<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Mit pozytywnego myślenia</title>
	<atom:link href="http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/</link>
	<description>Rozwój osobisty, medytacje, motywacja, joy!</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 May 2012 15:04:22 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>By: Mirek</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-856</link>
		<dc:creator>Mirek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Jan 2011 09:52:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-856</guid>
		<description>Aby zrozumieć na czym tak na prawdę polega &quot;Pozytywne myślenie&quot;, odsyłam wszystkich do lektury: Maxwell Maltz &quot;Nowa psychocybernetyka&quot;. Nic tam nie ma o tłumieniu emocji, a bardzo wiele o pozytywnym myśleniu i inteligencji emocjonalnej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aby zrozumieć na czym tak na prawdę polega &#8220;Pozytywne myślenie&#8221;, odsyłam wszystkich do lektury: Maxwell Maltz &#8220;Nowa psychocybernetyka&#8221;. Nic tam nie ma o tłumieniu emocji, a bardzo wiele o pozytywnym myśleniu i inteligencji emocjonalnej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Leszek Cyfer</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-601</link>
		<dc:creator>Leszek Cyfer</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Apr 2010 03:50:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-601</guid>
		<description>Niepochwalam pozytywnego myślenia typu &quot;wszystko jest dobrze&quot; i zamykania oczu na otoczenie - jeżeli stoisz na torach i nadjeżdża pociąg to może być wręcz niebezpieczne :)

Natomiast jestem całkowicie za pozytywnym myśleniem typu &quot;co jest dobrego w tym co mnie spotkało?, jak mogę to wykorzystać?&quot; - i działania opartego na odpowiedziach.

Jeżeli boli to płacz, jeżeli czujesz chandrę to smuć się - ale tylko przez chwilę - żeby nawiązać kontakt ze swoimi uczuciami. Wtedy zadaj te dwa pytania, otrzyj łzy, przestań się chandrzyć i rusz do działania.

I nie zadawaj pytań &quot;dlaczego ja? jak oni mogli mi to zrobić?&quot; bo zadawane przez nas pytania sterują koncentracją naszej uwagi, a ta nadaje kierunek naszemu życiu. Zamiast iść na dno wydostań się na powierzchnię i &quot;płyń, ciągle płyń, w stronę słońca&quot; :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niepochwalam pozytywnego myślenia typu &#8220;wszystko jest dobrze&#8221; i zamykania oczu na otoczenie &#8211; jeżeli stoisz na torach i nadjeżdża pociąg to może być wręcz niebezpieczne <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Natomiast jestem całkowicie za pozytywnym myśleniem typu &#8220;co jest dobrego w tym co mnie spotkało?, jak mogę to wykorzystać?&#8221; &#8211; i działania opartego na odpowiedziach.</p>
<p>Jeżeli boli to płacz, jeżeli czujesz chandrę to smuć się &#8211; ale tylko przez chwilę &#8211; żeby nawiązać kontakt ze swoimi uczuciami. Wtedy zadaj te dwa pytania, otrzyj łzy, przestań się chandrzyć i rusz do działania.</p>
<p>I nie zadawaj pytań &#8220;dlaczego ja? jak oni mogli mi to zrobić?&#8221; bo zadawane przez nas pytania sterują koncentracją naszej uwagi, a ta nadaje kierunek naszemu życiu. Zamiast iść na dno wydostań się na powierzchnię i &#8220;płyń, ciągle płyń, w stronę słońca&#8221; <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gosia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-598</link>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Apr 2010 19:26:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-598</guid>
		<description>Magda!

Piszesz o akceptacji - nie moge bardziej się z Toba zgodzić. Na tym blogu dużo pisałam o akceptacji i jak niezwykle ważna jest ona w naszym życiu. I oczywiście, jak piszesz, akceptacja samego siebie, włącznie z naszymi niedociągnięciami, to podstawa. 

sky.net!

Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia na tym blogu :-) Może trochę tutaj wdziera się słownictwo. Dla mnie n.p. to co opisujesz, nazywam optymistycznym podejściem do życia i jestem jak najbardziej na tak! :-) Natomiast nie uważam, iż w poważnych sytuacjach, kiedy to naprawdę nie jest nam do śmiechu, pozytywne myślenie nie na wiele się zda; jest to jedynie oszukiwaniem samego siebie.

Pozdrawiam serdecznie,

Gosia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Magda!</p>
<p>Piszesz o akceptacji &#8211; nie moge bardziej się z Toba zgodzić. Na tym blogu dużo pisałam o akceptacji i jak niezwykle ważna jest ona w naszym życiu. I oczywiście, jak piszesz, akceptacja samego siebie, włącznie z naszymi niedociągnięciami, to podstawa. </p>
<p>sky.net!</p>
<p>Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia na tym blogu <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Może trochę tutaj wdziera się słownictwo. Dla mnie n.p. to co opisujesz, nazywam optymistycznym podejściem do życia i jestem jak najbardziej na tak! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Natomiast nie uważam, iż w poważnych sytuacjach, kiedy to naprawdę nie jest nam do śmiechu, pozytywne myślenie nie na wiele się zda; jest to jedynie oszukiwaniem samego siebie.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,</p>
<p>Gosia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sky.net</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-597</link>
		<dc:creator>sky.net</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Apr 2010 23:25:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-597</guid>
		<description>Nie do konca sie zgadzam. Pozytywny sposob patrzenia na sprawy czesto jest przydatny i tylko ich ranga badz rozmiar moga decydowac o tym czy warto zalozyc rozowego okulary lub jak Ja mowie machnac na to reka. Moim zdaniem wlasciwie stosowana filozofia pozytywnego myslenia ma pozytywne skutki, bo pozwala ignorowac rzeczy mniejszego znaczenia, o ktorymi czesto przesadnie sie przejmujemy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie do konca sie zgadzam. Pozytywny sposob patrzenia na sprawy czesto jest przydatny i tylko ich ranga badz rozmiar moga decydowac o tym czy warto zalozyc rozowego okulary lub jak Ja mowie machnac na to reka. Moim zdaniem wlasciwie stosowana filozofia pozytywnego myslenia ma pozytywne skutki, bo pozwala ignorowac rzeczy mniejszego znaczenia, o ktorymi czesto przesadnie sie przejmujemy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Magda</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-595</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 11:05:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-595</guid>
		<description>Witam! chcialam podzielic sie moim doswiadczeniem, otoz a swym zyciu przeczytalam mase ksiazek o samopomocy i leczeniu swoich ran, znajdywalam nowe teorie, czasem pomogaly ale na krotko. W pewnym momencie sie zgubilam, sama nie wiedzialam kim jestes, czego w srodku chce, jaka jestem osoba.  Wtedy stafilam na ksiazke Nasha Popovica  &#039;Personal synestesis&#039; w ktorej przeczytalam cos nastepujace. Zmiany zajda jesli przestaniemy sie starac zmienic co w nas zle i po prostu to zaakceptowac. On sam przyznacl ze to taka mala paranoja ale to tak dziala. I wiecei, sprobowalam i jest to najlpepsza rada jaka kiedykowiel slyszalam. Pozwala stawic czola, przyznac sie samemu przed soba, poplakac jak trzeba ale ten oczyszczajacy proces w jakis sposob wymiata ten brud i zla energie ktorej ja chcialam sie pozbyc. Przepraszam ze nazywam to brudem ale w moim czuciu tak to wlasnie bylo. Czulam ze jest we mnie duzo syfu ktory tylko zatruwa mi zycie. Tak czy siak , polecam stawienie czola i przyznanie sie, byc moze i wam to pomoze. Pozdrawiam serdecznie.

ps. chyba kazda cechce jak brak wiary w siebie, zazdrosc itd trzeba po prostu przetrawic. uczenie nie nowych mantr malo co pomoze jak to dalej bedzie siedziec w srodku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam! chcialam podzielic sie moim doswiadczeniem, otoz a swym zyciu przeczytalam mase ksiazek o samopomocy i leczeniu swoich ran, znajdywalam nowe teorie, czasem pomogaly ale na krotko. W pewnym momencie sie zgubilam, sama nie wiedzialam kim jestes, czego w srodku chce, jaka jestem osoba.  Wtedy stafilam na ksiazke Nasha Popovica  &#8216;Personal synestesis&#8217; w ktorej przeczytalam cos nastepujace. Zmiany zajda jesli przestaniemy sie starac zmienic co w nas zle i po prostu to zaakceptowac. On sam przyznacl ze to taka mala paranoja ale to tak dziala. I wiecei, sprobowalam i jest to najlpepsza rada jaka kiedykowiel slyszalam. Pozwala stawic czola, przyznac sie samemu przed soba, poplakac jak trzeba ale ten oczyszczajacy proces w jakis sposob wymiata ten brud i zla energie ktorej ja chcialam sie pozbyc. Przepraszam ze nazywam to brudem ale w moim czuciu tak to wlasnie bylo. Czulam ze jest we mnie duzo syfu ktory tylko zatruwa mi zycie. Tak czy siak , polecam stawienie czola i przyznanie sie, byc moze i wam to pomoze. Pozdrawiam serdecznie.</p>
<p>ps. chyba kazda cechce jak brak wiary w siebie, zazdrosc itd trzeba po prostu przetrawic. uczenie nie nowych mantr malo co pomoze jak to dalej bedzie siedziec w srodku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gosia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-580</link>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 12:30:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-580</guid>
		<description>Witaj gszesiek,

kompletnie zgadzam się z Twoim komentarzem - 

&quot;jeśli faktycznie doświadczymy/poznamy choćby rzeczy wywołujące negatywne myśli, to już później nie będą nam przywoływać tych negatywnych myśli (albo nie będziemy ich “nazywać” negatywnymi.&quot;

To, o czym piszesz, jest niesamowicie ważne - to tak jak gdyby stanąć oko w oko z naszymi negatywnymi emocjami, poznać ich źródło, doświadczyć ich (niektórzy mogą to nazwać &quot;poznawaniem naszego wroga&quot;), aby móc podjąć świadomą decyzję, co dalej. I na tym etapie wkracza wspomniane prze Ciebie &quot;ukierunkowanie&quot; - w jakim kierunku chcemy iść? 

Pozdrawiam serdecznie!

Gosia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj gszesiek,</p>
<p>kompletnie zgadzam się z Twoim komentarzem &#8211; </p>
<p>&#8220;jeśli faktycznie doświadczymy/poznamy choćby rzeczy wywołujące negatywne myśli, to już później nie będą nam przywoływać tych negatywnych myśli (albo nie będziemy ich “nazywać” negatywnymi.&#8221;</p>
<p>To, o czym piszesz, jest niesamowicie ważne &#8211; to tak jak gdyby stanąć oko w oko z naszymi negatywnymi emocjami, poznać ich źródło, doświadczyć ich (niektórzy mogą to nazwać &#8220;poznawaniem naszego wroga&#8221;), aby móc podjąć świadomą decyzję, co dalej. I na tym etapie wkracza wspomniane prze Ciebie &#8220;ukierunkowanie&#8221; &#8211; w jakim kierunku chcemy iść? </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
<p>Gosia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: gszesiek</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-578</link>
		<dc:creator>gszesiek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Mar 2010 21:46:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-578</guid>
		<description>Witam. Dobrze, że pod tym wpisem, są dodane komentarze - trochę go uzupełniają.
Co do &quot;Pozytywne myślenie...&quot; temat bardzo modny, a co za tym idzie bardzo spłycony. Za wszelką cenę trzeba się przestawić na pozytywne myślenie, tak mniej więcej teraz można odczytać z różnych publikacji. A powinno się starać ukierunkować, a nie przestawiać. Przestawienie zablokuje nam możliwość do doświadczenia, a jeśli faktycznie doświadczymy/poznamy choćby rzeczy wywołujące negatywne myśli, to już później nie będą nam przywoływać tych negatywnych myśli (albo nie będziemy ich &quot;nazywać&quot; negatywnymi.
Pozdrawiamg</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Dobrze, że pod tym wpisem, są dodane komentarze &#8211; trochę go uzupełniają.<br />
Co do &#8220;Pozytywne myślenie&#8230;&#8221; temat bardzo modny, a co za tym idzie bardzo spłycony. Za wszelką cenę trzeba się przestawić na pozytywne myślenie, tak mniej więcej teraz można odczytać z różnych publikacji. A powinno się starać ukierunkować, a nie przestawiać. Przestawienie zablokuje nam możliwość do doświadczenia, a jeśli faktycznie doświadczymy/poznamy choćby rzeczy wywołujące negatywne myśli, to już później nie będą nam przywoływać tych negatywnych myśli (albo nie będziemy ich &#8220;nazywać&#8221; negatywnymi.<br />
Pozdrawiamg</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Gosia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-576</link>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 10:27:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-576</guid>
		<description>Rafal P,

dokładnie tak jak piszesz - na wszystko jest miejsce. Ważna jest akceptacja danej sytuacji, taką, jaka jest i kompletne jej doświadczanie. W tym myśleniu: &quot;ta sytuacja jest przejściowa, niedługo wyjdzie słońce&quot; jest dużo racji. Należy jednak uważać, aby w tym momencie nie popaść w ocenianie, że np. burza, której akurat doświadczamy, jest gorsza niż słonce, które za chwile zaświeci. Takie myślenie często prowadzi do frustracji. Jeśli jednak pozwolimy sobie w pełni doświadczyć tę burzę, może się okazać, że odkryjemy jej zupełnie inna stronę, na swój sposób piękną. I każda następna burza będzie nam nie tak straszna, bo będziemy ją obserwować z ciekawością. Jak tym razem wieje wiatr, jak głośne są gromy, jak kłębią się chmury... I wtedy będziemy śpiewać naszą &quot;burzliwą piosenkę&quot; ;-) To kompletna akceptacja życia, jakim jest. 

Pozdrawiam serdecznie,

Gosia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rafal P,</p>
<p>dokładnie tak jak piszesz &#8211; na wszystko jest miejsce. Ważna jest akceptacja danej sytuacji, taką, jaka jest i kompletne jej doświadczanie. W tym myśleniu: &#8220;ta sytuacja jest przejściowa, niedługo wyjdzie słońce&#8221; jest dużo racji. Należy jednak uważać, aby w tym momencie nie popaść w ocenianie, że np. burza, której akurat doświadczamy, jest gorsza niż słonce, które za chwile zaświeci. Takie myślenie często prowadzi do frustracji. Jeśli jednak pozwolimy sobie w pełni doświadczyć tę burzę, może się okazać, że odkryjemy jej zupełnie inna stronę, na swój sposób piękną. I każda następna burza będzie nam nie tak straszna, bo będziemy ją obserwować z ciekawością. Jak tym razem wieje wiatr, jak głośne są gromy, jak kłębią się chmury&#8230; I wtedy będziemy śpiewać naszą &#8220;burzliwą piosenkę&#8221; <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  To kompletna akceptacja życia, jakim jest. </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,</p>
<p>Gosia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafal P</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/03/23/mit-pozytywnego-myslenia/comment-page-1/#comment-575</link>
		<dc:creator>Rafal P</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 09:38:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=979#comment-575</guid>
		<description>Witam!

Na samym poczatku napisze, ze wielbiam ksiazki Osho.
Dla mnie pozytywne myslenie to nie tlumienie negatywnych emocji, ale glebokie zrozumienie dla tego, ze moj smutek jest czyms naturalnym, co przemija. Tak samo jak zima i lato maja swoje miejsce w ciagu roku, tak samo musi odwiedzac mnie smutek. I magia pozytywnego myslenia dla mnie polega na tym iz mam swiadomosc, ze to stan przejsciowy - jutro, po poludniu, za pol godziny bedzie lepiej, swiat znowu nabierze barw i odzyskam ochote na &#039;spiewanie wlasnej piosenki&#039; :)

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!</p>
<p>Na samym poczatku napisze, ze wielbiam ksiazki Osho.<br />
Dla mnie pozytywne myslenie to nie tlumienie negatywnych emocji, ale glebokie zrozumienie dla tego, ze moj smutek jest czyms naturalnym, co przemija. Tak samo jak zima i lato maja swoje miejsce w ciagu roku, tak samo musi odwiedzac mnie smutek. I magia pozytywnego myslenia dla mnie polega na tym iz mam swiadomosc, ze to stan przejsciowy &#8211; jutro, po poludniu, za pol godziny bedzie lepiej, swiat znowu nabierze barw i odzyskam ochote na &#8216;spiewanie wlasnej piosenki&#8217; <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

