12 Jan 2009

Polska po hamerykańsku, czyli witamy na Greenpoincie!

2 Comments Podróże, Rozwój Osobisty, Sukces

greenpoint.jpg

Właśnie wracam z przedłużonej świątecznej przerwy w Nowym Jorku. Kilka dni temu spontanicznie zdecydowaliśmy się na odwiedzenie naszych serdecznych przyjaciół za oceanem. Za każdym razem będąc w Nowym Jorku mówię sobie, iż następnym razem odwiedzając USA, pora zwiedzić jakieś inne miejsca. Mimo to za każdym razem na nowo ląduję w Nowym Jorku, to miasto działa na mnie jak magnet. :-)

Tym razem, oprócz tradycyjnych już zakupów, spacerów po Central Parku i nowojorskich dzielnicach, postanowiliśmy wybrać się z naszymi przyjaciółmi na obiad na Greenpoint, do sławnej polskiej dzielnicy. Nasi przyjaciele od czasu wizyty w Polsce stali się fanami polskiej kuchni, wiec nie omieszkali wykorzystać tej szansy i tym razem stałam się dla nich przewodniczką po Brooklynie. ;-)

Wylądowaliśmy na Greenpoincie i od razu znaleźliśmy przytulną polską restaurację ‘U Krystyny’. Na ścianach restauracji mnóstwo zdjęć pani Krystyny, właścicielki restauracji, ze sławnymi polskimi, i nie tylko, osobistościami. Pomyślałam: hmm, ta restauracja ma pewnie cos do zaoferowania. I nie myliłam się. Musze przyznać, iż byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona jakością serwisu– naprawdę na amerykańskim poziomie. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak dobrym serwisem w żadnej restauracji w Polsce, a jadałam już w naprawdę dobrych. Jakość jedzenia – wyśmienita, ale nie to było najważniejsze – ale właśnie obsługa. Panie kelnerki cały czas uśmiechnięte, co jakiś czas podchodziły do stolika z zapytaniem, czy czegoś nie potrzebujemy. W pewnym momencie niechcący upuściłam widelec na podłogę – w mgnieniu oka pani kelnerka zapytała: upuściła Pani widelec, czy nóż? i w błyskawicznym tempie świeży widelec wylądował na moim stoliku. Byłam pod wrażeniem, moi amerykańscy przyjaciele również.

Ot, co robi z naszym tradycyjnym polskim podejściem do klienta Ameryka! ;-)

Pozdrawiam serdecznie!

written by
The author didn‘t add any Information to his profile yet.

2 Responses to “Polska po hamerykańsku, czyli witamy na Greenpoincie!”

  1. Orest Tabaka says:

    Właśnie takie podróże pokazują nam jak można dbać o nas, jako klientów. Człowiek szybko do dobrego przyzwyczaja się. Z drugiej strony jeśli teraz my zastosujemy taki standard wobec naszych klientów to będziemy lata do przodu w stosunku do tych, co nie znają tego podwyższonego standardu. A to dla nas na duży plus :)

    Pozdrawiam wakacyjnie,
    Orest

  2. Maju says:

    Miło takie słowa czytać :) Taki dumny się czuje jak po zwycięskim meczu polskiej reprezentacji.