Archive for September, 2009

28 Sep 2009

Czego uczy mnie mój pies? – c.d.

3 Comments Podróże, Rozwój Osobisty, Sukces

P1010214Mniej więcej rok temu pisałam o tym, jakim to niezwykłym guru mój pies. Okazuje się, iż lista rzeczy, jakich uczy mnie mój pies nie była pełna, i ciągle się wydłuża :-) W ubiegły weekend zabraliśmy naszego psa po raz pierwszy na wędrówkę górską, wybraliśmy się w moje ulubione Alpy austriackie, w okolice miejscowości Lech i spędziliśmy weekend na szlakach górskich. Mój mąż z poczatku nieco się obawiał, iż pies nie da sobie rady w tych wędrówkach i po kilku godzinach będziemy go musieli nosić w plecaku ;-) No ale oczywiście nie docenialiśmy naszego psiaka, w górach czuł się jak u siebie w domu. Wędrując miałam jeszcze raz okazję obserwować te psie mądrości i oto, czego się tym razem nauczyłam:

Żyj w teraźniejszości

O tym, że życie jest jedynie tu i teraz wiemy nie od dziś. Karmią nas tym media, różnego rodzaju guru, literatura, itd. Wystarczy zajrzeć do jakiejkolwiek księgarni, aby zobaczyć na wystawie książkę Eckharta Tolle “Siła teraźniejszości”. Chyba każdy się zgodzi, że jedyne co mamy, to tu i teraz. W teorii brzmi to nieźle i ma sens, ale ile osób tak naprawdę żyje tu i teraz? Większość z nas lwią część czasu spędza na rozpamiętywaniu przeszłości lub też planowaniu przyszłości. Tak ciężko jest nam zatrzymać się na dłuższą chwilę w teraźniejszości. Cóż, taka to nasza ludzka natura. Nie jest nam łatwo, być tu i teraz. Za to mój pies nie ma z tym najmniejszego problemu. Obserwując go na górskich stokach nie miałam wątpliwości, że jest on jedynie tu i teraz. Był tak zaabsorbowany otoczeniem, tak całkowicie pochłonięty węszeniem wokoło, iż nic innego nie miało znaczenia. Każdy kamień, trawa, zapach wzbudzał jego niesamowite zaciekawienie, odkrywał jedną niespodziankę za drugą. Kompletne zanurzenie w teraźniejszości. I nie można było nie zauważyć, że mój pies po prostu był w siódmym niebie. Patrząc na niego, myślałam: fajnie byłoby być tak pochłoniętym wszystkim, co robię! To niesamowita frajda! :-)

Zrób to teraz

Jak często mamy ochotę coś zrobić, ale od razu znajdujemy tysiące wymówek, dlaczego nie możemy tego zrobić teraz. Odkładamy więc te przyjemności na później, czasami odkładamy na później większość naszego życia. Tymczasem mój pies nie ma takich problemów, jeśli czegoś chce, to robi to od razu, bez względu na wszystko. Wyobraźcie sobie psa, jak mówi do siebie: “Tak bym chciał pobiegać po tej łące, taka miękka, wielka, tak fajnie pachnie. Ale co powie właściciel, jak na nią wbiegnę? Pewnie będzie zły, lepiej nie będę tu biegał”. Hahaha! Całe szczęście pies nie ma ego i gwizda sobie na tego rodzaju wewnętrzne dyskusje. Patrząc na niego myślałam: fajnie byłoby tak zawsze robić to, na co mam akurat ochotę!

Jeśli coś robisz, daj z siebie wszystko

Jak często robimy pewne sprawy jak to się mówi “po łebkach”, ponieważ musimy to zrobić, czy też powinniśmy to zrobić, a tak naprawdę wcale nam się nie chce. Mój pies tymczasem ogranicza się jedynie do robienia rzeczy, które sprawiają mu frajdę, i robi to na całego! :-) Miałam okazję obserwować to podczas naszej wędrówki górskiej. Od momentu, kiedy wyruszyliśmy w góry zajmował się bieganiem wokół szlaku, jak to pies, ale robił to na całego, jak widzicie na poniższym zdjęciu. Nie od niechcenia, tak sobie – ale całym sobą! Patrząc na niego myślałam: fajnie byłoby tak zawsze robić wszystko na sto procent!

Leila

Czasami mój pies jest przyczyną niezłego zamieszania, szczególnie kiedy wprowadza w życie powyższe reguły n.p. “Zrób to teraz” (podejmując decyzję ucieczki z podwórka i odwiedzeniu podwórek innych sąsiadów), “Żyj w teraźniejszości” (nie ważne, że akurat jestem w trakcie ważnej rozmowy telefonicznej – mój pies chce się bawić, TERAZ!!) czy też “Jeśli coś robisz, daj z siebie wszystko” (porzucona na podłodze bluzka zostaje bardzo dokładnie rozdarta na tysiące małych kawałeczków – cóż za perfekcja!).

Mój pies nie akceptuje zabiegów kondycjonujących, jakim go codziennie poddaję (nie rób tego! rób to! choć tu! siedź! leż!). I całe szczęście! :-)

Pozdrawiam serdecznie!

P.S. Poniżej zamieszczam jeszcze krótki filmik z moim psiakiem w roli głównej! ;-)

23 Sep 2009

Trochę o warsztatach rozwoju osobistego – Warszawa i Londyn

2 Comments Rozwój Osobisty, Sukces

Jak wnioskujecie z moich postów, jestem wielką zwolenniczką uczęszczania na wszelkiego rodzaju szkolenia. Od wielu lat regularnie przeznaczam ok. 5-10% mojego dochodu na cele “ogólnorozwojowe” i nigdy jeszcze nie żałowałam żadnej w ten sposób wydanej złotówki (tudzież euro ;-) ). Uczęszczanie na warsztaty i szkolenia daje mi możliwość spojrzenia na życie z nowej perspektywy, jak i jest to również możliwość poznania wielu wspaniałych ludzi. W nadchodzących miesiącach odbędą się dwa ciekawe szkolenia, które osobiście Wam polecam (szczególnie osobom mieszkającym w Warszawie i … Londynie).

Creating From Polarity, Londyn, 31. października 2009 (w języku angielskim)

Te warsztaty prowadzą moje dwie serdeczne przyjaciółki – Ursula i Beth. Obie są coachami, Ursula jest doktorem psychologii i pracuje na Uniwersytecie w Maastricht (Holandia), Beth zaś specjalizuje się w coachingu oraz fundraisingu i mieszka w Londynie. Te warsztaty poruszają koncept polarities w rozwoju osobistym, czyli przeciwieństw, które każdy z nas w sobie skrywa. Miałam okazję brać udział w krótszej formie tych warsztatów, i naprawdę polecam. Więcej szczegółów na ten temat znajdziecie tutaj. Tak na marginesie, będę asystować na tych warsztatach, więc może to okazja do spotkania? ;-)

PRO – Program Rozwoju Osobistego, Warszawa, 13.10.09 – 28.01.10

Warsztaty te zostały opracowane przez fellow blogger Mariusza z Proaktywnie.pl. Mariusz prowadzi od kilku lat blog na temat rozwoju osobistego i w październiku rozpoczyna warsztaty PRO – Program Rozwoju Osobistego, więcej informacji tutaj. Od ponad dwóch lat śledzę blog Mariusza i muszę przyznać, że ma niesamowitą wiedzę i doświadczenia do przekazania.

Mam nadzieje, iż niektórzy z Was wybiorą się na powyższe szkolenia, bądź też jakiekolwiek inne odpowiadające Waszym zainteresowaniom. Taka inwestycja w siebie zawsze się opłaca. Mój mąż na moje kolejne kursy reaguje jedynie głębokim westchnieniem, ale wie tak jak i ja, że bez “moich kursów” nie byłabym tu, gdzie jestem teraz :-)

Pozdrawiam serdecznie!

05 Sep 2009

3-minutowa medytacja

3 Comments Medytacje

Jeśli masz teraz trzy wolne minuty, zapraszam do obejrzenia poniższego filmiku. Słuchaj i patrz “całym sobą” i zauważ, jak się czujesz po obejrzeniu tego clipu.

Pozdrawiam serdecznie!