Mar 26 2008
Otrzymujesz to, o czym myślisz?
W moim wpisie na temat prawa przyciągania pisałam o tym, iż nasze myśli determinują nasze doświadczenia. Jednym słowem: przyciągamy do naszego życia to, na czym skupiamy nasze myśli przez większość czasu.
Chciałabym jeszcze dokładniej przyjrzeć się temu procesowi. Z mojego doświadczenia wiem, iż istnieje jeszcze jedno wymaganie, które musi być spełnione, aby to prawo zaczęło działać. Mianowicie: to, co chcemy osiągnąć, musi odpowiadać naszym prawdziwym pragnieniom.
Dla przykładu: mój znajomy szukał nowej pracy. Naprawdę myślał tylko o nowym pracodawcy, spędzał godziny na polerowaniu swojego CV, wysyłał niezliczone ilości podań, ale mimo to w ciągu ponad roku nie udało mu się znaleźć nowej pracy. Dlaczego prawo przyciągania tym razem nie zadziało? Przecież on rzeczywiście myślał tylko o nowej pracy!
Okazało się, iż mój znajomy tak naprawdę nie do końca wiedział, jaką pracę chce wykonywać. Ubiegał się o pozycje, które mniej więcej odpowiadały jego wykształceniu, ale nie był do końca pewny, czy to jest to. Dzięki szczęśliwemu trafowi jakiś czas temu w końcu odkrył, co naprawdę chce robić. Nie miał w tym kierunku ani wykształcenia, ani doświadczenia zawodowego. Jednak wiedział, że to jest to! To było jego prawdziwe pragnienie! W przeciągu kilku miesięcy pracował nad zdobyciem choć wstępnych kwalifikacji z dziedziny, w której chciał pracować. Przeczytał wszystkie książki, jakie na ten temat napisano, zapisał się na kurs internetowy oraz rozpoczął intensywny networking w branży.
Po kilku (!!!) miesiącach miał już kilka świetnych ofert pracy w swojej wymarzonej branży!!! Wczoraj z nim rozmawiałam i okazało się, iż przed dwoma dniami otrzymał jeszcze dwie dodatkowe oferty pracy! I to w mieście, do którego od dawna chciał się przeprowadzić! Koniecznie musiałam to opisać na moim blogu. Czy to nie jest działanie prawa przyciągania w klasycznym wydaniu?
Z tej historii wyciągamy następujące wnioski: zanim przystąpimy do „aktywowania” prawa przyciągania w naszym życiu, należy się zastanowić, czy to, co chcemy przyciągnąć, jest naszym prawdziwym pragnieniem? Jeśli nie udaje nam się czegoś osiągnąć, mimo iż ciągle o tym myślimy i wizualizujemy nasz cel, zadajmy sobie pytanie: czy naprawdę tego chcę? Czy też gdzieś w głębi tkwi inne marzenie, które nie zostało wypowiedziane?
Wielokrotnie już się przekonałam, iż kiedy starałam się osiągnąć coś ignorując mój głos wewnętrzny, kończyło się to niepowodzeniem i frustracją.
Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, iż przyciągamy do naszego życia tylko to, o czym ciągle myślimy i czego JEDNOCZEŚNIE PRAWDZIWIE pragniemy!
Życzę powodzenia w kreowaniu Waszej rzeczywistości!
Pozdrawiam serdecznie!
2 komentarze



O takich spełnianiu pragnień pisał Murphy, o tym samym traktuje też Sliva w swojej metodzie. Z resztą, współczesna psychologia nazywa to “samospełniającym się proroctwem”.
Z czasem jednak (w miarę ‘opanowywania’ techniki koncentrowania się na konkretnych celach) realizacja tych pragnień zdaje się być coraz łatwiejsza.
Wniosek? Nic tylko pragnąć!
Pozdrawiam serdecznie
Ludwik
Ludwik!
Dokladnie tak! NIC TYLKO PRAGNAC!
Pozdrawiam serdecznie,
Gosia