomie i nie potrafie wyobrazić sobie żadnych plusów jej ukończenia poza wypłatą (czyt. kasą)

    Czytam takie książki jak “Spokój miłującego spokój wojownika” Dana Millmana, “Potęge teraźniejszości” Eckarta Tolle’ego, blog Michała Pasterskiego i Steve’a Pavlina i nadal nie wiem jaki cel obrać…

    Pozdrawiam i byłbym wdzięczny za odpowiedź

  2. Gosia says:

    SteV,

    witaj na blogu!
    No ale mi pytanie zadałeś! ;-) Na poważnie, to nie jestem pewna, czy już znalazłam to, czego chce ;-) Ale wiem, że jestem na najlepszej drodze. Myślę, że tak naprawdę odnalezienie tego, co tak naprawdę chcemy robić, nie jest to zawsze łatwe. Gdyby było, to każdy żyłby sobie szczęśliwie, poświęcając się swojej pasji. Ale co najważniejsze, to właśnie wybrać się na poszukiwania. Większość z nas tego nie robi, właśnie dlatego, że to nie jest proste. Musimy szukać metodą prób i błędów. Próbować rożnych rzeczy i zobaczyć, czy to nam odpowiada. Jeśli nie, to idziemy dalej, próbujemy czegoś nowego. I nie należy się zrażać tak zwanymi porażkami. Tak jak w Twoim przypadku, próbujesz rożnych studiów, i nie ma w tym nic złego. Wręcz: tędy droga! :-) Szukamy do skutku. Nawet jak będzie to długo trwało. Ale im więcej eksperymentujemy, tym większa szansa, że w końcu to znajdziemy.

    Ja też na poczatku dużo czytałam (tutaj cala lista http://zatoka-zen.com/2010/03/09/ksiazki-szukaja-nowych-wlascicieli/), blog Steva Pavliny tez chyba w całości :-) Dzięki temu stawałam się coraz bardziej świadoma, o co chodzi w tym życiu. Mój blog tez bardzo mi pomógł, dziś to już dokument mojej transformacji świadomości. I oczywiście zapisywałam się na różne kursy, studia, itp. Niektóre mnie nie przekonały, ale w innych odnalazłam rezonans. I idę dalej. Eksperymentuję dalej. Czasami nie jest łatwo, ale nie wyobrażam już sobie inaczej. Po prostu warto.

    Ja n.p. skończyłam studia ekonomiczne i teraz już wiem, ze to nie były studia dla mnie. Ale wtedy nawet nie myślałam o alternatywie. Wiec tu masz przewagę, ze już teraz zadajesz sobie te pytania!
    Zachęcam Cie dalej właśnie do próbowania nowych rzeczy. Krok po kroku znajdziesz w końcu swoja pasje, nie ma siły! :-)

    Poniżej cytat, który naprawdę mi się podoba i oddaje esencje odpowiedzi na Twoje pytanie:

    “Szukaj, eksperymentuj i bądź otwarty! I poruszaj się tak długo po omacku, aż w końcu znajdziesz to , czego szukasz”

    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!

    Gosia