Archive for Medytacje

25 Aug 2008

Weekend medytacyjny

No Comments Medytacje, Sukces

W ciągu ostatnich kilku miesięcy nieczęsto zdarzało mi się znaleźć czas na medytacje, i skutki tego zaobserwowałam w moim samopoczuciu, koncentracji i ogólnej jakości życia. Postanowiłam zatem wrócić do codziennej praktyki medytacyjnej i stwierdziłam, iż spędzenie całego weekendu na medytowaniu będzie dobrym początkiem. Wybrałam się zatem z moim mężem do instytutu OSHO w Kolonii, który oferuje przede wszystkim medytacje aktywne. Nasz kurs rozpoczął się o 21.00 w piątek i trwał do niedzieli, do godziny 17:00.

Podczas całego weekendu  każdy z uczestników kursu “poddał się” 14 różnego rodzaju godzinnym medytacjom. Większość z nich była aktywna, tzn. wymagała wykonywania określonych ruchów: taniec, spacer, skoki. Dynamika tych medytacji przeplatała się z siedzeniem i koncentrowaniem się na oddechu – dla mnie była to idealna mieszanka!

Poniżej kilka medytacji, które najbardziej polubiłam:

Medytacja Gourishankar

gourishankar3.jpg

Tą medytacją rozpoczęliśmy nasz weekend w piątek wieczorem, jako iż Gourishankar należy właśnie do wieczornych medytacji. Medytacja ta trwa godzinę (jak wszystkie medytacje aktywne OSHO), i składa się z czterech faz: oddychanie, patrzenie na płomień świecy, poruszanie się w rytm ciała i leżenie. Po tej medytacji byłam naprawdę bardzo odprężona i bardzo zadowolona. Gourishankar należy do moich ulubionych medytacji aktywnych OSHO.

Medytacja siedząca (Silent Sitting)

Ta medytacja ma swoje korzenie w tradycji Vipassana. W skrócie: siedzimy 25 minut, koncentrując się na oddechu, następnie spacerujemy wolno 5 minut, koncentrując się na każdym kroku i następnie znów 30 minut siedzenia i koncentracji na oddechu. Bardzo lubię ten rodzaj medytacji. W ubiegły weekend udało mi się po raz pierwszy “przesiedzieć” całą godzinę medytując, bez jakiejkolwiek zmiany pozycji. Po mniej więcej 15 minutach zapadamy w niesamowity stan kompletnego zespolenia się ze sobą.

Medytacja Nadabrahma

nadabrahma.jpg

Celem medytacji Nadabrahma jest osiągniecie harmonii pomiędzy umysłem i ciałem. Można ją wykonywać o każdej porze dnia.W pierwszej fazie siedzimy, mrucząc (ang. humming). W drugiej fazie wykonujemy powolne ruchy rękoma: na znak dawania i brania. Ostatnia faza: 15 minut siedzenia. Dokładny opis tej medytacji znajdziecie na stronie instytutu OSHO.

I oczywiście – wspaniała, jedyna:

Medytacja Kundalini

kundalini.jpg

O tej medytacji pisałam już na mojej stronie. Ta medytacja pozostaje jedną z moich ulubionych – cudowna muzyka, niesamowita mieszanka tańca, drgania ciała, medytacji siedzącej i leżącej. Kundalini sięga naszej głębi, wyzwala energię i łączy nas z naszym wnętrzem. Niesamowita!

Na stronie instytutu OSHO znajdziecie dokładny opis wyżej wspomnianych medytacji, z przykładami. Serdecznie polecam!

Doświadczenie ostatniego weekendu było niesamowite. Medytacja nie działa cudów, jednak pozwala oczyścić nasz umysł ze śmieci myśli i otworzyć go na nowe idee. Zachęcam Was do medytowania!

Pozdrawiam serdecznie!

07 Dec 2007

Prosta technika stawiania celów

5 Comments Efektywność, Kariera, Medytacje, Rozwój Osobisty

Jak już pisałam w artykule o mojej drodze rozwoju osobistego, rozpoczęcie nawyku stawiania celów, przelewania ich na papier i konsekwentnego sprawdzania progresu było jednym z najważniejszych nawyków, jakie nabyłam w ciągu ostatnich lat.

Przeczytałam na ten temat wiele książek, i w ciągu kilku lat odnalazłam najlepszy dla mnie przepis, który już wiele razy się sprawdził. Poniżej ściągawka do stawiania celów (zainspirowana przez Briana Tracy). Jest dosyć prosta i muszę przyznać, iż używam jej od dawna do definiowania moich celów i jestem bardzo zadowolona z jej efektywności.

PROSTA TECHNIKA STAWIANIE CELÓW

1. Zdefiniuj swój cel

Na początku oczywiście precyzujemy dokładnie, co chcemy osiągnąć, np. „Mam pracę, która sprawia mi satysfakcję i zarabiam X zł miesięcznie”. Ważne: koniecznie formułujcie cel w czasie teraźniejszym!

2. Kiedy pragnę osiągnąć ten cel?

Zdefiniuj, kiedy dokładnie zamierzasz osiągnąć powyższy cel, np. 31.12.2007. Bądź bardzo precyzyjny! A zarazem realistyczny.

3. Dlaczego chcę osiągnąć dany cel?

Tutaj skonkretyzuj, dlaczego chcesz osiągnąć ten cel. Np. lepsze zarobki pozwolą Ci na zrealizowanie wymarzonych wakacji, kupno domu, itp. Postaraj się wyliczyć jak najwięcej korzyści płynących z osiągnięcia postawionego sobie celu.

4. Gdzie znajduję się obecnie?

Podsumuj, jak wygląda Twoja obecna sytuacja. Gdzie się znajdujesz i co musi się zmienić, abyś osiągnął swój cel.

5. W jaki sposób pragnę osiągnąć ten cel?

To najważniejsza część tej techniki stawiania celów. Wylicz tutaj, w jaki sposób pragniesz osiągnąć dany cel. Np. aby zwiększyć zarobki, weźmiesz w pracy dodatkowe projekty, poszukasz alternatywnych źródeł dochodu, poprosisz szefa o podwyżkę, zainwestujesz, itp. Bądź bardzo precyzyjny.

Odpowiedzi na powyższe pytania radzę zapisać na kartce lub w zeszycie (ja do stawiania celów mam specjalny zeszyt) oraz czytać te zapiski każdego dnia rano, wizualizując korzyści z osiągnięcia tego celu, oraz zastanawiając się, co możesz jeszcze zrobić, aby szybciej do niego dotrzeć. Wielu z Was może mi zarzucić uproszczenie metody stawiania celów, jednak ja mimo to stawiam na prostotę, która działa!

Tutaj znajdziecie powyższy schemat stawiania celów w formie elektronicznej.

Życzę powodzenia! :-)

23 Nov 2007

Proste techniki medytacji, cz.3

1 Comment Medytacje

Powracam raz jeszcze do technik medytacji. Tym razem zachęcam do medytacji aktywnej. Musze przyznać, iż jest to jedna z moich ulubionych. Zapoznałam się z ta techniką medytacji podczas kilkudniowego kursu w instytucie Osho UTA w Kolonii. Pionierem medytacji aktywnej był Osho, mistrz duchowy z Indii, który w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych podróżował po świecie, nauczając tysiące ludzi medytacji. Mimo, iż sam Osho jest przez niektórych postrzegany jako osoba dość kontrowersyjna, jest on bezsprzecznie twórcą jednej z najciekawszych metod medytacji.

Poniżej przedstawiam godzinną medytację Kundalini, która jest moją ulubioną (towarzyszy jej wspaniała muzyka Deutera).

 

Kundalini OshoKundalini to medytacja aktywna, czyli jak sama nazwa wskazuje połączona jest z dynamiką. W początkowej fazie dynamiczne ruchy pobudzają nasza energię, która po pewnym czasie zaczyna nas kompletnie wypełniać i zaczynamy w pewnym sensie wibrować. W ostatnich fazach Kundalini następuje uspokojenie i wyciszenie.

Poniżej bardzo trafna definicja tej techniki medytacyjnej, na którą natknęłam się w internecie:

“Kundalini to medytacja pobudzająca energetyczny potencjał człowieka. Bezpieczna i subtelna, szybko oczyszcza ciało i uspokaja umysł, intensywnie ożywia wewnętrzną energię i wyostrza intuicję.

Oto pokrótce poszczególne fazy Kundalini:

1. Drganie (Shaking) - 15 minut
W tej fazie, do muzyki Deutera, odprężamy całe nasze ciało i zaczynamy nim „potrząsać”. Brzmi to trochę śmiesznie, i ja również zareagowałam śmiechem, kiedy po raz pierwszy medytowałam w ten sposób. Ale to naprawdę działa i wyzwala energię. Potrząsamy rękami, głową, całym ciałem, i po pewnym czasie czujemy, jak nasza energia unosi się od stóp do góry. Naprawdę fajne uczucie! Ważne jest, aby potrząsanie to nie było wymuszone. Musimy pozwolić po prostu naszemu ciału drgać swoim rytmem.

2. Taniec (Dancing) – 15 minut
Następna faza to taniec. To moja ulubiona część, jako iż uwielbiam tańczyć! :-)
Muzyka w tej fazie jest tak radosna, iż nogi same rwą się do tańca!

3. Obserwacja (Witness) – 15 minut
Zatrzymaj się, usiądź albo stań, zamknij oczy. Obserwuj, co się dzieje w twoim wnętrzu.

4. Cisza (Stillness) – 15 minut
Połóż się (na podłodze lub na kanapie), zamknij oczy, napawaj się ciszą.

Delikatny dźwięk dzwonka kończy medytację.

Zwykle podczas całej medytacji mam zamknięte oczy, otwieram je tylko od czasu do czasu, pomiędzy poszczegolnymi fazami, lub w czasie tańca. Jednak w fazie pierwszej i drugiej można mieć również cały czas otwarte oczy.

Najczęściej medytuję Kundalini w weekendy, kiedy mam trochę więcej czasu. Niesamowite, iż po każdej takiej sesji jestem niezwykle kreatywna. Wiele moich najciekawszych pomysłów narodziło się właśnie po Kundalini.

Tutaj znajdziecie dodatkowe informacje (w języku angielskim) na temat innych rodzajów medytacji aktywnych, jak również przykłady (w formie krótkich filmów) jak przebiegają poszczególne medytacje.

Życzę miłego medytowania! :-)

16 Oct 2007

Proste techniki medytacji, cz. 2

No Comments Medytacje, Rozwój Osobisty

Pora na następną część prostych technik medytacji, jak obiecałam we wcześniejszym artykule. Tym razem proponuję medytację prowadzoną (ang. Guided Meditation). Ten rodzaj medytacji polecam przede wszystkim osobom rozpoczynającym praktykowanie medytacji, ze względu na jej prostotę. Początkującym łatwiej jest być prowadzonym w medytacji, gdyż wtedy nasz umysł nie błądzi, lecz jest kierowany na różne inspirujące tematy.

Wiele medytacji prowadzonych można odnaleźć na spotkaniach medytacyjnych, na płytach CD tudzież w internecie. Podczas tych medytacji na początku zostaje określony temat i jest on rozwijany w czasie sesji. Medytacje prowadzone są najczęściej połączone z wizualizacją, czyli świadomym wyobrażaniem sobie danych rzeczy.

Medytację prowadzoną proponowałabym przeprowadzać wieczorem, przed pójściem spać, gdyż w bardzo dużym stopniu odpręża. Bardzo dobrze się po niej śpi, ale nie jest raczej odpowiednia na rozpoczęcie dnia.

Poniżej zamieszczam kilka linków, gdzie znajdziecie darmowe medytacje prowadzone w formie podcastu (w języku angielskim). Mnie osobiście najbardziej spodobał się „Your Sacred Space”.

1. A Basic Meditation
2. Calming the Body

3. Positive Thoughts
4. Healing Series, Part 1
5. Healing Series, Part 2
6. Falling Asleep
7. Your Sacred Space

8. Transformational Breathing
9. Addiction
10. Releasing Fear

Życzę powodzenia!

01 Oct 2007

Proste techniki medytacji, cz.1

12 Comments Medytacje, Polecane, Rozwój Osobisty

Meditation

Jak obiecałam w artykule, „Medytacje dla każdego”, w tej serii postów postaram się przedstawić Wam kilka prostych technik medytacji, które stosuję z powodzeniem od dłuższego czasu. Zanim jednak przejdziemy do opisu pierwszej z technik, poniżej zamieszczam pokrótce generalne wprowadzenie do medytacji dla tych z Was, którzy jeszcze nigdy nie medytowali.

Na początek proponuje przeczytać mój poprzedni artykuł o medytacjach. Generalnie do medytacji nie trzeba potrzeba specjalnego przygotowania, ważne jest jednak Wasze pozytywne nastawienie do tego procesu.

Ubranie
Załóżcie coś wygodnego, najlepiej luźne, bawełniane okrycie, tak, aby było wam ciepło (jako, że ja jestem wyjątkowym „zmarzluchem”, zawsze mam pod ręką koc).

Pozycja medytacyjna
Na początek zapomnijcie o kwiecie lotosu. Nie jest to pozycja łatwa, i na pewno nie na początek. Ja zaczynałam siedząc na kanapie lub wygodnym krześle, nogi złączone, stopy na podłodze. Najlepiej bez butów, w ciepłych skarpetkach. Teraz medytuję siedząc po turecku na kanapie. Bardzo ważne: pamiętajcie o wyprostowanych plecach!

Kiedy medytować?
Najlepszą porą jest poranek, tuż po przebudzeniu lub wieczór, przed pójściem spać. Ja medytuję zawsze rano, po wypiciu porannej kawy. Jeśli medytujecie o poranku, ważne jest, aby odczekać trochę czasu po przebudzeniu, bo w przeciwnym wypadku możecie zasnąć podczas medytacji (to czasami mi się zdarzało, dlatego teraz medytuję rano dopiero po wypiciu kawy). Zanim rozpoczniecie medytacje, upewnijcie się, ze przez ten czas nic nie będzie Wam przeszkadzało, wyłączcie telefon, radio, telewizor, itp.

Jak długo medytujemy?
Dla początkujących proponuję medytować ok. 10 minut. Z czasem, gdy nabierzecie wprawy, możecie wydłużać czas medytacji (według niektórych guru medytacji należy medytować pół godziny rano i pół godziny wieczorem). Ja medytuję codziennie ok. 20 – 30 minut, czasami dłużej w weekendy. Aby odmierzyć czas, nastawcie sobie budzik.

Z muzyką czy bez?
Na początek nie polecam muzyki, bo będzie Was rozpraszać. Po uzyskaniu pewnej wprawy w medytowaniu, polecam relaksującą muzykę medytacyjną.

Wszystko jasne? Zatem do dzieła. Poniższa technika medytacyjna jest jedną z najbardziej podstawowych, a zarazem jedną z najskuteczniejszych technik.

Medytacja oddychania (ang. Breathing Meditation)

Głównym celem tej techniki jest uciszenie myśli poprzez skupienie się na oddychaniu.

  • Usiądź wygodnie na kanapie lub krześle, stopy na podłodze, ręce połóż na kolanach, wyprostuj plecy
  • Zamknij oczy i wykonaj powolny, głęboki wdech, poczuj jak powietrze wypełnia twoja klatkę piersiową. Wstrzymaj na chwile oddech, po czym wykonaj powolny wydech.
  • Pozwól Twojemu oddechowi osiągnąć swój normalny rytm, niczego nie wymuszaj.
  • Skup uwagę na miejscu, gdzie czujesz swój oddech najbardziej – w klatce piersiowej, może w nosie, może w przeponie – nie ma złego miejsca. Skoncentruj swoją uwagę na tym miejscu, oddychając naturalnie i swobodnie.
  • Obserwuj Twój wdech i wydech, nadal koncentrując swoją uwagę właśnie na tym miejscu, gdzie czujesz oddech najbardziej. Bądź obserwatorem.
  • Wdech i wydech, wdech i wydech… naturalnie, bez nacisku, swobodnie, spokojnie…

Proste, prawda? Przynajmniej tak wydaje się na pierwszy rzut oka. Na początku miałam jednak trochę trudności z wytrzymaniem kilkunastu minut kontemplując mój oddech. Jednak po kilku próbach udaje się bez problemu. Nie zrażajcie się zatem, jeśli za pierwszym razem nie uda Wam się w stu procentach wyciszyć Waszych myśli!

Mnie czasami pomaga również liczenie wdechów i wydechów – np. staram się doliczyć do 10 (wdech & wydech), po czym znów liczę od początku.

Pamiętajcie, aby po skończeniu medytacji posiedzieć jeszcze przez chwilę i powrócić do „normalnego” stanu. Nasz organizm zwalnia podczas medytacji i potrzebuje później chwilkę, aby znów ruszyć do akcji.

Życzę powodzenia! :-)

28 Aug 2007

Medytacje dla każdego?

4 Comments Medytacje, Rozwój Osobisty, Sukces

Medytacje zawsze kojarzyły mi się z buddyjskimi mnichami, żyjącymi z dala od cywilizacji, spędzającymi całe dnie na kontemplacji. Pojęcie medytacji miało w sobie coś uduchowionego, nieosiągalnego dla przeciętnego zjadacza chleba, zarezerwowane dla bardziej wtajemniczonej elity duchowej.

Aż jakiś czas temu natknęłam się w jednej z książek Briana Tracy na stwierdzenie, iż praktykowanie medytacji pomaga w osiągnięciu sukcesu w życiu, jako iż oddając się temu zajęciu stajemy się bardziej spokojni, skoncentrowani, świadomi i generalnie odporniejsi na stres. Jako, iż chętnie podejmuję się nowych wyzwań, postanowiłam wypróbować medytacje i przekonać się, czy to naprawdę działa. Muszę przyznać, iż na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do całej tej akcji.

people-meditating.jpg
Zakupiłam sobie zatem książkę o medytacji dla początkujących i tak zaczęła się moja przygoda z kontemplacją. Od tej pory medytuję codziennie rano ok. 15-20 minut (czasami w weekendy pozwalam sobie na wagarowanie ;-) ). Jest to jeden z najważniejszych nawyków, jakich nabyłam w ciągu ostatnich lat.

Na początku nie było łatwo. Generalnie celem medytacji jest całkowite „wyłączenie” własnego ego, pozbycie się jakichkolwiek myśli i kontemplowanie swojego wewnętrznego ja. Moim największym problemem na samym początku było w ogóle wysiedzenie w całkowitym spokoju przez te kilka minut. Zupełnie nie byłam do tego przyzwyczajona. No i te myśli! Jedna za drugą atakowały. Im bardziej próbowałam wyłączać moje myśli, tym więcej ich miałam. Po tygodniu jednak moje męczarnie zaczynały zamieniać się przyjemność. Z czasem naprawdę polubiłam mój codzienny rytuał.

Po kilku miesiącach praktykowania medytacji zauważyłam pozytywną zmianę mojego samopoczucia. Byłam o wiele bardziej zrelaksowana, skoncentrowana, jak również moja odporność na stres znacznie się zwiększyła.

Uważam, iż w nadchodzących latach medytacje będą zdobywały coraz więcej zwolenników. Będą je odkrywali dla siebie zwykli ludzie, pragnący – w oszałamiającym tempie współczesnego życia – zatrzymać się na chwilę i posłuchać swojego wnętrza.

W następnych artykułach będę jeszcze pisała o różnych technikach medytacji. Zapraszam!