Sep 20 2008

Jak skuteczniej medytować

Kategorie: Medytacje,Sukces

business-people-meditating.jpg

Podczas niedawnego weekendu medytacyjnego nasza instruktorka dała nam kilka istotnych wskazówek, jak skuteczniej medytować, a przede uniknąć niepotrzebnej frustracji podczas medytacji. Mnie jej wskazówki bardzo pomogły, możne Wam tez okażą się przydatne.

1. Włącz wszystko do medytacji

Podczas medytacji często pojawiają się uczucia frustracji, niepokoju, znużenia, zniecierpliwienia – w zależności od tego w jakim stanie emocjonalnym akurat się znajdujemy. Kluczem do medytacji jest włączenie wszystkich emocji, jakich doznajemy, do medytacji. Zarówno emocji pozytywnych, jak i tych negatywnych. Ważne jest, aby nie walczyć wewnętrznie z negatywnymi emocjami, jeśli takie akurat pojawią się podczas medytacji.  Kiedy np. przeprowadzamy medytację taneczną  Kundalini, ale tak naprawdę nie mamy ochoty na taniec, wyraźmy tą niechęć w naszym tańcu. Tańczmy naszym uczuciem “niechcenia”. Niesamowite, ile energii może w nas wyzwolić włączenie wszystkich uczuć do medytacji.

2. Powitaj niechciane myśli

Zwykle podczas medytacji mamy tysiące niechcianych myśli. Niechcianych – bo przecież w medytacji chodzi o to, aby wyeliminować myślenie, nie myśleć, tylko być. Rzeczywistość jest jednak taka, iż nasz umysł pracuje bezustannie i chcąc nie chcąc, medytując, myśli będą się pojawiały, to jest fakt. Kiedy zatem podczas medytacji zdamy sobie sprawę z pojawiających się myśli, powinniśmy je zaakceptować jako cześć naszej medytacji i medytować dalej. W ten sposób wyzwalasz pozytywną a nie negatywną energię. Zaakceptować myśli, to nie znaczy identyfikować się z nimi, lecz NIE WALCZYĆ. W ten sposób unikniemy niepotrzebnej frustracji.

3. Nazwij myśli po imieniu

Czasami ta technika może być pomocna, kiedy mamy dużo różnych myśli podczas medytacji. Polega ona na tym: kiedy zdamy sobie sprawę, iż nasz umysł ucieka w stronę pewnej myśli, np. co jutro będę robiła w pracy, NAZWIJMY tę myśl po imieniu, w tym przypadku PRACA, i wróćmy spokojnie do medytacji. Kiedy pojawi się następna myśl, np. na temat co będę jeść na kolację, nazwijmy ta myśl KOLACJA i wróćmy do praktyki medytacyjnej. Po jakimś czasie nasz umysł “zmęczy się” tym wyliczaniem i nie będziemy doświadczać przypływu kolejnych myśli.

4. Możesz sam zlikwidować ból podczas nieruchomego siedzenia

Kiedy medytujemy siedząc nieruchomo, często w rożnych częściach naszego ciała pojawia się ból, powodujący, iż chcemy zmienić pozycję (to z kolei przerywa na chwile proces medytacji i nie jest pożądane). Często zmiana pozycji nie jest jednak konieczna. Warto wypróbować następującą technikę: zaakceptuj ból, nie próbuj z nim walczyć, lecz zaakceptuj go jako część medytacji. Skup się na tej części ciała, gdzie ból się pojawił i w myślach, łagodnie, z  miłością do swojego ciała otocz to miejsce strumieniem cieplej, słonecznej energii. Z mojego doświadczenia po kilku sekundach ból znika i nie muszę zmieniać pozycji. Ból podczas siedzenia jest wynikiem naszych myśli. Jeśli nie możemy wysiedzieć w jednej pozycji, znaczy to, iż nasz umysł pracuje na wysokich obrotach.

Mam nadzieje, iż te techniki okażą się dla Was przydatne. Dla mnie  były naprawdę pomocne! Szczególnie ostatni punkt – likwidowanie bólu podczas nieruchomego siedzenia – uważam za niesamowita technikę! Dzięki jej zastosowaniu po raz pierwszy medytowałam całą godzinę, siedząc nieruchomo, bez jakiejkolwiek zmiany pozycji.

Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj do wykopu:
  • Wykop

Brak komentarzy

Zostaw komentarz