Jest różnica w byciu samym w odróżnieniu do samotnym. Jednak strach przed byciem samotnym przelewa się również na to, iż obawiamy się spędzać czasu jedynie samym ze sobą. Szukamy stymulacji na zewnątrz, towarzystwa innych ludzi, jakiegokolwiek zajęcia, aby nie stanąć ze sobą oko w oko.
Poniżej krotki filmik o tym, jak być samemu i czerpać z tego niesamowitą przyjemność!


Całkiem ciekawe podejście.
Kiedyś trafiłem na dobre podsumowanie spędzania czasu “sam na sam ze sobą”. Poniższy dialog pochodzi z książki “Zapiski Psychopaty”, autorstwa Wieniedikta Jarofiejewa” (ostrzegam, że sposób wysławiania się bohaterów jest typowo rosyjski)
“- Ttak sobie… z obrzydzeniem patrzę na was, panie i panowie proletariusze… Dosyć obmierzłe to wasze życie.
– E-e-eh… „patrzę z obrzydzeniem”! Lepiej przyjrzyj się najpierw sobie, żyjesz jak człowiek pierwotny – ubierasz się diabli wiedzą jak, na tańcach nigdy cię nie ma, do kina nie chodzisz… ja to bym dawno zdechła z nudów.
– Tak, trochę za bardzo ci współczuję… Kiedy zostajesz sama ze sobą, to faktycznie nie masz wyjścia – możesz tylko „zdechnąć z nudów”. W każdym razie wiadomo, że człowiek, który ma chociaż trochę rozumu, zostawiony poza społeczeństwem, zostaje jednak sam ze swoimi myślami. Ty zaś, szanowna pani proletariuszko, mimo woli musisz męczyć się w całkowitej samotności”
Nie wiem dlaczego, ale ten fragment bardzo mi się spodobał
Hej Wojciech!
Fajny cytacik
Wiele osob, kiedy zostaje z soba sam na sam, czesto na poczatku “zdycha z nudow”, jak szanowna pani proletariouszka 
To znak, ze czas, aby sie nauczyc bycia z soba.
Pozdrawiam serdecznie!
Gosiab