18 Jul 2010

Post urodzinowy

1 Comment Rozwój Osobisty

Pewnego ciepłego lipcowego wieczoru w 2007 roku siedziałam w knajpce, i sącząc margaritę rozmyślałam nad moim życiem. W pewnym momencie pomyślałam sobie: chciałabym założyć blog o rozwoju osobistym. I tak narodziła się Zatoka Zen, która 31. lipca kończy 3 lata. Mówiąc szczerze tamtego lipcowego wieczoru nie pomyślałabym, że ten blog naprawdę powstanie i do tego będę pisała przez 3 lata.

Jako, że trzy lata to całkiem sporo, postanowiłam przeanalizować, jak się zmieniałam wraz z moim blogiem, jako że wpisy na tym blogu dokumentują ten proces transformacji, który oczywiście kontynuuję dalej, jak to w życiu bywa. :-)

Mój pierwszy wpis na tym blogu w lipcu 2007 to “Jak zdobywać przyjaciół i zjednywać sobie ludzi”. W tym czasie próbowałam zrozumieć, w jaki sposób mogę polepszyć jakość moich związków z innymi ludźmi. Wtedy było to dla mnie naprawdę duże wyzwanie, i muszę przyznać, iż książka Dale Carnegiego była pierwszym krokiem do poprawy moich relacji z kolegami w pracy, znajomymi, itp. Oczywiście, poza przeczytaniem książki musiałam sama włożyć dużo pracy, aby poprawić te związki, ale ta książka przede wszystkim otworzyła mi oczy. Jeśli 3 lata ten punkt jakości związków był dla mnie wyzwaniem, dziś praktycznie nie mam tego problemu i naprawdę delektuję się kontaktami z ludźmi, sprawia mi to niesamowitą frajdę, czego nie mogłam powiedzieć jeszcze 3 lata temu.

W styczniu 2008 roku pojawił się artykuł “Toastmasters, czyli mistrzowie toastów!” To był czas mierzenia się z moim strachem, patrzenie mu prosto w oczy. W tym czasie bałam się niesamowicie wystąpień publicznych, i jednocześnie wiedziałam, że jeśli chce iść na poważnie tą drogą, którą obrałam, muszę ten strach pokonać. I tak też się stało. Po kilku miesiącach członkostwa w lokalnym klubie Toastmasters, mój strach powoli zaczął znikać, a i nauczyłam się bardziej przekonująco przemawiać. Dziś należę jeszcze do klubu Toastmasters, ale chodzę na spotkania już coraz rzadziej. Dużo się nauczyłam dzięki członkostwo w tym klubie, i teraz nadchodzi czas na nowe.

W sierpniu 2008 napisałam artykuł “Korzyści płynące z medytacji”. Ten okres był dla mnie czasem odkrywania medytacji, byłam niezwykle zafascynowana tym, ile dają mi medytacje. Od tego czasu regularnie brałam udział w warsztatach medytacyjnych, i w międzyczasie ukończyłam kurs trenera medytacji. Od tego czasu medytacja jest nieodłącznym składnikiem mojego życia. Choć nieco zmieniło się moje nastawienie. Dwa lata temu byłam zafascynowana, że dzięki medytacji jestem bardziej kreatywna, mam więcej energii życiowej i patrzę na świat bardziej pozytywnie. I oczywiście to się nadal zgadza, ale dzisiaj ważniejsze jest dla mnie to, że medytacja pozwala mi każdego dnia “uczesać moje myśli”, uspokajać pędzący umysł i sprawia, że po prostu jaśniej myślę.

Luty 2009 to czas na artykuł “What you resist, persists”. Wtedy to odkryłam, że nie ma to jak akceptacja życia, ze wszystkimi jego niuansami, akceptacja wszystkiego, czego nie możemy zmienić. Dziś to dla mnie to najważniejsze życiowe motto.

W październiku 2009 pojawił się artykuł “Czy kreujesz swoją rzeczywistość?”. W tym okresie zaczęłam odkrywać, że planowanie naszej przyszłości funkcjonuje jedynie do pewnego stopnia, zaś na większość tego, co się zdarza w naszym życiu, nie mamy na to wpływu. Od tego czasu zadaję sobie pytanie: jak możemy kreować naszą rzeczywistość, jednocześnie otwierając się z ciekawością na nieznane? I akceptując to, że tak naprawdę nie wiemy, co się zdarzy?

W maju 2010 pojawił się natomiast pomysł warsztatów medytacyjnych, który to pomysł dzięki wsparciu Czytelników wkrótce się zmaterializował, i rejestracja na pierwsze warsztaty została otwarta.

Na drodze naszego rozwoju osobistego przechodzimy przez kolejne etapy rozwoju świadomości, zawsze na wszystko przychodzi odpowiedni czas. Moim zdaniem w rozwoju osobistym nie chodzi o “ulepszanie siebie”, ale raczej o odkrywanie samego siebie, zrzucanie kolejnych warstw i dochodzenie do własnego JA. Aż w końcu możemy powiedzieć: jestem w domu.

Po trzech latach stwierdzam, że zakończył się dla mnie pewien etap wewnętrznego odkrywania i otworzył się nowy etap, aby “podać dalej”. Oczywiście nie znaczy to, że moja transformacja się zakończyła, ten proces nigdy się nie kończy ;-)

Dziękuję wszystkim Czytelnikom za świadkowanie mojej transformacji. Idziemy dalej! :-)

P.S. Zauważyłam, że nie zmieniłam opisu “O Autorze” od 3 lat. Dziś przeczytałam jeszcze raz ten opis i okazało się, że mój światopogląd nieco od tego czasu się zmienił, zatem wrzuciłam mały update! :-)

written by
The author didn‘t add any Information to his profile yet.

One Response to “Post urodzinowy”

  1. Magda says:

    Witam, dziekuje ci pieknie za ten artykul.Jestem teraz w momencie w ktorym ty bylas 3 lata temu, dojrzenie do tej decyzji zajelo mi bardzo duzo czasu ale jestem teraz gotowa. Blog zacznie ie niedlugo, i bedzie moja transformacja. Dziekuje za ten wpis.