15 Jan 2008

Bezgraniczne zadowolenie…

2 Comments Rozwój Osobisty

W ubiegły weekend uczestniczyłam w intensywnym treningu, którego celem była praca w grupie i tzw. odnalezienie siebie. Przez trzy dni pracowaliśmy nad odnalezieniem własnych wartości, nad uzmysłowieniem sobie, czego naprawdę chcemy w życiu, a czego nie. Trening ten był bardzo energetyczny. Energia w grupie wzrastała dosłownie z godziny na godzinę, pod koniec trzeciego dnia była już tak wysoka, iż każdy z nas czuł, iż może poruszyć góry. Naprawdę niesamowite uczucie.

W poniedziałek, dzień po treningu, poziom energii nieznacznie się obniżył, ale nadal był wysoki. Nie poznawałam siebie. Wstałam o szóstej rano, pracowałam kilka godzin w domu, następnie pojechałam do biura, gdzie poprowadziłam trzy długie spotkania na dość skomplikowane tematy. Następnie udałam się na dwugodzinną lekcję hiszpańskiego, po czym zrobiłam zakupy i wróciłam do domu, aby poprowadzić godzinną sesję coachingu. O siódmej wieczorem zakończyłam mój dzień lampką wina. W normalnych warunkach po takim dniu rzuciłabym się ze zmęczenia na kanapę, tym razem jednak byłam całkowicie wypoczęta! Muszę jeszcze dodać, iż przez cały dzień tryskałam energią, żartowałam z kolegami, wszystko wokół wydawało się niezwykle fascynujące, a jednocześnie nieskomplikowane.

Drugi dzień po treningu – energia wróciła do swojego normalnego poziomu. Muszę przyznać, iż byłam rozczarowana, iż ten stan pozytywnego naładowania mnie opuścił. O ileż piękniejsze byłoby życie, gdyby taki stan utrzymywał się każdego dnia! Podobne efekty uzyskiwałam po kilkudniowych medytacjach – ogólne zadowolenie z siebie, innych ludzi i otaczającego świata. Zastanawiam się, jak można taki stan zatrzymać na dłużej, na razie niestety nie znalazłam odpowiedzi. Jeśli coś odkryję, dam Wam znać! :-)

Pozdrawiam serdecznie!

written by
The author didn‘t add any Information to his profile yet.

2 Responses to “Bezgraniczne zadowolenie…”

  1. Ludwik C. Siadlak says:

    Bardzo podobnie (powiedziałbym nawet, że “tak samo”, ale uczucia są zbyt względną materią do takich stwierdzeń :) ) czułem się po eksperymantalnym szkoleniu u Alexa, rzeczywiście – wspaniałe uczucie.

    Gratuluję i cieszę się, że go doświadczyłaś – więcej takich szkoleń!

    Pozdrawiam serdecznie
    Ludwik

  2. Gosia says:

    Ludwik!

    Witaj na moim blogu! :-) Ciesze się, iż doświadczyłeś tego uczucia! Dla mnie jak do tej pory to jedno z najpiękniejszych doświadczeń w moim życiu!

    Pozdrawiam serdecznie,

    Gosia