Author Archive

17 Oct 2011

You Are Already Naked!

No Comments Kariera, Sukces

Na moim blogu już od wielu lat mam cytaty Steva Jobsa. Tym bardziej polecam poniższy filmik. Steve był moim mentorem (chociaż nigdy go nie spotkałam) i facet żył swoje życie na maksa.

Pozdrawiam serdecznie! Read more

01 Sep 2011

Krok za krokiem

2 Comments Podróże, Rozwój Osobisty, Video

Kilka dni temu wróciłam z mojej corocznej wędrówki po Alpach. Tym razem postanowiłam wybrać szlaki o nieco wyższym stopniu trudności, niż zwykle, dla urozmaicenia. Spędzaliśmy w górach ok. Read more

25 Jul 2011

Indie… tam i z powrotem

9 Comments Medytacje, Podróże, Rozwój Osobisty

Ten post powinien pojawić się w ubiegłym miesiącu, ale lepiej późno niż wcale :-) . Dwa miesiące temu poczułam, że znów muszę pojechać do Indii. Moje życie trochę zabarwiło się na szaro, i to nie za bardzo mi się podobało. Pomysł wyjazdu do Indii snuł się w mojej głowie już od dawna, i szczególnie chciałam odwiedzić ashram mojego ulubionego guru Osho w Pune. Pomyślałam, że pora jest odpowiednia. Zarezerwowałam bilet i dwa tygodnie później siedziałam w samolocie do Mumbaju. Read more

17 Jun 2011

Coś do śmiechu

1 Comment Medytacje, Rozwój Osobisty

Trochę się u mnie ostatnio dzieje, ale daję znak życia! :-) Wkrótce będzie sprawozdanie, a w międzyczasie coś do śmiechu, i jak najbardziej w duchu tej strony. :-)

Pozdrawiam serdecznie! :-)

 

 

08 May 2011

Zwolnić się, czy nie? Oto jest pytanie!

9 Comments Kariera, Rozwój Osobisty, Sukces

Na wielu blogach o rozwoju osobistym popularne jest obecnie stwierdzenie: rzuć pracę, jeśli się w niej nie spełniasz i podążaj za swoją pasją. Generalnie jestem jak najbardziej za, jednak z doświadczenia wiem, że czasami taka wskazówka nie jest zbyt praktyczna. Po pierwsze: wiele osób tak naprawdę nie wie, co jest ich pasją. Po drugie: czasami rzucenie pracy, która nam się nie podoba, to wybranie linii najmniejszego oporu.

Ostatnio na Blipie wrzuciłam następujący status:

“Zastanawiasz się nad zmianą pracy? Odpowiedz sobie koniecznie na pytanie: uciekasz od czegoś czy też biegniesz w konkretnym kierunku? “

Wiele osób zmieniając pracę kieruje się zasadą: “Nie podoba mi się tu, więc poszukam sobie czegoś innego”. Ma to sens, jednak często wiele osób podejmuje takie decyzje bez wcześniejszej próby zmierzenia się oko w oko z wyzwaniami w danej pracy. Takie podejście to typowe “uciekanie od czegoś”. Bardzo często zdarza się, że taka osoba w następnej pracy napotka podobne problemy, jak w poprzedniej. I historia się powtórzy.

Istnieje również bardziej umiejętny sposób zmiany pracy: niezadowoleni z obecnej pracy rozważamy następujące dwie opcje:

1). Czy mogę coś zrobić, aby obecna praca zaczęła mi się podobać?

Często skarżymy się na naszego pracodawcę, na warunki pracy, niskie zarobki, itp. , ale nie próbujemy niczego zmienić. “Po co się mam wysilać, i tak na nic nie mam wpływu”. Tymczasem tak naprawdę wiele zależy od nas: możemy zapytać o podwyżkę, możemy zaoferować chęć przejęcia nowych projektów, możemy pracować nad poprawą stosunków z naszymi kolegami,  itd. Mamy naprawdę duży wpływ na poziom naszego zadowolenia z pracy.

Pozwólcie przytoczyć mi mój osobisty przykład: kilka lat temu wylądowałam w pracy, która według moich wyobrażeń miała być idealna. Międzynarodowa sprzedaż jak najbardziej mnie fascynowała. Zaczęłam pracę pełna zaangażowania i na początku było świetnie. Po jakimś czasie niestety zaczęłam mieć problemy z moimi współpracownikami i nagle wszystko zaczęło się psuć. Powoli zaczęłam się rozglądać za nową pracą. Pewnej nocy obudziłam się o 3 nad ranem i stwierdziłam: naprawdę, Gosia, tak chcesz żyć? I właśnie tej nocy postanowiłam: dosyć! Nie mam ochoty być ofiarą, biorę to wszystko w swoje ręce! Tego pamiętnego dnia zrozumiałam, że moje problemy w pracy nie są niczyją winą, ja sama jestem za nie odpowiedzialna. I od tego właśnie dnia zaczęłam zmieniać  moje podejście do pracy. Poprosiłam szefa o nowe projekty, zaczęłam pracować nad moimi relacjami z kolegami w pracy, i generalnie wykazywałam dużo zaangażowania. Po jakimś czasie moje nowe podejście do pracy zaowocowało podwyżką i awansem. I w ten sposób praca, której wcześniej nie cierpiałam, zamieniła się w pracę, którą do tej pory najcieplej wspominam.

Czasami jednak mimo wykazania pełnego zaangażowania okazuje się, że dana praca mimo wszystko nie sprawia nam przyjemności. Kiedy daliśmy z siebie wszystko (i dopiero wtedy!), i mimo to nie udało nam się polubić naszej pracy, zadajemy sobie następne pytanie:

2. W jakim kierunku chcę biec?

Co tak naprawdę mnie pociąga i fascynuje? Co mógłbym robić przez cały dzień, nawet za darmo? Kiedy dokładnie zdefiniujemy, jaką pracę chlelibyśmy mieć, obieramy konkretny cel i łatwiej nam taką pracę zmaterializować.  Szansa jest o wiele większa, że w tym wypadku praca, jaka znajdziemy, będzie nam w dużej mierze sprawiała satysfakcję. 

Z większością moich klientów coachingowych pracuję właśnie nad tematem kariery. Najczęściej są oni niezadowoleni ze swojej pracy, sfrustrowani, lub też nie wiedzą, co tak naprawdę chcą robić.  Zanim jednak zanim zaczniemy zagłębiać się w sprawy pasji, spędzamy dużo czasu analizując obecną sytuację. I często moi klienci właśnie w tej fazie doświadczają największych “momentów przełomowych”.

Zanim zatem wykonasz ten pierwszy krok w kierunku zmiany Twojej pracy, odpowiedz sobie na pytanie: czy zrobiłem wszystko, co mogłem, czy dałem sobie szansę na polubienie mojej obecnej pracy ? Czy jest jeszcze coś, czego mógłbym spróbować? Następny krok to kreowanie idealnej rzeczywistości. W jakim kierunku chcę biec?

Pozdrawiam serdecznie!

30 Apr 2011

Wierzę w Ciebie!

1 Comment Kariera, Rozwój Osobisty, Sukces, Video

Tak to już mamy – często nie bardzo wierzymy w siebie. Ale zwykle nietrudno nam podnosić na duchu innych i naprawdę w nich wierzyć.

Sama to obserwuję u siebie. Często nie jestem pewna swoich możliwości, wątpię w moje kompetencje. Ale jeśli chodzi o innych, te wątpliwości całkowicie zanikają. Zawsze widzę innych większymi, niż im samym się wydaje. I nie ma w tym nic z udawania, po prostu wiem, na co ich stać.

Moja znajoma kiedyś powiedziała: “Nie możesz zobaczyć obrazu, kiedy to Ty jesteś w ramie”. Zupełnie się z tym zgadam – dzień w dzień siedzimy w tej swojej ramie, zamartwiamy się do granic niemożliwości, i nie zauważamy, że tak naprawdę jesteśmy pięknym obrazem. Przyznaję, że dostrzeżenie tego faktu nie zawsze jest łatwe. Dlatego na takie chwile  polecam poniższy filmik – to działa!

Wierzę w Ciebie! – I believe in you! :-)