May 27 2010

Warsztaty medytacji

Większość z Czytelników zna moje nastawienie do medytacji, o czym pisałam w wielu moich postach. Muszę przyznać, że “odkrycie” medytacji miało niezwykle pozytywny wpływ na moje życie i dziś nie wyobrażam sobie bez niej mojej egzystencji. Dwa lata temu ukończyłam również kurs nauczyciela medytacji i od tego czasu przeprowadzam workshopy dla rożnych grup.

Jako, iż często dostaję maile od Czytelników z pytaniami, jak rozpocząć medytować, zainspirowało mnie do następującego pomysłu. Zastanawiam się nad przeprowadzeniem jednodniowego workshopu medytacyjnego dla Czytelników mojego bloga. Jego celem byłoby głownie zapoznanie uczestników z rożnymi technikami medytacyjnymi. Workshop odbyłby się prawdopodobnie w sobotę, co do miasta sprawa pozostaje na razie otwarta. Termin, w razie zainteresowania, prawdopodobnie tuż po wakacjach. Workshop będzie bezpłatny, zakładając, że znajdę w miarę tanią lokalizację.

Poniżej zamieszczam krótką ankietę, z prośbą o wypełnienie, potrzebuję trochę informacji o tym, gdzie stoimy.

Pozdrawiam serdecznie!

P.S. 15.07.2010

Ze względu na zainteresowanie otwieram rejestrację na warsztaty. :-)

Czy jesteś zainteresowany udziałem w jednodniowym workshopie medytacyjnym?

View Results

Loading ... Loading ...

Jakie miasto odpowiadałoby Ci najbardziej jako lokalizacja workshopu?

View Results

Loading ... Loading ...

Jakie masz doświadczenie w medytowaniu?

View Results

Loading ... Loading ...
Dodaj do wykopu:
  • Wykop

9 komentarze

9 Odpowiedzi to “Warsztaty medytacji”

  1. Zaciekawiony says:

    A co wchodzi w zakres nauczania? Nie da się ukryć, że medytacje – kontemplacje często są ukierunkowane przez nasz światopogląd.
    Nie wyobrażam sobie medytacji z Tarą, bóstwami, świętymi czy jeszcze czymś tam…

    Ja oczywiście jestem za… Toruniem ;-)

  2. Gosia says:

    Witaj Zaciekawiony,

    je nazywam czasami moje medytacje świeckimi ;-) tzn. nie opieram się na żadnych światopoglądach, religiach, wyznaniach, itp. Oczywiście czerpię z rożnych tradycji medytacyjnych, jak np. Buddyzm, Shambahla, Zen, Vipassana, medytacje aktywne Osho, tradycje Aikido, itp., ale to, co z nich wynoszę, to jedynie uniwersalne techniki medytacyjne. W ten sposób “uzbierałam sobie” naprawdę różnorodny koszyk świetnych technik medytacyjnych, gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie. Kulty guru i teorie światopoglądowe pozostawiam w spokoju (nie żebym coś miała przeciwko nim :-) ).

    Niestety właśnie dlatego, że medytacja często jest kojarzona z rożnymi kultami, religiami, mnichami, wiele osób trzyma się od niej z daleka. Ja próbuję ten stereotyp przełamać :-)

    Dla mnie medytacja to po prostu wędrówka w głąb siebie. Tam każdy znajdzie swój własny światopogląd :-)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Gosia

  3. Gosia says:

    Wygląda na to, ze zainteresowanie warsztatami jest dość duże, zatem będziemy coś planować :-) Warszawa prowadzi, zatem to będzie najprawdopodobniej lokalizacja workshopu. Szczegóły wkrótce.

    Pozdrawiam serdecznie!

  4. Asia says:

    ja jestem oczywiście za…szukam ..nie wiem, jakiegoś sposobu bycia z innymi ludźmi, myślę, że takiej właśnie sztuki medytacji..idzie mi dosyć dobrze, aczkolwiek kompletnie wywalają mi się bliskie związki. Natomiast czuję, ze mam coś do zgłębienia, moje dotychczasowe sposoby bycia wyczerpały się. Najchętniej-jak najdalej..czyli np Praga, może być Kołobrzeg, w pewnym terminie, i ostatecznie Łódź.

  5. Asia says:

    …o ile się nie spóźniłam

  6. Jurek says:

    Jestem nieco “ograniczony” w swoich doświadczeniach bo medytuję samotnie jedną tylko techniką ( powiedzmy że shikantaza) od kilku ładnych lat i muszę powiedzieć że to wciąga. I to coraz bardziej:-) Moje uwagi: wciąga, bo jest ciekawe, piekielnie ciekawe są chwile wglądu w sytuacjach dość przypadkowych i zazwyczaj w czasie poza właściwą praktyką. Wcześniej nigdy nie przypuszczałem gdzie może być taka furtka (a może od razu Wrota Poznania?:-)do Rzeczywistości. Wgląd dotyka rzeczy tak podstawowych że jest bardzo trudno przekazywalny, ale gdy czytam niektóre klasyczne teksty jak Hsin hsin ming lub koany to dociera do mnie o czym to jest i z drugiej strony rozumiem że dla większości będzie to bełkot. To jednak znaczy, że można to specyficzne zrozumienie jakoś komunikować innym, inaczej mógłbym podejrzewać po prostu zaburzenia psychiczne. Nie sądzę że medytacja nadaje się do szybkiego rozwiązywania sytuacji kryzysowych, choć w fazie wglądu wszelkie kryzysy po prostu zanikają. Oczywiście popieram w związku z tym wszystkie tego typu eksperymenty z medytacją ale uważam że należy je prowadzić na własny rachunek. Zależność od jakiegokolwiek religijnego autorytetu też uważam za toksyczną – i to obopólnie …Niestety, na różnych forach np. buddyjskich widać zacięty dogmatyzm z którym sam Budda tak walczył…Pozdrowienia!

  7. Gosia says:

    Hej Jurek,

    Dla mnie medytacja to trening mojego umyslu, tak jak sport to trening mojego ciala. Dla mnie to jedyny cel medytacji, calkiem pragmatyczny, nie szukam poprzez ta praktyke kontaktu z glebsza rzeczywistoscia.
    Zgadzam sie, ze medytacja nie nadaje sie do szybkiego rozwiazania sytuacji kryzysowych, ale regularna praktyka pozwoli nam lepiej reagowac w trudnych sytuacjach.

    Pozdrawiam serdecznie!

  8. Jurek says:

    Myślę że to jak najbardziej rozsądne podejście. Jedyna rzecz od której powinniśmy być zależni to zdrowy rozsądek. Nawet na głębszym poziomie:-). Powodzenia.

  9. [...] maju 2010 pojawił się natomiast pomysł warsztatów medytacyjnych, który to pomysł dzięki wsparciu Czytelników wkrótce się zmaterializował, i rejestracja na [...]

Zostaw komentarz