Dec 21 2008
Czym jest dla Ciebie medytacja?
Ostatnie kilka dni spędziłam na treningu medytacyjnym (za kilka miesięcy, jeśli wszystko dobrze pójdzie, otrzymam uprawnienia nauczyciela medytacji
). Kurs był niesamowicie intensywny i niezwykle inspirujący, jednak w ciągu tych kilku dni zaobserwowałam coś, co mnie troszkę zaniepokoiło. Jak pisałam już w wielu artykułach, medytacja jest generalnie lekarstwem na wszystko. Nie jest to jedyne lekarstwo, ale jedno z najskuteczniejszych. Ludzie regularnie medytujący odczuwają zwykle głębszą jakość życia i mają poczucie balansu. To prawda, ale… No właśnie, jest jedno ale. Warunkiem, aby powyższe stwierdzenie było prawdziwe, jest założenie, iż medytacja nie jest traktowana jako ucieczka od realnego życia.
Podczas regularnego medytowania doznajemy niesamowitych uczuć, niektórzy nawet docierają w okolice ekstazy. Nic dziwnego zatem, iż od medytacji można się uzależnić. No bo przecież, kiedy medytuję, to wszystko jest takie super, tak świetnie się czuję, itp. Tam, wewnątrz mnie jest o wiele piękniej, niż w moim zwykłym, szarym życiu…. STOP! Jeśli coś takiego słyszę, od razu włącza mi się czerwone światło! Takie podejście do medytacji jest niebezpieczne. Sprawia ono, iż medytacja staje się ucieczką od realnego życia. Codzienność wydaje nam się nieciekawa w porównaniu z tym pięknym, wewnętrznym światem, jaki odkrywamy podczas medytacji. Nie o to w tym chodzi. Medytacja ma pomóc nam odnaleźć drogę do naszego prawdziwego ja, pomóc nam żyć naprawdę, tu i teraz, cieszyć się życiem. Medytacja powinna być narzędziem wspomagającym nasz rozwój osobisty, a nie go zastępującym. W realnym życiu musimy używać też innych narzędzi rozwoju osobistego, musimy nad sobą pracować, nie wystarczy jedynie usiąść i medytować przez godzinę. Sorry, nie ma tak łatwo!
Nawet na naszym kursie kilka osób, na pytanie, dlaczego się tutaj znaleźli, odpowiedziało: “Moja praca jest tak stresująca, chciałam w końcu przez kilka dni odetchnąć” (czytaj: ucieczka), czy też: “Kiedy medytuję czuje się tak wspaniale, to po prostu niesamowite uczucie, chce tego więcej” (czytaj: moje życie nie jest aż tak ciekawe, zatem uciekam w medytację).
Zatem, drogi Czytelniku: zastanów się przez chwilę, czy medytacja nie jest dla Ciebie przypadkiem ucieczką.
Pozdrawiam serdecznie!
Brak komentarzy


