Potrzeba bycia lubianym jest jednym z najważniejszych naszych pragnień. Człowiek jest istotą przyzwyczajoną do życia w stadzie i ta potrzeba akceptacji ze strony stada jest nam wręcz niezbędna do przeżycia. Nic dziwnego, iż bardzo staramy się, aby stado nas polubiło.
No właśnie, staramy się. Jak to bywa ze staraniem się, raz nam się udaje, raz nie. Sama mam dość długą historię starania się, aby inni mnie polubili. Mogę to podsumować następująco: to niesamowicie ciężka praca! Wymaga to czytania w myślach innych (no przecież muszę wypaść tak, aby się spodobać), dostosowywania się do konkretnych norm i oczekiwań, bycia wesołym, kiedy jesteśmy smutni i na odwrót. Dochodzimy do wniosku, iż aby być lubianym trzeba być dobrym aktorem, potrafiącym zagrać wiele ról.
Przez wiele lat stosowałam powyższą zasadę. Aż w końcu zdałam sobie sprawę, iż gra nie jest warta świeczki. To było po prostu zbyt trudne, ciężkie i nie dające satysfakcji, nienaturalne. Starałam się, starałam się i jakoś nie wychodziło mi, aby ludzie mnie polubili.
W końcu poddałam się i stwierdziłam: będę po prostu sobą! (OK, to nie było takie proste, dochodziłam do tego dość długo – naprawdę dotarło to do mnie podczas jednego z intensywnych treningów coachingowych). Postanowiłam przestać się starać i być po prostu sobą. WOW! To niesamowite, jaki wpływ wywieramy na otoczenie, kiedy jesteśmy połączeni z naszym autentycznym JA. Nagle zaczęłam otrzymywać komplementy od innych, że bije ode mnie inna aura. Nagle ludzie zwracali się do mnie o poradę, o pomoc, w końcu poczułam się lubiana, i to bez żadnego wysiłku, lecz w sposób zupełnie naturalny. Im mniej zależało mi na tym, aby być lubianą, im mniej się starałam, tym szybciej przyciągałam do siebie ludzi.
Każdy z nas jest inny i na swój sposób niepowtarzalny. Każdy z na ma coś innego do zaoferowania, na co inni z niecierpliwością czekają. Nie warto tłumić w nas tego daru, starając się być kimś innym, niż jesteśmy naprawdę. Piękno jest w naszej naturalności.
Ludzie wyczuwają w nas brak autentyczności, to powoduje najczęściej, iż się od nas odsuwają. Spędzanie czasu z naszym stadem jest niesamowicie budujące i daje wiele satysfakcji. Ale jedynie wtedy, kiedy przebywamy z naszym stadem NAPRAWDĘ, będąc sobą. Nic nie sprawia więcej przyjemności! ![]()
Pozdrawiam serdecznie!


też mi odkrycie
pozdrawiam równie serdecznie
Witaj zenza!
Dokładnie, często najprostsze prawdy są najtrudniejsze do wcielenia w życie.
Według mnie bycie w 100% sobą to jedno z największych wyzwań!
Pozdrawiam serdecznie!
Gosia
a ja myślę, że bycie w stu procentach sobą to zbyt nudne, trzeba sobie pozwalać na odrobinę fantazji. największym wyzwaniem zaś jest świadomość siebie i utrzymywanie dystansu do własnych wygłupów.
ale to oczywiście kwestia temperamentu- myślę o fantazjach, nie o byciu sobą
Marcin
Marcin!
Jak zwał, tak zwał: bycie sobą, świadomość siebie czy tez połączenie z własnym ja. W każdym razie, wtedy wiesz, ze żyjesz naprawde!
Pozdrawiam serdecznie!
Gosia
Hmmm… a ja Cię lubię… zwłaszcza za te proste prawdy, nie zawsze oczywiste
Pozdrawiam serdecznie,
Orest
Orest!
Przesyłam oczko
Pozdrawiam,
Gosia
W moim przypadku jest odwrotnie. Jestem sobą w stu procentach i ludzie mnie nie lubię od tak po prostu. Zawsze źle na tym wychodzę. Nie mam już prawie znajomych, a tych których jeszcze mam mogę policzyć na palcach jednej ręki. Męczy mnie to. Ostatnimi czasy zmieniałam swoja osobowość względem ludzi ale nawet to nic nie pomagało;/ Można kogoś nie lubić od tak po prostu i to w dodatku wszyscy?;/
Jak widac można.Ja mam podobnie.Może przez zazdrość ze strony tych ludzi;]co o tym myślicie ?
Izabela!
Bycie soba to zwykle uczucie, ze ‘jest z gorki’ a nie ‘pod gore’. Musimy sie tez z tym liczyc, ze niektorym nie bedzie sie podobalo to, co widza, ale takie jest zycie, nie musimy nikogo uszczesliwiac na sile, ani nie mozemy, to po prostu niewykonalne. Jesli to zaakceptujemy, jest latwiej!
Marta!
), to moze znak, ze pora poszukac Twojego “stada”
Moze to czas na zawieranie nowych znajomosci z ludzmi spoza Twojego dotychczasowego kregu znajomych?
Jesli rzeczywiscie wszyscy Cie nie lubia (choc raczej watpie
Pozdrawiam serdecznie,
Gosia