Aug 14 2009

Życie bez komórki

RomWłaśnie, czy możecie sobie wyobrazić życie bez telefonu komórkowego? Ja od jakiegoś czasu coraz częściej miałam z tym problemy. Tym bardziej, że mój telefon posiada praktycznie wszystko, o czym mogę marzyć, taki mały komputerek, czyli jednym słowem iPhone. ;-) Gdziekolwiek się nie ruszyłam, pojawiała się w głowie myśl: gdzie jest mój iPhone? Bywały dni, że od razu po przebudzeniu rzucałam okiem na mój telefon, sprawdzałam pocztę, tudzież co się dzieje na Facebooku czy Twitterze. Przez jakiś czas sprawiało to przyjemność, ale niestety niepostrzeżenie iPhone przejął kontrolę nad moim życiem. ;-)

Aż do ostatniego wyjazdu do Toskanii. Po dwóch godzinach w samochodzie postanowiłam zlokalizować mój telefon i, o zgrozo, okazało się, że zostawiłam mój iPhone w domu. Panika! Wrócić się? Nie ma mowy, odparł mój mąż. Ale jak to, tydzień bez mojego iPhona? Już sama myśl o tym mnie przerażała. Ale co robić? Przed nami jeszcze 8 godzin drogi, wiec powrót do domu nie miał sensu. Wiedziałam, że muszę ten fakt zaakceptować. Oto stoi przede mną tydzień bez telefonu, bez internetu, jak otwarta biała księga! Trochę się zatrwożyłam, ale co tam, chyba dam radę, pomyślałam. Pierwsze godziny były dziwne, czułam się, jakby czegoś mi brakowało. Ale sam fakt akceptacji tej sytuacji naprawdę pomógł.

Pierwszego wieczoru w Toskanii wybraliśmy się na wspaniałą kolację, w małym miasteczku San Gimignano. Następnego dnia ruszyliśmy w kierunku Rzymu, po kilku dniach spędzonych w tym niesamowitym mieście, znów byliśmy w Toskanii. Przez te wszystkie dni tak naprawdę ani przez chwile nie brakowało mi mojego iPhona. Brak telefonu pozwolił mi całkowicie skupić się na miejscach, w których byłam, tak naprawdę. Nadal pamiętam, jak pachniało powietrze w Toskanii, jak przyjemne było popołudniowe słonce w  Rzymie, jak smakowało prosciutto i oliwa z oliwek na włoskim chlebie. Myślę, iż gdybym będąc w Italii ciągle zerkała na mój telefon, nie byłabym w stanie doświadczyć tych wakacji tak intensywnie.

Po powrocie z Włoch postanowiłam ograniczyć używanie mojego telefonu! :-) Pozwalam sobie na zerkniecie na mój iPhone dopiero po porannej medytacji i śniadaniu, oraz sprawdzam pocztę jedynie 2 razy w ciągu dnia. Co prawda, od czasu do czasu niepostrzeżenie otwieram aplikacje Facebooka, ale co tam, i tak jestem na dobrej drodze do wyzdrowienia! :-)

Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj do wykopu:
  • Wykop

3 komentarze

3 Odpowiedzi to “Życie bez komórki”

  1. Zbytnie uzależnianie się od komórek nie wpływa pozytywnie na człowieka. Był czas, że nie uważałem tego wynalazku w ogóle za potrzebny. “Jak ktoś będzie chciał ze mną rozmawiać, zadzwoni na stacjonarny i będzie tak długo wydzwaniał aż mnie zastanie w domu”, mawiałem. Potem dostałem komórkę na gwiazdkę (sam bym jej chyba nigdy nie kupił) i popadłem w drugą skrajność – nie rozstawałem się z nią nigdy. Raz nawet odebrałem… w toalecie. To już była przesada z mojej strony.
    Dzisiaj mogę z radością powiedzieć, że umiem obejść się bez telefonu. Korzystam z niego, a jakże… ale z umiarem.

  2. Dawid says:

    Coz przykre to co przeczytalem,,,telewizja internet i wszedobylskie telefony odhumanizowuja,,naturalne reakcje emocjonalne przekladamy na techologie zapominajac o swieci,,,dzieci uprawiaja sport w kmputerze dorosli rezygnuja z zycia na rzecz bycia zajetym,,,przez bzdury,,nie oszukujmy sie.
    Zawsze stwierdzalem ze telefon kmorkowy to troche sprzet dla akwizytora,,,wiem moze jestem odmiencem ale w srodowisku w ktorym przebywam w Niemczech sda ludzie ktorzy cenia sobie to ze stac ich na to by nie byc ciagle w zasiegu innych. Asystent lub asystentka w pracy ewntualnie telefon w domu i to bez automatu odbierajacego i nagrywjacego calkowicie rozwiazuja sprawe.
    Odnosze nieodparte wrazenie ze kiedy telefonow komrkowych nie bylo ludzi mieli kontakt z soba,,teraz maja wpis w ksiazce telefonicznej i swiadomosc ze skontaktowac sie moga,,ale czy kontakt telofoniczny zastepuje prawdziwa rozmowe? Sms’y doprowadzily do tego ze nie lubimy czytac a informacje wracja do poziomy emotek niczym naskalnych jaskiniowych znczkow. Telewizja zabila ksiazki internet biblioteki a telefony prawdziwy kontakt,,,technologia jest przeciwna strona umanizmu a ja jednakk wole zostac czlowiekiem a nie dodatkiem tak zwanym czynnikiem ludzkim w pracujacej wszedzie technologii,,,czego i innych zycze

  3. Kamil says:

    Ja też korzystam z komórki, już od 10 lat. Ostatnio dojrzewam do decyzji o rezygnacji z telefonu komórkowego. Obecna umowa kończy mi się za kilka miesięcy i prawdopodobnie jej nie przedłużę.

Zostaw komentarz