<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: W poszukiwaniu pasji</title>
	<atom:link href="http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/</link>
	<description>Rozwój osobisty, medytacje, motywacja, joy!</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 May 2012 15:04:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>By: Emilia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-806</link>
		<dc:creator>Emilia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Nov 2010 12:20:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-806</guid>
		<description>Dziekuje serdecznie za odpowiedz :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziekuje serdecznie za odpowiedz <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gosia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-804</link>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2010 16:49:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-804</guid>
		<description>Witaj Emilia,

no tak z ta pasją już bywa - niełatwo ja znaleźć! ;-) Nie przejmuj się, nie jesteś z tym problemem sama, wielu ludzi spędza cale życie na poszukiwaniach. ;-) Z mojego doświadczenia, tak naprawdę znalezienie pasji nie jest ważne, ale najważniejsze to po prostu robić to w życiu, co nam sprawia przyjemność i co naprawdę lubimy. I tyle. Jeśli koncentrujemy się zbytnio na znalezieniu pasji, to temu procesowi towarzyszy frustracja (no nie mogę znaleźć tej pasji, kurcze! jestem do niczego) i tak naprawdę nie żyjemy, tylko szukamy. 
Ja zaczęłabym raczej od innej strony: co tak naprawdę sprawia Ci przyjemność, co lubisz robić najbardziej? I do tego oczywiście eksperymentowanie, zbieranie doświadczeń, itd. Kiedy będziemy w taki ciekawy sposób iść przez życie, czerpiąc z niego to co najlepsze, to najczęściej pasja sama nas odnajdzie! :-)

Jeśli chodzi o moja pasje, to w pewnym momencie życia po prostu nie wiedziałam, co robię ze swoim życiem. I od tego czasu postanowiłam robić to, co mi sprawia przyjemność, no i pasja mnie odnalazła ;-)

żyj pełnią życia, bądź ciekawa świata, eksperymentuj, miej szeroko otwarte oczy, a pasja cie odnajdzie. A nawet jak nie, to żyjąc w taki sposób życie i tak smakuje super! :-)

Pozdrawiam,

Gosia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Emilia,</p>
<p>no tak z ta pasją już bywa &#8211; niełatwo ja znaleźć! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Nie przejmuj się, nie jesteś z tym problemem sama, wielu ludzi spędza cale życie na poszukiwaniach. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Z mojego doświadczenia, tak naprawdę znalezienie pasji nie jest ważne, ale najważniejsze to po prostu robić to w życiu, co nam sprawia przyjemność i co naprawdę lubimy. I tyle. Jeśli koncentrujemy się zbytnio na znalezieniu pasji, to temu procesowi towarzyszy frustracja (no nie mogę znaleźć tej pasji, kurcze! jestem do niczego) i tak naprawdę nie żyjemy, tylko szukamy.<br />
Ja zaczęłabym raczej od innej strony: co tak naprawdę sprawia Ci przyjemność, co lubisz robić najbardziej? I do tego oczywiście eksperymentowanie, zbieranie doświadczeń, itd. Kiedy będziemy w taki ciekawy sposób iść przez życie, czerpiąc z niego to co najlepsze, to najczęściej pasja sama nas odnajdzie! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jeśli chodzi o moja pasje, to w pewnym momencie życia po prostu nie wiedziałam, co robię ze swoim życiem. I od tego czasu postanowiłam robić to, co mi sprawia przyjemność, no i pasja mnie odnalazła <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>żyj pełnią życia, bądź ciekawa świata, eksperymentuj, miej szeroko otwarte oczy, a pasja cie odnajdzie. A nawet jak nie, to żyjąc w taki sposób życie i tak smakuje super! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Gosia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Emilia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-801</link>
		<dc:creator>Emilia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Nov 2010 12:11:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-801</guid>
		<description>Ciekawy artykul. Szkoda tylko, ze tak krotko :( Szukam artykulow na ten temat wszedzie gdzie tylko mozna ale nikt w zasadzie nie podaje praktycznych wskazowek jak tej pasji w sobie poszukiwac.

Sama od kilku lat mecze sie i szarpie z tym tematem, jestem po trzydziestce i nie potrafie znalezc w sobie trwalej pasji ktora sprawilaby ze poczulabym sens zycia. Czy oznacza to moze ze jeszcze jej nie znalazlam?? A moze nie mam dosc sily woli aby rozwijac to co daje mi satysfakcje (ale przyznam ze dosc chwilowa). Malo jest na ten temat jakiejkolwiek literatury (moze cos polecisz?), malo kto rozwija te tematy na blogu i daje jakies praktyczne wskazowki na swoim kontkretnym przykladzie. 

Wszyscy pisza jak wazne jest to by ta pasje znalezc ale w jaki sposob szukac? Rozmawiac z innymi ludzimi, medytowac, udac sie w podroz jak bohaterka Jedz, Modl sie i Kochaj, pisac bloga? Ja juz chyba stracilam nadzieje na znalezienie pasji w zyciu. Zajmuje sie wieloma rzeczami (bardzo wieloma) ale nie wiem ktora jest ta jedyna. 

Wiele mlodych kobiet twierdzi ze spelnienie daja im dzieci i ze nie potrzebuja niczego szczegolnego w zyciu aby byc szczesliwe. 
Czase,mam wrazenie ze o poszukiwaniu pasji w zyciu mysla intensywnie tylko mlode kobiety ktore nie maja jeszcze dzieci (tak jak ja) bo nie potrafia w inny sposob znalezc recepty na swoje zycie, no i przede wszystkim maja duzo wolnego czasu by o tym myslec.:)
Czy tak jest rzeczywiscie? Moze ja po prostu wymyslilam sobie problem - znalezienie na sile pasji zycia, bo nie mam co zrobic z wolnym czasem.?
To co zastanawia mnie juz od kilku lat to moje kolezanki (dziewczyny tak jak jak po 30-stce) ktore maja dzieci i zero pasji i zainteresowan (nawet chyba nie maja ochoty ich szukac) i wygladaja na bardziej spelnione i szczesliwsze niz ja.
Wiec zaczelam juz zastanawiac sie czy szukanie pasji to tylko domena kobiet ktore nie maja dzieci (jeszcze) lub ktore maja dorosle dzieci ktore wyszly z domu i powraca u nich ten sam problem. 

Przepraszam ze splycilam temat ale tak na prawde to bardzo zyciowy temat jak dla mnie i nie ma tu co za wiele filozofowac :)

A czy ty Gosiu czulas sie nieszczesliwa zanim zaczelas szukac pasji, co wogole sklonilo cie do tego ze zaczelas jej szukac? Przepraszam za takie osobiste pytania ale nikt wlasciwie nie udziela na nie nigdzie odpowiedzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy artykul. Szkoda tylko, ze tak krotko <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />  Szukam artykulow na ten temat wszedzie gdzie tylko mozna ale nikt w zasadzie nie podaje praktycznych wskazowek jak tej pasji w sobie poszukiwac.</p>
<p>Sama od kilku lat mecze sie i szarpie z tym tematem, jestem po trzydziestce i nie potrafie znalezc w sobie trwalej pasji ktora sprawilaby ze poczulabym sens zycia. Czy oznacza to moze ze jeszcze jej nie znalazlam?? A moze nie mam dosc sily woli aby rozwijac to co daje mi satysfakcje (ale przyznam ze dosc chwilowa). Malo jest na ten temat jakiejkolwiek literatury (moze cos polecisz?), malo kto rozwija te tematy na blogu i daje jakies praktyczne wskazowki na swoim kontkretnym przykladzie. </p>
<p>Wszyscy pisza jak wazne jest to by ta pasje znalezc ale w jaki sposob szukac? Rozmawiac z innymi ludzimi, medytowac, udac sie w podroz jak bohaterka Jedz, Modl sie i Kochaj, pisac bloga? Ja juz chyba stracilam nadzieje na znalezienie pasji w zyciu. Zajmuje sie wieloma rzeczami (bardzo wieloma) ale nie wiem ktora jest ta jedyna. </p>
<p>Wiele mlodych kobiet twierdzi ze spelnienie daja im dzieci i ze nie potrzebuja niczego szczegolnego w zyciu aby byc szczesliwe.<br />
Czase,mam wrazenie ze o poszukiwaniu pasji w zyciu mysla intensywnie tylko mlode kobiety ktore nie maja jeszcze dzieci (tak jak ja) bo nie potrafia w inny sposob znalezc recepty na swoje zycie, no i przede wszystkim maja duzo wolnego czasu by o tym myslec.:)<br />
Czy tak jest rzeczywiscie? Moze ja po prostu wymyslilam sobie problem &#8211; znalezienie na sile pasji zycia, bo nie mam co zrobic z wolnym czasem.?<br />
To co zastanawia mnie juz od kilku lat to moje kolezanki (dziewczyny tak jak jak po 30-stce) ktore maja dzieci i zero pasji i zainteresowan (nawet chyba nie maja ochoty ich szukac) i wygladaja na bardziej spelnione i szczesliwsze niz ja.<br />
Wiec zaczelam juz zastanawiac sie czy szukanie pasji to tylko domena kobiet ktore nie maja dzieci (jeszcze) lub ktore maja dorosle dzieci ktore wyszly z domu i powraca u nich ten sam problem. </p>
<p>Przepraszam ze splycilam temat ale tak na prawde to bardzo zyciowy temat jak dla mnie i nie ma tu co za wiele filozofowac <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A czy ty Gosiu czulas sie nieszczesliwa zanim zaczelas szukac pasji, co wogole sklonilo cie do tego ze zaczelas jej szukac? Przepraszam za takie osobiste pytania ale nikt wlasciwie nie udziela na nie nigdzie odpowiedzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gosia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-618</link>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 May 2010 12:01:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-618</guid>
		<description>Patrycja!
Witaj na blogu! To świetnie, że w tak młodym wieku zajmujesz się rozwojem osobistym, im wcześniej tym lepiej! :-)
Życzę Ci powodzenia na Twojej ścieżce!
Aha, i na blogu jesteśmy na ty :-)

Pozdrawiam serdecznie,

Gosia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Patrycja!<br />
Witaj na blogu! To świetnie, że w tak młodym wieku zajmujesz się rozwojem osobistym, im wcześniej tym lepiej! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
Życzę Ci powodzenia na Twojej ścieżce!<br />
Aha, i na blogu jesteśmy na ty <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,</p>
<p>Gosia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: patrycja, 18</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-616</link>
		<dc:creator>patrycja, 18</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 May 2010 10:58:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-616</guid>
		<description>świetne, inspirujące artykuły. szczególnie przydatne przy rozdarciu emocjonalnym, tak jak w moim przypadku (powoli wkraczam w dorosłość, co mnie przeraża). pasji oczywiście nie potrafię znaleźć, bo cokolwiek mnie zainteresuje, od razu odchodzi w niepamięć. ;] ale nie zamierzam zaprzestać poszukiwań - dzięki Pani słowami zachęty. ;]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>świetne, inspirujące artykuły. szczególnie przydatne przy rozdarciu emocjonalnym, tak jak w moim przypadku (powoli wkraczam w dorosłość, co mnie przeraża). pasji oczywiście nie potrafię znaleźć, bo cokolwiek mnie zainteresuje, od razu odchodzi w niepamięć. ;] ale nie zamierzam zaprzestać poszukiwań &#8211; dzięki Pani słowami zachęty. ;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Leszek Cyfer</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-515</link>
		<dc:creator>Leszek Cyfer</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 12:44:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-515</guid>
		<description>Jeszcze jedno stwierdzenie które zapamiętałem skądś - &quot;Fascynacja daje siłę by zacząć, nawyk by kontynuować&quot;

Inaczej mówiąc jeżeli zaczynasz robić coś nowego, coś fascynującego to najlepszym sposobem by to kontynuować aż do osiągnięcia zamierzonego celu jest wyrobienie nawyku - np. &quot;Każdego dnia robię coś, minimum 10 minut w tej sprawie&quot;. Jednego dnia poświęcisz 15 minut, innego 2 godziny, jeszcze innego nie będzie ci się niczego chciało, ale &quot;odbębnisz&quot; te 10 minut - kluczem jest codzienne, nawykowe działanie.

Przypomina to pchanie mebla po podłodze - początkowo musisz się sprężyć żeby go ruszyć, ale kiedy już wprawisz go w ruch okazuje się że wystarczy lekkie, jednostajne pchanie żeby wciąż się poruszał. Przesuniesz go równomiernie z mniejszym nakładem pracy niż gdybyś to robił impulsowo.

Jeszcze jedno mi się przypomniało - w Bill Cosby Show doktor mówi synowi - &quot;Podziwiam cię, nie potrafiłbym tak - dzień przed klasówką wkuć wszystko i dostać 4 a potem obijać się i znowu sprężyć przed następną klasówką. Ale wiesz, to strasznie wyczerpujące i w dodatku między klasówkami dostajesz dwóje przy tablicy. Jesteś jak samolot - wielki wysiłek, start (pokazywał to z prześmieszną mimiką i machaniem rękami), osiągasz pułap (pokazuje strome wznoszenie), klasówka i lądowanie (pokazuje strome opadanie). i potem wszystko od nowa. Wyobraź sobie że możesz wystartować (znowu prześmieszny &quot;wysilony&quot; start) osiągasz pułap na klasówkę, po czym lecisz sobie równo (&quot;pyr pyr pyr&quot;) nie wkładając w to wiele wysiłku. Kiedy przychodzi czas na następną klasówkę wysilasz się (... :) ...) i podnosisz pułap jeszcze wyżej - dostajesz wysoką ocenę. W międzyczasie przy tablicy bez problemu odpowiadasz na poziomie utrzymywanego pułapu. To co, spróbujesz tego sposobu?&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze jedno stwierdzenie które zapamiętałem skądś &#8211; &#8220;Fascynacja daje siłę by zacząć, nawyk by kontynuować&#8221;</p>
<p>Inaczej mówiąc jeżeli zaczynasz robić coś nowego, coś fascynującego to najlepszym sposobem by to kontynuować aż do osiągnięcia zamierzonego celu jest wyrobienie nawyku &#8211; np. &#8220;Każdego dnia robię coś, minimum 10 minut w tej sprawie&#8221;. Jednego dnia poświęcisz 15 minut, innego 2 godziny, jeszcze innego nie będzie ci się niczego chciało, ale &#8220;odbębnisz&#8221; te 10 minut &#8211; kluczem jest codzienne, nawykowe działanie.</p>
<p>Przypomina to pchanie mebla po podłodze &#8211; początkowo musisz się sprężyć żeby go ruszyć, ale kiedy już wprawisz go w ruch okazuje się że wystarczy lekkie, jednostajne pchanie żeby wciąż się poruszał. Przesuniesz go równomiernie z mniejszym nakładem pracy niż gdybyś to robił impulsowo.</p>
<p>Jeszcze jedno mi się przypomniało &#8211; w Bill Cosby Show doktor mówi synowi &#8211; &#8220;Podziwiam cię, nie potrafiłbym tak &#8211; dzień przed klasówką wkuć wszystko i dostać 4 a potem obijać się i znowu sprężyć przed następną klasówką. Ale wiesz, to strasznie wyczerpujące i w dodatku między klasówkami dostajesz dwóje przy tablicy. Jesteś jak samolot &#8211; wielki wysiłek, start (pokazywał to z prześmieszną mimiką i machaniem rękami), osiągasz pułap (pokazuje strome wznoszenie), klasówka i lądowanie (pokazuje strome opadanie). i potem wszystko od nowa. Wyobraź sobie że możesz wystartować (znowu prześmieszny &#8220;wysilony&#8221; start) osiągasz pułap na klasówkę, po czym lecisz sobie równo (&#8220;pyr pyr pyr&#8221;) nie wkładając w to wiele wysiłku. Kiedy przychodzi czas na następną klasówkę wysilasz się (&#8230; <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  &#8230;) i podnosisz pułap jeszcze wyżej &#8211; dostajesz wysoką ocenę. W międzyczasie przy tablicy bez problemu odpowiadasz na poziomie utrzymywanego pułapu. To co, spróbujesz tego sposobu?&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dawid</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-514</link>
		<dc:creator>Dawid</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 02:02:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-514</guid>
		<description>,,,i jezcze jedno,,,,pasja to sens zycia a ten nie jest dany odgornie a konstytuuje sie powoli wraz jego poszukiwaniem:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>,,,i jezcze jedno,,,,pasja to sens zycia a ten nie jest dany odgornie a konstytuuje sie powoli wraz jego poszukiwaniem:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Dawid</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-513</link>
		<dc:creator>Dawid</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 01:58:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-513</guid>
		<description>Pasja to radosc z samego aktu,,niemy zachwyt to stan kiedy czuje sie ze cialo to jedynie alegoria ducha. Dla mnie pasja jest zdecydowanie hermeneutyka z rcji tego ze wszelki symbol podlega logice wielowartosciwej,,,Traktowanie rzeczy i stanow jak symbole to jak czytanie tego co zawarte miedy wierszami to docieranie do ontologicznego sedna bytu,,,to bycie smakoszem wytrawnego smaku zycia a nie nie popkulturowym zrlaczem pospolitym
dokladniej to moja pasja jest
antropologia filozoficzna w ujeciu hermeneutycznym znana jako jako psychoanalize - choc powinno byc w tym rozumieniu psychosynteza:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pasja to radosc z samego aktu,,niemy zachwyt to stan kiedy czuje sie ze cialo to jedynie alegoria ducha. Dla mnie pasja jest zdecydowanie hermeneutyka z rcji tego ze wszelki symbol podlega logice wielowartosciwej,,,Traktowanie rzeczy i stanow jak symbole to jak czytanie tego co zawarte miedy wierszami to docieranie do ontologicznego sedna bytu,,,to bycie smakoszem wytrawnego smaku zycia a nie nie popkulturowym zrlaczem pospolitym<br />
dokladniej to moja pasja jest<br />
antropologia filozoficzna w ujeciu hermeneutycznym znana jako jako psychoanalize &#8211; choc powinno byc w tym rozumieniu psychosynteza:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gosia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-505</link>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 13:47:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-505</guid>
		<description>Załóżmy teraz, że znalazłeś swoją pasję. Jednak po jakimś czasie ten wewnętrzny płomień nie jest już tak intensywny, nawet zaczynasz sobie zadawać pytanie: czy to naprawdę jest moja pasja?? Gdzie się podziało to początkowe zafascynowanie? 

Poniżej bardzo dobry artykuł o tym, co robić, aby rozpalić płomień naszej pasji na nowo: 
http://goodlifezen.com/2009/11/27/how-to-fire-up-a-fading-passion/

Pozdrawiam,

Gosia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Załóżmy teraz, że znalazłeś swoją pasję. Jednak po jakimś czasie ten wewnętrzny płomień nie jest już tak intensywny, nawet zaczynasz sobie zadawać pytanie: czy to naprawdę jest moja pasja?? Gdzie się podziało to początkowe zafascynowanie? </p>
<p>Poniżej bardzo dobry artykuł o tym, co robić, aby rozpalić płomień naszej pasji na nowo:<br />
<a href="http://goodlifezen.com/2009/11/27/how-to-fire-up-a-fading-passion/" rel="nofollow">http://goodlifezen.com/2009/11/27/how-to-fire-up-a-fading-passion/</a></p>
<p>Pozdrawiam,</p>
<p>Gosia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Leszek Cyfer</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/11/24/w-poszukiwaniu-pasji/comment-page-1/#comment-504</link>
		<dc:creator>Leszek Cyfer</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 01:32:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=820#comment-504</guid>
		<description>To wspaniały wpis. Ciekawe, odebrałem go raczej jako wezwanie do robienia tego co powoduje że nasza dusza gra, zamiast tego co wydaje nam się skalkulowane i rozsądne.

Kiedy nasza dusza gra, dusze innych ludzi rozśpiewują się jak kamertony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To wspaniały wpis. Ciekawe, odebrałem go raczej jako wezwanie do robienia tego co powoduje że nasza dusza gra, zamiast tego co wydaje nam się skalkulowane i rozsądne.</p>
<p>Kiedy nasza dusza gra, dusze innych ludzi rozśpiewują się jak kamertony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

