Jak wiecie z moich poprzednich postów, jestem zwolenniczką medytacji. Do tej pory jeśli ktoś mnie zapytał, dlaczego medytuję, odpowiadałam, że medytacja przynosi wiele korzyści, jak n.p. uspokojenie emocji i umysłu, poprawa psychicznego i fizycznego samopoczucia, zwiększona koncentracja, pamięć, itp., o czym również pisałam w tym poście.
Z czasem jednak stwierdzam, że powyższe korzyści płynące z medytacji to jedynie produkty uboczne tej praktyki (nie mniej bardzo pozytywne produkty uboczne
). Generalnie medytacja to trening naszego umysłu. Tak jak trening fizyczny ma za zadanie utrzymać dobrą kondycję naszego ciała, tak medytacja trenuje nasz umysł.
Jak pisze autor Sakyong Mipham w książce “Przymierze z umysłem”:
“Wielu z nas jest niewolnikami własnego umysłu. Nasz umysł jest naszym największym wrogiem. Kiedy staramy się skoncentrować, nasz umysł “ucieka”. Kiedy chcemy utrzymać nasz strach na wodzach, ogarnia nas zdenerwowanie i nie możemy w nocy spać.”
“Wszyscy zgadzamy się z tym, że trenowanie naszego ciała poprzez wysiłek fizyczny, zdrowe odżywianie, i relaks to dobry pomysł. Dlaczego jednak tak rzadko myślimy o trenowaniu naszego umysłu?
“Trenując nasz umysł poprzez medytacje, zawieramy swojego rodzaju przymierze, które pozwala nam efektywnie używać nasz umysł, a nie być przez niego “wykorzystywanym” .”
Autor powyższej książki porównuje medytacje do poskramiania dzikiego konia (dziki koń = nasz umysł). Na poczatku koń robi co chce i nie poddaje się naszym nakazom. Kiedy chcemy go dosiąść, w najlepszym wypadku będziemy z nim pędzić przez wertepy bez celu. Lub twardo spadniemy na grunt. Inwestując jednak dużo czasu we właściwy trening tego dzikiego konia, w końcu może się on stać naszym najwierniejszym towarzyszem i ponieść nasz do każdego celu, jaki sobie obierzemy.
Pozdrawiam serdecznie!
P.S. Dla tych z Was, którzy chcieliby rozpocząć medytować, zamieszczam poniżej krótkie wprowadzenie do medytacji prowadzone przez autora powyższej książki (w języku angielskim). Sakyong Mipham jest buddyjskim mnichem, jako dziecko wyemigrował z rodzicami do Anglii, następnie do USA, gdzie teraz naucza. Niesamowicie mówi po angielsku! A i do tego nieźle wygląda ![]()

