<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zatoka Zen &#187; Kariera</title>
	<atom:link href="http://zatoka-zen.com/category/kariera/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zatoka-zen.com</link>
	<description>Rozw&#243;j osobisty, psychologia sukcesu, motywacja, produktywno&#347;&#263;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 25 Jul 2010 12:56:10 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Czy się stoi, czy się leży czyli 5.6 kilometra</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/06/10/5-6-kilometra/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2010/06/10/5-6-kilometra/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 08:21:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=1398</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj brałam udział w biegu J.P Morgan Corporate Challenge we Frankfurcie. Ten bieg ma już długą tradycję, organizowany przez J.P. Morgan w wielu miastach na świecie (Nowy Jork, Chicago, Londyn, Johannesburg, etc.), bieg ten adresowany jest to firm i biorą w nim udział pracownicy owych firm. Długość trasy: 5.6 kilometra.
Nigdy nie byłam długodystansową biegaczką, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj brałam udział w biegu J.P Morgan Corporate Challenge we Frankfurcie. Ten bieg ma już długą tradycję, organizowany przez J.P. Morgan w wielu miastach na świecie (Nowy Jork, Chicago, Londyn, Johannesburg, etc.), bieg ten adresowany jest to firm i biorą w nim udział pracownicy owych firm. Długość trasy: 5.6 kilometra.</p>
<p>Nigdy nie byłam długodystansową biegaczką, w szkole raczej biegałam na krótkie dystanse, najczęściej na 100 metrów, tutaj liczyła się szybkość, a nie wytrzymałość.</p>
<p>Ostatnio jednak postanowiłam zacząć biegać na dłuższe dystanse. Potrzebowałam na początku celu, który dodałby mi motywacji i właśnie ten powyższy bieg obrałam sobie jako cel dwa miesiące temu. Na początku treningu nie było łatwo &#8211; po dwóch minutach biegu dostawałam zadyszki i musiałam przez następną minutę iść powoli, aby móc znów dwie minuty biec. Mówiąc szczerze, na poczatku byłam zaszokowana moja forma (a raczej jej brakiem <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ), ale nic to, trenowałam dalej. Biegałam 3 razy w tygodniu i za każdym razem podnosiłam sobie poprzeczkę. Aż wreszcie po miesiącu treningu przebiegłam 5 kilometrów i do tego bez specjalnej zadyszki <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> . Byłam zafascynowana, że to wcale nie było takie trudne. Po prostu regularne treningi i tyle. Forma lepsza za każdym razem.</p>
<p>W końcu nadszedł dzień próby. W tym roku na ten bieg zarejestrowało się ponad 70.000 uczestników z rożnych firm. Firmy wyposażyły swoich pracowników w koszulki z logiem firmy oraz odpowiednim motywującym sloganem. Na starcie kłębiły się tłumy, do linii startowej dotarłam po mniej więcej półgodzinnym oczekiwaniu, nic dziwnego przy takiej liczbie uczestników. W końcu start! Tego dnia czułam się świetnie i szybko osiągnęłam swoje zwykłe tempo. Jakież było jednak moje zaskoczenie &#8211; największym wyzwaniem w tym biegu nie było pokonanie 5.6 kilometra, ale &#8211; wymijanie uczestników! Nie ma problemu, że ktoś biegnie wolno, ale o co chodzi z tymi, którzy po prostu idą? I tak było przez te cale 5 kilometrów, wiele osób po prostu nie dało rady z biegiem i musieli iść. Sprawiało to naprawdę duże trudności dla innych, którzy biegli. Trzeba było idących wymijać, tworzyły się korki, zdarzały się nawet kolizje. Wymijałam maszerujące osoby, które miały koszulki z dumnymi napisami &#8220;We lead the change&#8221;, &#8220;We take the challenge and win&#8221;, &#8220;Catch me if you can&#8221;, itp. Pod sloganem logo firmy, dla której pracują.</p>
<p>Zastanowiło to mnie: jak takim nastawieniem do biegu świadczą ci pracownicy o firmach, dla których pracują? Jeśli nie mogą się zmotywować do minimalnego wysiłku i przebiec te 5 kilometrów, jakie nastawienie mają oni do pracy w tej firmie? Jakie świadectwo takim podejściem do biegu dają swojemu pracodawcy? Tym bardziej, że wiem z własnego doświadczenia, iż przygotowanie się do tego biegu nie było jakimś nadzwyczajnym wyczynem. Jeśli nie mogłabym przebiec 5 km, to lepiej nie zapisywałam się na ten bieg i nie ośmieszałabym mojego pracodawcy. W Niemczech jest takie powiedzenie: &#8220;Hauptsache: dabei sein&#8221; &#8211;  &#8220;Najważniejsze, że jest się obecnym&#8221;. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Takie nastawienie przypomina mi nasze polskie  powiedzenie z nie tak odległych czasów: &#8220;Czy się stoi, czy się leży, tysiąc złotych się należy&#8221;. To niestety nie funkcjonuje w dzisiejszych  czasach, nie polecam. Jeżeli bierzemy w czymś udział, to na całego. Jeżeli coś robimy, to   dajemy z siebie wszystko.</p>
<p>Ale cóż, to jedynie moje skromne  zdanie na ten temat. Bieganie bardzo mi się spodobało, to niesamowity trening wytrzymałości, taka walka z moim wewnętrznym diabełkiem, który najchętniej chciałby, abym sobie wygodnie usiadła. Ale nie ze mną te numery. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Już obrałam sobie następny cel: 21 km na jesień, i maraton na wiosnę! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do biegania!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2010/06/10/5-6-kilometra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak pokonać strach w dwie minuty!</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2010/01/06/jak-pokonac-strach-w-dwie-minuty/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2010/01/06/jak-pokonac-strach-w-dwie-minuty/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 15:34:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=870</guid>
		<description><![CDATA[Strach jest nieodłącznym towarzyszem naszej ziemskiej wędrówki. Jeśli ktoś mi powie, że nigdy się nie boi, że strach nigdy nie zatrzymał go przed zrobieniem czegoś, czego naprawdę pragnie, stwierdzę, że chyba nie mam do czynienia z człowiekiem, lecz pozaziemską istotą.Tak to już mamy, boimy się i tyle.
W życiu nie chodzi zatem o wyeliminowanie strachu, bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Strach jest nieodłącznym towarzyszem naszej ziemskiej wędrówki. Jeśli ktoś mi powie, że nigdy się nie boi, że strach nigdy nie zatrzymał go przed zrobieniem czegoś, czego naprawdę pragnie, stwierdzę, że chyba nie mam do czynienia z człowiekiem, lecz pozaziemską istotą.Tak to już mamy, boimy się i tyle.</p>
<p>W życiu nie chodzi zatem o wyeliminowanie strachu, bo to składnik naszego człowieczeństwa, ale o to, aby strach nie przejął kontroli nad naszym życiem, czyli jednym słowem musimy <a href="http://zatoka-zen.com/2008/03/29/we-strach-za-rogi/" target="_blank">wziąć strach za rogi</a>! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jak to jednak bywa, strach jest niezwykle przebiegły. I naszym zadaniem jest go przechytrzyć! Załóżmy, że masz ważną prezentację w pracy, włożyłeś w nią dużo wysiłku, czujesz się przygotowany, ale mimo to na samą myśl o wystąpieniu przed dużym gronem (włącznie z prezesem!) przyprawia Cię o dreszcze. Jeszcze tylko dziesięć minut do prezentacji, a Ty czujesz, jak trzęsą Ci się ręce, pot spływa z czoła, i tym podobne objawy potwierdzające, że strach robi dobrą robotę. W tym momencie Twój cały wkład w przygotowanie prezentacji może lec w gruzach, gdyż kiedy strach nami zawładnie, nie myślimy już tak jasno, zdarza nam się zapomnieć najbardziej oczywistych rzeczy i tym podobne konsekwencje prezentacji z pozycji strachu (mysli typu: czy w ogóle podołam?). Strach wywołuje somatyczne zmiany w naszym ciele, które w niczym nam nie pomagają, a wręcz przeciwnie.</p>
<p>W takiej sytuacji najważniejsze jest przeniesienie się w inną pozycję &#8211; pozycję siły i poczucia własnej wartości (myśli typu: mogę przenosić góry). Jeśli przeprowadzimy tą prezentację w przekonaniu własnej wartości, skoncentrowani,  jej pozytywny odbiór (a i nasz sukces) będzie zagwarantowany (pod warunkiem, że naprawdę jesteśmy przygotowani <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ).</p>
<p>W takich przypadkach, kiedy strach przejął nade mną władzę, stosuję krótkie ćwiczenie, które zawsze przynosi niesamowite rezultaty. Często stosuję je na chwilę przed ważną prezentacją, trudną rozmową telefoniczną czy też innych stresowych sytuacjach. Naprawdę polecam!</p>
<p><span style="color: #333399;">1. Znajdź spokojne miejsce, gdzie możesz na chwil</span><span style="color: #333399;">ę</span><span style="color: #333399;"> usiąść i nikt Ci nie będzie przeszkadzał.</span></p>
<p><span style="color: #333399;">2. Zamknij oczy i poczuj, co się dzieje w Twoim ciele, gdzie się usadowił strach (u mnie najczęściej przejawia się to ciśnieniem w okolicy klatki piersiowej). Oddychaj głęboko, starając się oddychać przepon</span><span style="color: #333399;">ą</span><span style="color: #333399;">, a nie przez nos. Skoncentruj swoj</span><span style="color: #333399;">ą</span><span style="color: #333399;"> uwagę na miejscu w okolicy brzucha. Po krótkim czasie poczujesz, jak Twoje ciało zaczyna się relaksować.<br />
</span></p>
<p><span style="color: #333399;">3. Ostatni etap tego ćwiczenia to wizualizacja: przywołaj<span style="color: #333399;"> w swojej wyobraźni obrazy z przeszłości, kiedy czułeś, </span></span><span style="color: #333399;">że osiągnąłeś sukces, kiedy byleś bardzo dumny ze swojego dokonania (ja np. najczęściej przywołuję</span><span style="color: #333399;"><span style="color: #333399;"> ob</span>raz, kiedy to przeszłam<span style="color: #333399;"> lin</span></span><span style="color: #333399;">ą zawieszoną</span><span style="color: #333399;"> miedzy drzewami na wysokości 5 metrów &#8211; po tym wyczynie byłam z siebie niesamowicie dumna). Im więcej przywołacie pozytywnych mentalnych obrazów, tym lepiej.</span></p>
<p><span style="color: #333399;">Oddychaj dalej swobodnie i otwórz oczy.</span></p>
<p>Zwykle pod koniec tego ćwiczenia po panicznym strachu nie ma śladu, i czuje się, że mogę przenosić góry. Najlepsze jest to, iż naprawdę wystarczają na to ćwiczenie jedynie 2 minuty, i możemy je wykonać dosłownie wszędzie.</p>
<p>Ja zwykle do tego ćwiczenia słucham jeszcze relaksującej muzyki (mam zawsze kilka otworów medytacyjnych na moim telefonie, wiec nie ma z tym żadnego problemu). Słuchanie relaksującej muzyki do tego ćwiczenia wzmacnia dodatkowo efekt. Moimi ulubionymi kawałkami są utwory Deutera, jak ten poniżej.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/VzZlKca-uRI&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/VzZlKca-uRI&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2010/01/06/jak-pokonac-strach-w-dwie-minuty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy kreujesz swoją rzeczywistość?</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/10/14/czy-kreujesz-swoja-rzeczywistosc/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2009/10/14/czy-kreujesz-swoja-rzeczywistosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 14:41:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=622</guid>
		<description><![CDATA[Jesteśmy kowalami naszego losu, nieprawdaż? Jakiś czas temu pisałam, iż to o czym myślimy przez większość czasu, materializuje się w naszej rzeczywistości (mowa tu o tzw. prawie przyciągania). Zatem recepta na osiągniecie tego, czego chcemy w życiu jest niezwykle łatwa: po prostu myślimy o tym czego chcemy, i po jakimś czasie: voila &#8211; wszystko się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jesteśmy kowalami naszego losu, nieprawdaż? Jakiś czas temu pisałam, iż to <a href="http://zatoka-zen.com/2008/02/07/na-jakie-myli-sobie-pozwalasz/">o czym myślimy przez większość czasu</a>, materializuje się w naszej rzeczywistości (mowa tu o tzw. prawie przyciągania). Zatem recepta na osiągniecie tego, czego chcemy w życiu jest niezwykle łatwa: po prostu myślimy o tym czego chcemy, i po jakimś czasie: <em>voila</em> &#8211; wszystko się materializuje! Aha, oczywiście pod warunkiem, iż to, na czym się koncentrujemy, jest tym, <a href="http://zatoka-zen.com/2008/03/26/otrzymujesz-to-o-czym-mylisz/">czego chcemy naprawdę</a>. Proste, nieprawdaż? Hmm, gdyby to naprawdę było tak łatwe, to wszyscy osiągaliby w życiu, to co chcą. Jednak wystarczy spojrzeć wokoło, aby stwierdzić, iż niestety tak nie jest.</p>
<p>Z mojego doświadczenia w kreowaniu własnej rzeczywistości wiem, iż prawo przyciągania działa, ale aby tak naprawdę kreować własną rzeczywistość bez spływającego z czoła potu, trzeba jeszcze uwzględnić kilka subtelnych, ale niezbędnych składników do wyzwolenia tej kreatywnej siły.</p>
<p>1. Pierwszy krok, to oczywiście zadanie sobie pytania: <strong>czego chcę naprawdę? </strong>Czyli wypowiedzenie intencji, np. chcę zarabiać X złotych miesięcznie przed upływem 3 miesięcy, chcę poznać wymarzonego partnera do końca tego roku, chcę znaleźć odpowiadające mi mieszkanie, pracę, która mnie fascynuje w ciągu następnych sześciu miesięcy, itp. Im konkretniejsza nasza intencja, tym lepiej.</p>
<p>2. Ok, intencja “wysłana w kosmos” <img src="../wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":-)" /> i co dalej? Kładziemy się wygodnie na kanapie i czekamy, aż się zmaterializuje. Dobrze by było, ale tak to niestety nie działa. Teraz czas na <strong>zrobienie czegoś w kierunku naszej intencji</strong>. Posłużę się tutaj prostym przykładem: jeśli np. Twoją intencją jest spotkanie wymarzonego partnera życiowego, warto byłoby np. wyjść z domu, do muzeum, do znajomych, wyjechać na urlop, itp. Siedzenie w domu na kanapie raczej nie wychodzi naprzeciw naszej intencji. Wychodząc z domu niejako pomagamy “uniwersum” w zmaterializowaniu naszych intencji.</p>
<p>Na tym etapie należy jednak uważać na <span style="text-decoration: underline;">subtelną pułapkę</span>, w którą możemy niepostrzeżenie wpaść (mnie już nie raz się to udało). Mówiąc o podejmowaniu kroków w kierunku zmaterializowania się naszych intencji nie chodzi tu o stworzenie dokładnego planu. Podejmowanie konkretnych kroków w kierunku naszej intencji: jak najbardziej TAK. Stworzenie sztywnego planu i wykonywanie go krok po kroku: zdecydowanie NIE! Tutaj najczęściej wielu z nas wpada w tą pułapkę i później dziwimy się, dlaczego prawo przyciągania nie działa.</p>
<p>Jeśli stworzymy konkretny plan w celu osiągnięcia naszej intencji i sztywno wykonujemy go krok po kroku, w ten sposób nie pozostawiamy prawu przyciągania wiele pola do popisu. Prawo przyciągania nie ma gdzie działać, bo przecież my już wszystko zaplanowaliśmy, nie ma tu miejsca na nic więcej. Sztywny plan może być też dla nas źródłem niepotrzebnej frustracji. Jeśli np. jakaś część tego planu nie powiedzie się tak, jak przewidywaliśmy, denerwujemy się, obwiniamy siebie, itp. To z kolei wyzwala frustracje, negatywne emocje, a to jak najbardziej stoi na przeszkodzie w kreowaniu naszej rzeczywistości. Tak jak pisze Alex w swoim ostatnim poście, nie ma w ten sposób miejsca na <a onclick="javascript:pageTracker._trackPageview('/outbound/article/alexba.eu');" href="http://alexba.eu/2009-09-29/rozwoj-kariera-praca/miejsce-przypadek/">szczęśliwy przypadek</a>.</p>
<p>Zanim w końcu zrozumiałam tę subtelną różnicę pomiędzy szczegółowym planowaniem a podejmowaniem kroków w celu kreowania mojej rzeczywistości, przeszłam przez wiele okresów frustracji. Jestem z natury osobą planującą, wszystko co się da. Musze wiedzieć, co będę robiła jutro, za tydzień, za miesiąc, nawet za rok. I najchętniej <span style="text-decoration: underline;">muszę dokładnie zaplanować</span>, w jaki sposób tam dojdę. Nie pozostawiam wiele miejsca na improwizację. Takie sztywne planowanie praktycznie uniemożliwiło wiele razy działanie prawa przyciągania, to tak jakbym wysyłała wiadomość do uniwersum: “Ja tu sobie wszystko już zaplanowałam, wiem jak osiągnąć to co chcę, już mi nie jesteś potrzebny”. Bardzo często jednak realizowanie moich planów szło mi “jak po grudzie”, wymagało ode mnie dużego wysiłku, i często pytałam siebie: “Czy ja naprawdę tego chcę? Wszystko jest przeciwko temu planowi”. Często wydawało mi się, że uniwersum po prostu zamknął swoje podwoje na moje intencje. I tak dokładnie było. Ale jedynie dlatego, iż ja po prostu nie pozostawiłam uniwersum miejsca do działania, kreując swój sztywny plan. To tak jak gdybym, wracając do wcześniejszego przykładu, zaplanowała, że spotkam swojego wymarzonego partnera poprzez internet. Zamknęłabym się w domu, i jedynie przeszukiwała portale internetowe, nie dopuszczając innej możliwości na znalezienie partnera, nie zauważając nawet tego przystojnego kolegi, który już kilka razy próbował zaprosić mnie na kolację. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zatem kluczem do kreowania naszej rzeczywistości jest kreowanie intencji, nie wiedząc kompletnie, w jaki sposób nasze pragnienie zostanie osiągnięte. Tą sprawę  powinniśmy pozostawić uniwersum. Nie musimy wiedzieć, w jaki sposób nasze marzenia się spełnią, czasem nawet zdziwimy się, w jaki sposób uniwersum potrafi nas zaskoczyć swoją kreatywnością <img src="../wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" /> Nie musimy wiedzieć, jak. I najczęściej <span style="text-decoration: underline;">nie możemy</span> wiedzieć jak. Jeśli spojrzysz na swoje życie, wiele punktów zwrotnych nie byleś w stanie przewidzieć, nie planowałeś ich, one po prostu się pojawiły w Twoim życiu i zmieniły wszystko.</p>
<p>Kiedy obejmiemy tą niewiedzę i otworzymy się z zaufaniem na przyszłość, nasze życie nabiera nowego wymiaru:</p>
<p><span style="color: #339966;"><em>“Not knowing is the beginning of wisdom” – “Niewiedza jest początkiem mądrości”</em></span></p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2009/10/14/czy-kreujesz-swoja-rzeczywistosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co nas motywuje?</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/05/11/co-nas-motywuje/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2009/05/11/co-nas-motywuje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 11:19:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=320</guid>
		<description><![CDATA[Tony Robins o tym, co nas motywuje do dzia&#322;ania i pomaga przenosi&#263; g&#243;ry.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tony Robins o tym, co nas motywuje do dzia&#322;ania i pomaga przenosi&#263; g&#243;ry.</p>
<p><object width="334" height="326" data="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="bgColor" value="#ffffff" /><param name="flashvars" value="vu=http://video.ted.com/talks/embed/TonyRobbins_2006-embed_high.flv&amp;su=http://images.ted.com/images/ted/tedindex/embed-posters/TonyRobbins-2006.embed_thumbnail.jpg&amp;vw=320&amp;vh=240&amp;ap=0&amp;ti=96" /><param name="src" value="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf" /><param name="bgcolor" value="#ffffff" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2009/05/11/co-nas-motywuje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na chwile zw&#261;tpienia</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/01/21/na-chwile-zwtpienia/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2009/01/21/na-chwile-zwtpienia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 17:49:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2009/01/21/na-chwile-zwtpienia/</guid>
		<description><![CDATA[Chcemy by&#263; szcz&#281;&#347;liwi, tryskaj&#261;cy energi&#261; i zmotywowani, najlepiej ka&#380;dego dnia. Jednak niewa&#380;ne jak si&#281; staramy, zawsze dopadn&#261; nas dni, kiedy wszystko wydaje si&#281; bez sensu, kiedy nie ma si&#322;y, aby biec. To nieuniknione.
Na takie w&#322;a&#347;nie dni idealny jest ten artyku&#322; i poni&#380;szy filmik. Niesamowicie inspiruje w chwilach zw&#261;tpienia.
Pozdrawiam serdecznie!

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chcemy by&#263; szcz&#281;&#347;liwi, tryskaj&#261;cy energi&#261; i zmotywowani, najlepiej ka&#380;dego dnia. Jednak niewa&#380;ne jak si&#281; staramy, zawsze dopadn&#261; nas dni, kiedy wszystko wydaje si&#281; bez sensu, kiedy <a href="http://zatoka-zen.com/2008/08/13/klucz-do-sukcesu-biegnij-i-czytaj/">nie ma si&#322;y, aby biec</a>. To nieuniknione.</p>
<p>Na takie w&#322;a&#347;nie dni idealny jest <a href="http://www.fourhourworkweek.com/blog/2009/01/12/nick-vijicic-get-back-up/">ten artyku&#322;</a> i poni&#380;szy filmik. Niesamowicie inspiruje w chwilach zw&#261;tpienia.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MslbhDZoniY&#038;hl=en&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/MslbhDZoniY&#038;hl=en&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2009/01/21/na-chwile-zwtpienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czym jest dla Ciebie medytacja?</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/12/21/czym-jest-dla-ciebie-medytacja/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/12/21/czym-jest-dla-ciebie-medytacja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Dec 2008 10:08:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Medytacje]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/12/21/czym-jest-dla-ciebie-medytacja/</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnie kilka dni sp&#281;dzi&#322;am na treningu medytacyjnym (za kilka miesi&#281;cy, je&#347;li wszystko dobrze p&#243;jdzie, otrzymam uprawnienia nauczyciela medytacji   ). Kurs by&#322; niesamowicie intensywny i niezwykle inspiruj&#261;cy, jednak w ci&#261;gu tych kilku dni zaobserwowa&#322;am co&#347;, co mnie troszk&#281; zaniepokoi&#322;o. Jak pisa&#322;am ju&#380; w wielu artyku&#322;ach, medytacja jest generalnie lekarstwem na wszystko. Nie jest to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnie kilka dni sp&#281;dzi&#322;am na treningu medytacyjnym (za kilka miesi&#281;cy, je&#347;li wszystko dobrze p&oacute;jdzie, otrzymam uprawnienia nauczyciela medytacji <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  ). Kurs by&#322; niesamowicie intensywny i niezwykle inspiruj&#261;cy, jednak w ci&#261;gu tych kilku dni zaobserwowa&#322;am co&#347;, co mnie troszk&#281; zaniepokoi&#322;o. Jak pisa&#322;am ju&#380; w wielu artyku&#322;ach, medytacja jest generalnie lekarstwem na wszystko. Nie jest to jedyne lekarstwo, ale jedno z najskuteczniejszych. Ludzie regularnie medytuj&#261;cy odczuwaj&#261; zwykle g&#322;&#281;bsz&#261; jako&#347;&#263; &#380;ycia i maj&#261; poczucie balansu. To prawda, ale&#8230; No w&#322;a&#347;nie, jest jedno ale. Warunkiem, aby powy&#380;sze stwierdzenie by&#322;o prawdziwe, jest za&#322;o&#380;enie, i&#380; <strong>medytacja nie jest traktowana jako ucieczka od realnego &#380;ycia.</strong></p>
<p>Podczas regularnego medytowania doznajemy niesamowitych uczu&#263;, niekt&oacute;rzy nawet docieraj&#261; w okolice ekstazy. Nic dziwnego zatem, i&#380; od medytacji mo&#380;na si&#281; uzale&#380;ni&#263;. No bo przecie&#380;, kiedy medytuj&#281;, to wszystko jest takie super, tak &#347;wietnie si&#281; czuj&#281;, itp. Tam, wewn&#261;trz mnie jest o wiele pi&#281;kniej, ni&#380; w moim zwyk&#322;ym, szarym &#380;yciu&#8230;. STOP! Je&#347;li co&#347; takiego s&#322;ysz&#281;, od razu w&#322;&#261;cza mi si&#281; czerwone &#347;wiat&#322;o! Takie podej&#347;cie do medytacji jest niebezpieczne. Sprawia ono, i&#380; medytacja staje si&#281; ucieczk&#261; od realnego &#380;ycia. Codzienno&#347;&#263; wydaje nam si&#281; nieciekawa w por&oacute;wnaniu z tym pi&#281;knym, wewn&#281;trznym &#347;wiatem, jaki odkrywamy podczas medytacji. Nie o to w tym chodzi. Medytacja ma pom&oacute;c nam odnale&#378;&#263; drog&#281; do naszego prawdziwego ja, pom&oacute;c nam &#380;y&#263; naprawd&#281;, tu i teraz, cieszy&#263; si&#281; &#380;yciem. Medytacja powinna by&#263; narz&#281;dziem wspomagaj&#261;cym nasz rozw&oacute;j osobisty, a nie go zast&#281;puj&#261;cym. W realnym &#380;yciu musimy u&#380;ywa&#263; te&#380; innych narz&#281;dzi rozwoju osobistego, musimy nad sob&#261; pracowa&#263;, nie wystarczy jedynie usi&#261;&#347;&#263; i medytowa&#263; przez godzin&#281;. Sorry, nie ma tak &#322;atwo! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Nawet na naszym kursie kilka os&oacute;b, na pytanie, dlaczego si&#281; tutaj znale<span style="font-size: 12pt; font-family: Georgia" lang="PL">&#378;</span>li, odpowiedzia&#322;o: &#8220;Moja praca jest tak stresuj&#261;ca, chcia&#322;am w ko&#324;cu przez kilka dni odetchn&#261;&#263;&#8221; (czytaj: ucieczka), czy te&#380;: &#8220;Kiedy medytuj&#281; czuje si&#281; tak wspaniale, to po prostu niesamowite uczucie, chce tego wi&#281;cej&#8221; (czytaj: moje &#380;ycie nie jest a&#380; tak ciekawe, zatem uciekam w medytacj&#281;).</p>
<p>Zatem, drogi Czytelniku: zastan&oacute;w si&#281; przez chwil&#281;, czy medytacja nie jest dla Ciebie przypadkiem ucieczk&#261;.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/12/21/czym-jest-dla-ciebie-medytacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poddaj&#281; si&#281;! Mam do&#347;&#263; bycia przeci&#281;tniakiem!</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/12/04/poddaj-si-mam-do-bycia-przecitniakiem/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/12/04/poddaj-si-mam-do-bycia-przecitniakiem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Dec 2008 20:59:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/12/04/poddaj-si-mam-do-bycia-przecitniakiem/</guid>
		<description><![CDATA[Poddaj&#281; si&#281;. Po latach wewn&#281;trznej walki, po&#347;wi&#281;cenia, inwestowania nieprzebranych pok&#322;ad&#243;w energii w bycie przeci&#281;tniakiem mam dosy&#263;. Po latach ci&#281;&#380;kiej pracy, aby by&#263; lubianym, by nie da&#263; si&#281; ponie&#347;&#263; moim marzeniom, poddaj&#281; si&#281;. Nie chce mi si&#281;. Nie uda&#322;o si&#281;. Przepraszam. To zbyt trudne. Nie mam ochoty. Teraz b&#281;d&#281; po prostu ot tak p&#322;yn&#261;&#322; przez &#380;ycie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Poddaj&#281; si&#281;. Po latach wewn&#281;trznej walki, po&#347;wi&#281;cenia, inwestowania nieprzebranych pok&#322;ad&#243;w energii w bycie przeci&#281;tniakiem mam dosy&#263;. Po latach ci&#281;&#380;kiej pracy, aby by&#263; lubianym, by nie da&#263; si&#281; ponie&#347;&#263; moim marzeniom, poddaj&#281; si&#281;. Nie chce mi si&#281;. Nie uda&#322;o si&#281;. Przepraszam. To zbyt trudne. Nie mam ochoty. Teraz b&#281;d&#281; po prostu <font color="#000000">ot tak </font>p&#322;yn&#261;&#322; przez &#380;ycie &#8211; nie pr&#243;buj&#261;c niczego na si&#322;&#281;, nie d&#261;&#380;&#261;c do niczego za wszelk</em><em>&#261;</em><em> cen&#281;, b&#281;d&#281; po prostu sob&#261;, b&#281;d&#281; &#380;y&#322; chwil&#261;, tu i teraz, b&#281;d&#281; marzy&#322;, b&#281;d&#281; si&#281; &#347;mia&#322;, b&#281;d&#281; ta&#324;czy&#322;! I tyle mi zrobicie! Ha! Jak lekko si&#281; czuj&#281;!!!! Tra, la, la!</em></p>
<p>A&#380; &#322;ezka kreci mi si&#281; w oku. Biedak tak bardzo si&#281; stara&#322;, by by&#263; przeci&#281;tnym i mu nie wysz&#322;o.<strong> <font color="#333399">Na szcz&#281;&#347;cie&#8230;</font></strong></p>
<p>Wielu z nas za wszelka cen&#281; stara si&#281;, aby &#347;wiat nie dowiedzia&#322; si&#281;, jak jeste&#347;my wspaniali i na ile nas sta&#263;. Za wszelka cen&#281; staramy si&#281; ukry&#263; nasze zdolno&#347;ci, nasze mocne strony, nasze prawdziwe ja. Za wszelk&#261; cen&#281; nie chcemy by&#263; wspaniali! No bo przecie&#380; jak to: ja wspania&#322;y? Taki jestem, ot przeci&#281;tny (no przecie&#380; ci&#281;&#380;ko na to moje przeci&#281;tniactwo pracowa&#322;em). Ha!</p>
<p>Spo&#347;r&#243;d milion&#243;w ludzi na Ziemi nie znajdziecie dwojga dok&#322;adnie takich samych. Ka&#380;dy z nas jest inny, na sw&#243;j spos&#243;b niesamowicie utalentowany. Osobi&#347;cie nie uwa&#380;am, aby ludzie mieli zar&#243;wno swoje mocne i s&#322;abe strony. Uwa&#380;am, i&#380; ka&#380;dy z nas ma tylko <strong>MOCNE</strong> strony. Taki jest podzia&#322; r&#243;l &#8211; jedni maj&#261;  zdolno&#347;ci manualne, inni analityczne, muzyczne a inni s&#261; po prostu &#347;wietnymi tancerzami. To w&#322;a&#347;nie nasza r&#243;&#380;norodno&#347;&#263; czyni &#347;wiat tak ciekawym i niesie nas do przodu.</p>
<p>Ka&#380;dy z nas przyszed&#322; na ten &#347;wiat z konkretnymi zdolno&#347;ciami, aby przyczyni&#263; si&#281; do post&#281;pu naszej cywilizacji.&#160; Ignorancja dla naszych mocnych stron na rzecz zmagania si&#281; z tzw. s&#322;abo&#347;ciami (co prowadzi prost&#261;  drog&#261;  do bycia przeci&#281;tniakiem) to obraza dla naszego Stw&#243;rcy (kimkolwiek on jest).</p>
<p>Je&#347;li chodzi o mnie, jestem ekstrawertyczk&#261;, kieruj&#281; si&#281; w &#380;yciu g&#322;&#243;wnie intuicj&#261; i nie posiadam szczeg&#243;lnych zdolno&#347;ci analitycznych. Przez wiele lat w szkole ignorowa&#322;am moje naturalne talenty, wybieraj&#261;c walk&#281; z tzw. s&#322;abymi stronami (czyli decyduj&#261;c si&#281; na bycie przeci&#281;tniakiem!). Nie mog&#322;am zaakceptowa&#263; faktu, i&#380; nie jestem dobra w matematyce. Nocami uczy&#322;am si&#281; zada&#324; NA PAMI&#280;&#262; &#8211; pod koniec roku oczywi&#347;cie mia&#322;am &#347;wietn&#261; ocen&#281; z matematyki na &#347;wiadectwie, ale czym zosta&#322;o to okupione? By&#322;am prawdziw&#261; m&#281;czennic&#261;, na w&#322;asne &#380;yczenie, oczywi&#347;cie. Z perspektywy czasu sp&#281;dzi&#322;abym ten czas zupe&#322;nie inaczej, raczej na kultywowaniu moich mocnych stron, ni&#380; wkuwaniu wzor&#243;w i po&#347;wi&#281;caniu czasu czemu&#347;, czego nie lubi&#281;. Koncentrowanie si&#281; na naszych mocnych stronach dostarczy nam o wiele wi&#281;cej zadowolenia i satysfakcji w &#380;yciu. Wiem, wiem &#8211; to r&#243;wnie&#380; &#380;adne odkrycie. Je&#347;li jednak to takie proste, to dlaczego tylu z nas mimo oczywisto&#347;ci tego faktu, nadal &#8220;walczy z matematyk&#261;&#8221;?</p>
<p>Drogi Czytelniku, odpowiedz sobie w tym miejscu na pytanie: na ile kultywujesz swoje mocne strony, a na ile zajmujesz si&#281; wkuwaniem po nocach wzor&#243;w matematycznych (to oczywi&#347;cie przeno&#347;nia do tzw. pracowania nad naszymi s&#322;abymi stronami)? Na ile walczysz, aby by&#263; przeci&#281;tniakiem, broni&#261;c si&#281; przed sukcesem, a <strong>na ile chcesz by&#263; sob&#261; i si&#281;gn&#261;&#263; po wszystko?</strong></p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/12/04/poddaj-si-mam-do-bycia-przecitniakiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ABC &#8211; Always Be Closing!</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/11/27/abc-always-be-closing/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/11/27/abc-always-be-closing/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Nov 2008 20:17:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/11/27/abc-always-be-closing/</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj przydarzy&#322;a mi si&#281; ciekawa historia. Wieczorem posz&#322;am z koleg&#261; na medytacj&#281; zen, prowadzon&#261; przez mojego znajomego nauczyciela zen. Zaj&#281;cia grupy odbywa&#322;y si&#281; w pobliskim centrum yogi. Grupa liczy&#322;a kilka os&#243;b, w&#347;r&#243;d nich by&#322;a r&#243;wnie&#380; w&#322;a&#347;cicielka tego&#380; w&#322;a&#347;nie centrum. Po zaj&#281;ciach rozmawia&#322;am jeszcze przez chwil&#281; z moim znajomym, przy czym rozmowa przesz&#322;a na temat yogi. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj przydarzy&#322;a mi si&#281; ciekawa historia. Wieczorem posz&#322;am z koleg&#261; na medytacj&#281; zen, prowadzon&#261; przez mojego znajomego nauczyciela zen. Zaj&#281;cia grupy odbywa&#322;y si&#281; w pobliskim centrum yogi. Grupa liczy&#322;a kilka os&#243;b, w&#347;r&#243;d nich by&#322;a r&#243;wnie&#380; w&#322;a&#347;cicielka tego&#380; w&#322;a&#347;nie centrum. Po zaj&#281;ciach rozmawia&#322;am jeszcze przez chwil&#281; z moim znajomym, przy czym rozmowa przesz&#322;a na temat yogi. Stwierdzi&#322;am, i&#380; ju&#380; od miesi&#281;cy chc&#281; si&#281; wybra&#263; na yog&#281;, ale nie mog&#281; si&#281; zmusi&#263;, i nie znalaz&#322;am jeszcze &#380;adnej szko&#322;y, kt&#243;ra by mi odpowiada&#322;a. Wyrazi&#322;am m&#243;j zachwyt dla yogi i ch&#281;&#263; przy&#322;&#261;czenia si&#281; do jakiej&#347; grupy. Ca&#322;ej rozmowie przys&#322;uchiwa&#322;a si&#281; te&#380; wspomniana w&#322;a&#347;cicielka centrum yogi. Jej reakcja na moje wywody? Nie odezwa&#322;a si&#281; ani s&#322;owem. Zignorowa&#322;a mnie. Potencjalny klient? Zapomnij.</p>
<p>A ja przecie&#380; stworzy&#322;am idealn&#261; sytuacj&#281;, aby ona wkroczy&#322;a do akcji i zach&#281;ci&#322;a mnie jakim&#347; kursem dla pocz&#261;tkuj&#261;cych, jaki oferuje jej centrum. Oto sta&#322;am przed ni&#261; &#8211; idealna kandydatka na jej klientk&#281;. M&#243;wi&#261;c szczerze, ja nawet czeka&#322;am, aby z jej strony wysz&#322;a jaka&#347; propozycja, bo naprawd&#281; mia&#322;am ochot&#281; zaj&#261;&#263; si&#281; yog&#261; na powa&#380;nie. Da&#322;am jej tyle wskaz&#243;wek, ale chcia&#322;am, &#380;eby powalczy&#322;a o mnie jako klienta. Ale ona nie wykorzysta&#322;a tak oczywistej szansy. To jak ona zdobywa klient&#243;w, pomy&#347;la&#322;am. Po wczorajszym wieczorze ju&#380; wiedzia&#322;am, i&#380; je&#347;li kiedykolwiek wybior&#281; si&#281; na yoge, to na pewno nie do tego centrum. By&#322;am roze&#378;lona, i&#380; ona nie chcia&#322;a o mnie walczy&#263;. Je&#347;li jej si&#281; nie chcia&#322;o, to ja na pewno nie mam ochoty poda&#263; si&#281; jej na tacy.</p>
<p>Podobnie jest z ka&#380;d&#261; sprzeda&#380;&#261;. <strong>Tak naprawd&#281; klienci chc&#261;, aby o nich walczy&#263;.</strong> Ta walka on nich daje im poczucie, i&#380; s&#261; dla kogo&#347; wa&#380;ni. Ja poczu&#322;am si&#281; zignorowana, niewarta fatygi. Podobne mam uczucie, kiedy jestem w sklepie, a ekspedientka zaj&#281;ta jest czym&#347; innym, ni&#380; mn&#261;. <strong>Nie zawsze uda nam si&#281; sprzeda&#263;. Ale zawsze trzeba pr&#243;bowa&#263;, je&#347;li mamy najmniejsze podejrzenie, &#380;</strong><strong>e warto. Z szacunku dla klienta! </strong></p>
<p>Na koniec zamieszczam jeszcze wycinek z filmu &#8220;Glengarry Glen Ross&#8221; ze s&#322;awn&#261; przemow&#261; na temat zamykania sprzeda&#380;y, uwielbiam ten kawa&#322;ek. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>ABC</strong>.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TROhlThs9qY&#038;hl=en&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/TROhlThs9qY&#038;hl=en&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/11/27/abc-always-be-closing/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>How to follow your passion and make a career change</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/10/30/how-to-follow-your-passion-and-make-a-career-change/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/10/30/how-to-follow-your-passion-and-make-a-career-change/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Oct 2008 10:34:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/10/30/how-to-follow-your-passion-and-make-a-career-change/</guid>
		<description><![CDATA[Poniżej zamieszczam post gościnny, którego autorem jest mój mąż (niestety nie zna polskiego, wiec artykuł jest w języku angielskim).  Mój mąż w ciągu niecałych dwóch lat przeszedł niezwykle ciekawą drogę w poszukiwaniu własnej pasji, mam nadzieje, że ten tekst będzie dla niektórych z Was inspiracją, iż podążanie za własną pasją opłaca się i nie do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #333399;">Poniżej zamieszczam post gościnny, którego autorem jest mój mąż (niestety nie zna polskiego, wiec artykuł jest w języku angielskim).  Mój mąż w ciągu niecałych dwóch lat przeszedł niezwykle ciekawą drogę w poszukiwaniu własnej pasji, mam nadzieje, że ten tekst będzie dla niektórych z Was inspiracją, iż podążanie za własną pasją opłaca się i nie do końca musi być takie trudne. Pozdrawiam serdecznie!</span></p>
<p>_____________</p>
<p>I spent 5 years working at a job I disliked for lack of a better alternative (I thought so at that time). I clung to this job because I did not know what I really wanted to do. I worked hard and did my job well in the hope that someone would notice and deliver me a dream job as a reward for my effort. But no one came. Instead, I got a reality check.</p>
<p>When my department underwent a restructuring and a power-hungry boss was placed at its head, my life was turned upside down. My job, as unhappy as I was with it, was suddenly in jeopardy.</p>
<p>And then the news came. I could keep my job, but it required moving (along with the rest of the department) to a different entity 300 kilometers away with no career perspective and to a product group whose market potential I secretly felt to be extremely limited. So I made the snap decision to say no on the spot, not knowing how this would affect my future. It turns out, this was the best decision I could make.</p>
<p>Faced with the prospect of no longer having a secure job, I was shocked out of my lethargy. The soul-searching began and I very quickly realized that my interest in the web was in fact a passion for which I had not been willing to risk the security of my job and income. I knew where my passion is all the time! <strong>But it took this reality check for me to finally start listening to my heart</strong>!</p>
<p>So I put all my energy into making a career change into the field of web analytics. I have a marketing background, but have always been a very analytical kind of guy. So, when I discovered <strong>web analytics</strong>, which combined marketing, data analysis and the web, it was a natural fit! I started reading anything I could find on the topic, remembering <a href="http://blogs.briantracy.com/public/item/162016">Brian Tracy’s advice </a>to read an hour a day on your topic and you will become an expert in your field. I read blogs, books and whitepapers voraciously, attended free conferences and webinars and listened to podcasts and audiobooks that were in anyway related to this field.</p>
<p>Next came the time to get my hands dirty. Up to this point, my learning was passive. So I took the next step and enrolled in a web analytics program at the University of British Columbia to learn what the pros were learning. I then created, together with my wife Gosia, Zatoka Zen. On Zatoka Zen I implemented Google Analytics and got my start analyzing real data for the first time.</p>
<p>After only 3 months, I already felt comfortable applying for jobs in the field of web analytics. <strong>I was amazed how little time it takes to become knowledgeable in a new profession if the focus is there!</strong></p>
<p>My theoretical knowledge was excellent and I had initial hands-on experience with web analytics implementation and analysis. The preparation paid off &#8211; I landed a job as a web analytics consultant and had a seamless transition from one employer to another.</p>
<p>Within 6 months, I had made a career change from a traditional manufacturing company into a completely new job in the fast-paced world of the Internet. Looking back it seems so easy and in a way it was. I had intense focus all along the way. I knew this was my passion and nothing was able to stop me or slow me down.</p>
<p>The funny thing is that this basic advice &#8211; follow your heart &#8211; is something we hear in every self-help book, blog or conference. <strong>But passion is not something that can be created out of thin air. It must be uncovered from within. But once it is out there in the open, the world seems full of opportunities.</strong> Problems disappear when everything is done with intense purpose and focus.</p>
<p>It has been 18 months now since I made the decision to follow my heart. The time has gone quickly and has been the most action-packed time of my life. It has also been the best time of my life (<a href="http://zatoka-zen.com/2008/06/12/bd-sob-zawsze/">marrying my wife</a> is a big reason for that! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  . This September, I decided to take this passion a step further and start my own web analytics consulting company, <a href="http://datadriving.com">Data Driving</a>. I am convinced that with passion and focus I can do anything I set my mind to. And right now, I am enjoying living an extremely fulfilled life, amazed at how far I have come in a year and a half!</p>
<p>And my advice for you is that you really start seriously listening to your heart! First, look deep down into yourself: what really turns you on? Once you identified this, look how you could make a living out of your passion. Then set the goal to achieve it, make a plan, follow it and ENJOY THE RIDE! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>___________________________________________________________________</p>
<p><a href="http://www.datadriving.com/about-us.html">Autor powyższego artykułu</a> jest  niezależnym konsultantem specjalizującym się w pozycjonowaniu oraz optymizacji stron internetowych, ze szczególnym uwzględnieniem <em>web analytics</em>. Nicolas jest również autorem <a href="http://datadriving.com/blog">blogu na temat Web Analytics</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/10/30/how-to-follow-your-passion-and-make-a-career-change/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak smakuje NIE</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/09/26/jak-smakuje-nie/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/09/26/jak-smakuje-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Sep 2008 07:39:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/09/26/jak-smakuje-nie/</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;We need to find the courage to say NO to the things and people that are not serving us
if we want to rediscover ourselves and live our lives with authenticity&#8221;
Barbara De Angelis
Niedawno przeczyta&#322;am ciekawy artyku&#322; na temat, jak cz&#281;sto ludzie w swojej komunikacji kieruj&#261; si&#281; do niew&#322;a&#347;ciwego adresata. Alex w swoim po&#347;cie zauwa&#380;a, i&#380; cz&#281;sto [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="right"><font color="#008000">&#8220;We need to find the courage to say NO to the things and people that are not serving us</font></p>
<p align="right"><font color="#008000">if we want to rediscover ourselves and live our lives with authenticity&#8221;</font></p>
<p align="right"><font color="#008000">Barbara De Angelis</font></p>
<p>Niedawno przeczyta&#322;am ciekawy artyku&#322; na temat, jak cz&#281;sto ludzie w swojej komunikacji kieruj&#261; si&#281; do <a href="http://alexba.eu/2008-09-17/rozwoj-kariera-praca/wlasciwy-adresat/">niew&#322;a&#347;ciwego adresata</a>. Alex w swoim po&#347;cie zauwa&#380;a, i&#380; cz&#281;sto kiedy np. mamy problemy z szefem, zamiast otwarcie z nim porozmawia&#263;, wy&#380;alamy si&#281; raczej swojemu partnerowi. Je&#347;li natomiast mamy problemy z partnerem, dyskutujemy ten temat z przyjaci&#243;&#322;k&#261;, itd. Takie zachowanie nie przybli&#380;a nas w &#380;adnym stopniu do rozwi&#261;zania danego problemu, przynosi jedynie tymczasowa ulg&#281;. Gdyby&#347;my od razu skierowali si&#281; do odpowiedniego adresata, szanse na d&#322;ugoterminow&#261; popraw&#281; naszej sytuacji by&#322;yby wi&#281;ksze. Ca&#322;kowicie zgadzam si&#281; ze spojrzeniem autora.</p>
<p>W zwi&#261;zku z powy&#380;szym nasuwa mi si&#281; jednak pytanie: <font color="#008000"><strong>Dlaczego zwracanie si&#281; do w&#322;a&#347;ciwego adresata jest dla wielu takie trudne? Dlaczego mimo, i&#380; takie post&#281;powanie jest nielogiczne, tylu z nas temu ulega? Co tu </strong></font><font color="#008000"><strong>si&#281; </strong></font><font color="#008000"><strong>dzieje na poziomie psychologicznym? </strong></font></p>
<p>Powodem takiego post&#281;powania jest najcz&#281;&#347;ciej strach. Boimy si&#281;, jak ludzie zareaguj&#261;, kiedy powiemy im, co naprawd&#281; my&#347;limy. Unikamy zatem konfrontacji, cho&#263; post&#281;puj&#261;c w taki spos&#243;b pogr&#261;&#380;amy si&#281; jeszcze bardziej w naszym niezadowoleniu. Takie zachowanie jest najcz&#281;&#347;ciej wynikiem wp&#322;ywu otoczenia, kt&#243;re przez wiele lat nas formowa&#322;o: zachowuj si&#281; przyzwoicie! nie wychylaj si&#281;! podporz&#261;dkuj si&#281; normom! No i tak nam zosta&#322;o.</p>
<p>Zrezygnowali&#347;my z g&#322;o&#347;nego wyra&#380;ania w&#322;asnych pogl&#261;d&#243;w na rzecz konformizmu z og&#243;lnie przyj&#281;tymi normami i schematami post&#281;powania.</p>
<p>Jako, i&#380; ten strach przed wyra&#380;aniem w&#322;asnych prawdziwych pogl&#261;d&#243;w i my&#347;li &#8211; zawsze i wobec ka&#380;dego &#8211; narasta&#322; najcz&#281;&#347;ciej przez wiele lat, zmiana takiego podej&#347;cia nie jest &#322;atwa i wymaga &#347;wiadomej pracy nad sob&#261;. To trudny proces, ale gra jest warta &#347;wieczki!</p>
<p>W ostatniej sesji z moim coachem &#8220;wykryli&#347;my&#8221;, i&#380; niech&#281;&#263; do wyra&#380;ania w&#322;asnych opinii zawsze i wsz&#281;dzie, bez obawy, i&#380; kogo&#347; mog&#281; urazi&#263;, b&#261;d&#378; &#8211; o zgrozo! &#8211; kto&#347; nie przestanie mnie lubi&#263; &#8211; jest r&#243;wnie&#380; moim problemem. Wiem, i&#380; je&#347;li nie pokonam tego z&#322;ego przyzwyczajenia, moje &#380;ycie nie rozwinie si&#281; do takich granic, jakich pragn&#281;. Nast&#281;pne tygodnie to &#347;wiadoma praca nad pokonaniem tego w&#322;a&#347;nie strachu, kt&#243;ry stara si&#281; za wszelka cen&#281; utrzyma&#263; mnie w strefie komfortu. Nast&#281;pne tygodnie to r&#243;wnie&#380; &#347;wiadome m&#243;wienie NIE, kiedy mam na to ochot&#281;! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  . Dosta&#322;am nawet &#8220;przyzwolenie&#8221; na celowe denerwowanie ludzi, to podobno dobre &#263;wiczenie! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jak ju&#380; kiedy&#347; pisa&#322;am, zmierzenie si&#281; z naszymi <a href="http://zatoka-zen.com/2008/03/29/we-strach-za-rogi/">wewn&#281;trznymi obawami</a> jest niesamowicie wa&#380;ne na drodze do prawdziwego cieszenia si&#281; &#380;yciem. Ten &#8220;strach&#8221; przed wyra&#380;aniem w&#322;asnych uczu&#263;, pogl&#261;d&#243;w i wewn&#281;trznej prawdy uwa&#380;am za najbardziej szkodliw&#261; przeszkod&#281; na tej drodze. Dlatego bior&#281; go za rogi z najwi&#281;ksz&#261; determinacja! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Just do it! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/09/26/jak-smakuje-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
