<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zatoka Zen &#187; Podr&#243;&#380;e</title>
	<atom:link href="http://zatoka-zen.com/category/podroze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zatoka-zen.com</link>
	<description>Rozw&#243;j osobisty, psychologia sukcesu, motywacja, produktywno&#347;&#263;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 25 Jul 2010 12:56:10 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Czego uczy mnie mój pies? &#8211; c.d.</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/09/28/czego-uczy-mnie-moj-pies-c-d/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2009/09/28/czego-uczy-mnie-moj-pies-c-d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2009 12:38:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=551</guid>
		<description><![CDATA[Mniej więcej rok temu pisałam o tym, jakim to niezwykłym guru mój pies. Okazuje się, iż lista rzeczy, jakich uczy mnie mój pies nie była pełna, i ciągle się wydłuża   W ubiegły weekend zabraliśmy naszego psa po raz pierwszy na wędrówkę górską, wybraliśmy się w moje ulubione Alpy austriackie, w okolice miejscowości Lech [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-large wp-image-564" title="P1010214" src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/P10102142-1024x768.jpg" alt="P1010214" width="448" height="337" />Mniej więcej rok temu pisałam o tym, jakim to niezwykłym guru <a href="http://zatoka-zen.com/2008/10/05/czego-uczy-mnie-mj-pies/">mój pies</a>. Okazuje się, iż lista rzeczy, jakich uczy mnie mój pies nie była pełna, i ciągle się wydłuża <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  W ubiegły weekend zabraliśmy naszego psa po raz pierwszy na wędrówkę górską, wybraliśmy się w moje ulubione Alpy austriackie, w okolice miejscowości Lech i spędziliśmy weekend na szlakach górskich. Mój mąż z poczatku nieco się obawiał, iż pies nie da sobie rady w tych wędrówkach i po kilku godzinach będziemy go musieli nosić w plecaku <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  No ale oczywiście nie docenialiśmy naszego psiaka, w górach czuł się jak u siebie w domu. Wędrując miałam jeszcze raz okazję obserwować te psie mądrości i oto, czego się tym razem nauczyłam:</p>
<p><strong>Ż</strong><strong>yj w teraźniejszości<br />
</strong></p>
<p>O tym, że życie jest jedynie tu i teraz wiemy nie od dziś. Karmią nas tym media, różnego rodzaju guru, literatura, itd. Wystarczy zajrzeć do jakiejkolwiek księgarni, aby zobaczyć na wystawie książkę Eckharta Tolle &#8220;Siła teraźniejszości&#8221;. Chyba każdy się zgodzi, że jedyne co mamy, to tu i teraz. W teorii brzmi to nieźle i ma sens, ale ile osób tak naprawdę żyje tu i teraz? Większość z nas lwią część czasu spędza na rozpamiętywaniu przeszłości lub też planowaniu przyszłości. Tak ciężko jest nam zatrzymać się na dłuższą chwilę w teraźniejszości. Cóż, taka to nasza ludzka natura. Nie jest nam łatwo, być tu i teraz. Za to mój pies nie ma z tym najmniejszego problemu. Obserwując go na górskich stokach nie miałam wątpliwości, że jest on jedynie tu i teraz. Był tak zaabsorbowany otoczeniem, tak całkowicie pochłonięty węszeniem wokoło, iż nic innego nie miało znaczenia. Każdy kamień, trawa, zapach wzbudzał jego niesamowite zaciekawienie, odkrywał jedną niespodziankę za drugą. Kompletne zanurzenie w teraźniejszości. I nie można było nie zauważyć, że mój pies po prostu był w siódmym niebie. Patrząc na niego, myślałam: fajnie byłoby być tak pochłoniętym wszystkim, co robię! To niesamowita frajda! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>Zrób to teraz</strong></p>
<p>Jak często mamy ochotę coś zrobić, ale od razu znajdujemy tysiące wymówek, dlaczego nie możemy tego zrobić teraz. Odkładamy więc te przyjemności na później, czasami odkładamy na później <a href="http://zatoka-zen.com/2009/06/16/ile-mamy-czasu/">większość naszego życia</a>. Tymczasem mój pies nie ma takich problemów, jeśli czegoś chce, to robi to od razu, bez względu na wszystko. Wyobraźcie sobie psa, jak mówi do siebie: &#8220;Tak bym chciał pobiegać po tej łące, taka miękka, wielka, tak fajnie pachnie. Ale co powie właściciel, jak na nią wbiegnę? Pewnie będzie zły, lepiej nie będę tu biegał&#8221;. Hahaha! Całe szczęście pies nie ma ego i gwizda sobie na tego rodzaju wewnętrzne dyskusje. Patrząc na niego myślałam: fajnie byłoby tak zawsze robić to, na co mam akurat ochotę!</p>
<p><strong>Jeśli coś robisz, daj z siebie wszystko</strong></p>
<p>Jak często robimy pewne sprawy jak to się mówi &#8220;po łebkach&#8221;, ponieważ musimy to zrobić, czy też powinniśmy to zrobić, a tak naprawdę wcale nam się nie chce. Mój pies tymczasem ogranicza się jedynie do robienia rzeczy, które sprawiają mu frajdę, i robi to na całego! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Miałam okazję obserwować to podczas naszej wędrówki górskiej. Od momentu, kiedy wyruszyliśmy w góry zajmował się bieganiem wokół szlaku, jak to pies, ale robił to na całego, jak widzicie na poniższym zdjęciu. Nie od niechcenia, tak sobie &#8211; ale całym sobą! Patrząc na niego myślałam: fajnie byłoby tak zawsze robić wszystko na sto procent!</p>
<p><img class="alignleft size-large wp-image-570" title="Leila" src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/Leila4-1024x603.jpg" alt="Leila" width="459" height="270" /></p>
<p>Czasami mój pies jest przyczyną niezłego zamieszania, szczególnie kiedy wprowadza w życie powyższe reguły n.p. &#8220;Zrób to teraz&#8221; (podejmując decyzję ucieczki z podwórka i odwiedzeniu podwórek innych sąsiadów), &#8220;Żyj w teraźniejszości&#8221; (nie ważne, że akurat jestem w trakcie ważnej rozmowy telefonicznej &#8211; mój pies chce się bawić, TERAZ!!) czy też &#8220;Jeśli coś robisz, daj z siebie wszystko&#8221; (porzucona na podłodze bluzka zostaje bardzo dokładnie rozdarta na tysiące małych kawałeczków &#8211; cóż za perfekcja!).</p>
<p>Mój pies nie akceptuje zabiegów kondycjonujących, jakim go codziennie poddaję (nie rób tego! rób to! choć tu! siedź! leż!).<strong> I całe szczęście! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  </strong></p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
<p>P.S. Poniżej zamieszczam jeszcze krótki filmik z moim psiakiem w roli głównej! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wi--x1IG2HU&#038;hl=en&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/wi--x1IG2HU&#038;hl=en&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2009/09/28/czego-uczy-mnie-moj-pies-c-d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życie bez komórki</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/08/14/zycie-bez-komorki/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2009/08/14/zycie-bez-komorki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 11:49:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/?p=467</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie, czy możecie sobie wyobrazić życie bez telefonu komórkowego? Ja od jakiegoś czasu coraz częściej miałam z tym problemy. Tym bardziej, że mój telefon posiada praktycznie wszystko, o czym mogę marzyć, taki mały komputerek, czyli jednym słowem iPhone.   Gdziekolwiek się nie ruszyłam, pojawiała się w głowie myśl: gdzie jest mój iPhone? Bywały dni, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-472" style="margin: 2px 4px;" title="Rom" src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/Rom-249x300.jpg" alt="Rom" width="249" height="300" />Właśnie, czy możecie sobie wyobrazić życie bez telefonu komórkowego? Ja od jakiegoś czasu coraz częściej miałam z tym problemy. Tym bardziej, że mój telefon posiada praktycznie wszystko, o czym mogę marzyć, taki mały komputerek, czyli jednym słowem iPhone. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Gdziekolwiek się nie ruszyłam, pojawiała się w głowie myśl: gdzie jest mój iPhone? Bywały dni, że od razu po przebudzeniu rzucałam okiem na mój telefon, sprawdzałam pocztę, tudzież co się dzieje na Facebooku czy Twitterze. Przez jakiś czas sprawiało to przyjemność, ale niestety niepostrzeżenie iPhone przejął kontrolę nad moim życiem. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Aż do ostatniego wyjazdu do Toskanii. Po dwóch godzinach w samochodzie postanowiłam zlokalizować mój telefon i, o zgrozo, okazało się, że zostawiłam mój iPhone w domu. Panika! Wrócić się? Nie ma mowy, odparł mój mąż. Ale jak to, tydzień bez mojego iPhona? Już sama myśl o tym mnie przerażała. Ale co robić? Przed nami jeszcze 8 godzin drogi, wiec powrót do domu nie miał sensu. Wiedziałam, że muszę ten fakt zaakceptować. Oto stoi przede mną tydzień bez telefonu, bez internetu, jak otwarta biała księga! Trochę się zatrwożyłam, ale co tam, chyba dam radę, pomyślałam. Pierwsze godziny były dziwne, czułam się, jakby czegoś mi brakowało. Ale sam fakt akceptacji tej sytuacji naprawdę pomógł.</p>
<p>Pierwszego wieczoru w Toskanii wybraliśmy się na wspaniałą kolację, w małym miasteczku San Gimignano. Następnego dnia ruszyliśmy w kierunku Rzymu, po kilku dniach spędzonych w tym niesamowitym mieście, znów byliśmy w Toskanii. Przez te wszystkie dni tak naprawdę ani przez chwile nie brakowało mi mojego iPhona. Brak telefonu pozwolił mi całkowicie skupić się na miejscach, w których byłam, tak naprawdę. Nadal pamiętam, jak pachniało powietrze w Toskanii, jak przyjemne było popołudniowe słonce w  Rzymie, jak smakowało <em>prosciutto</em> i oliwa z oliwek na włoskim chlebie. Myślę, iż gdybym będąc w Italii ciągle zerkała na mój telefon, nie byłabym w stanie doświadczyć tych wakacji tak intensywnie.</p>
<p>Po powrocie z Włoch postanowiłam ograniczyć używanie mojego telefonu! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Pozwalam sobie na zerkniecie na mój iPhone dopiero po porannej medytacji i śniadaniu, oraz sprawdzam pocztę jedynie 2 razy w ciągu dnia. Co prawda, od czasu do czasu niepostrzeżenie otwieram aplikacje Facebooka, ale co tam, i tak jestem na dobrej drodze do wyzdrowienia! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2009/08/14/zycie-bez-komorki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto chce zosta&#263; milionerem?</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/03/09/money-money-money-czy-adelboden/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2009/03/09/money-money-money-czy-adelboden/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 23:17:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2009/03/09/money-money-money-czy-adelboden/</guid>
		<description><![CDATA[ 
Ostatni weekend by&#322; niezwyk&#322;y. Sp&#281;dzi&#322;am go w niewielkiej szwajcarskiej wiosce Adelboden, odwiedzaj&#261;c bardzo dobrego znajomego. &#379;ycie w Adelboden p&#322;ynie spokojnie, wi&#281;kszo&#347;&#263; mieszkaj&#261;cych tu m&#322;odych ludzi &#8220;siedzi&#8221; w biznesie narciarskim, czyli s&#261; instruktorami. M&#243;j znajomy jest r&#243;wnie&#380; instruktorem narciarskim, wi&#281;c wi&#281;kszo&#347;&#263; weekendu sp&#281;dzili&#347;my w towarzystwie jego znajomych instruktor&#243;w. Ten weekend pozwoli&#322; mi na chwil&#281; wejrze&#263; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin: 0px; float: left; padding-right: 10px"> <a href="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/adelboden.jpg" title="adelboden.jpg"><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/adelboden.jpg" alt="adelboden.jpg" /></a></p>
<p>Ostatni weekend by&#322; niezwyk&#322;y. Sp&#281;dzi&#322;am go w niewielkiej szwajcarskiej wiosce <a href="http://www.adelboden.ch/de/welcome.cfm">Adelboden</a>, odwiedzaj&#261;c bardzo dobrego znajomego. &#379;ycie w Adelboden p&#322;ynie spokojnie, wi&#281;kszo&#347;&#263; mieszkaj&#261;cych tu m&#322;odych ludzi &#8220;siedzi&#8221; w biznesie narciarskim, czyli s&#261; instruktorami. M&#243;j znajomy jest r&#243;wnie&#380; instruktorem narciarskim, wi&#281;c wi&#281;kszo&#347;&#263; weekendu sp&#281;dzili&#347;my w towarzystwie jego znajomych instruktor&#243;w. Ten weekend pozwoli&#322; mi na chwil&#281; wejrze&#263; do &#347;wiata, kt&#243;rego do tej pory nie zna&#322;am. Ci m&#322;odzi ludzie w sezonie pracuj&#261; codziennie na stoku, udzielaj&#261;c lekcji narciarskich. Wraz z nadej&#347;ciem wiosny i lata si&#322;&#261; rzeczy musz&#261; zarabia&#263; pieni&#261;dze w inny spos&#243;b. Wzi&#281;cie maj&#261; prace budowlane, b&#261;d&#378; wyko&#324;czeniowe. Dobra jest tez praca w miejscowych hotelach, jako masa&#380;ysta. Lub te&#380; jako barman. Jednak takich prac nie zawsze starcza dla wszystkich. Wielu instruktor&#243;w zatem w sezonie letnim wyje&#380;d&#380;a do du&#380;ych miast, lub te&#380; do pracy jako instruktor narciarski do Nowej Zelandii. Podobno przed wieloma laty pewien przedsi&#281;biorczy mieszkaniec Adeboden wyjecha&#322; do Nowej Zelandii i za&#322;o&#380;y&#322; tam szko&#322;&#281; narciarsk&#261;. Jako, i&#380; zima w Nowej Zelandii przypada w okresie lata w Europie, &#347;ci&#261;gn&#261;&#322; on instruktor&#243;w z Adelboden i tak si&#281; zacz&#281;&#322;a ta szwajcarsko-nowozelandzka przygoda.</p>
<p>Instruktorzy narciarscy z Adelboden nie s&#261; zamo&#380;ni, pieni&#261;dze jakie zarabiaj&#261; w ci&#261;gu roku, wystarczaj&#261; na mieszkanie, wyj&#347;cia do knajpy, itp.&#160; Ale nie robi&#261; na tym &#380;adnej fortuny. Wi&#281;kszo&#347;&#263; z nich mieszka w wynaj&#281;tych mieszkaniach, je&#380;d&#380;&#261; starymi samochodami. Mimo to sp&#281;dzaj&#261;c z nimi czas nie mo&#380;na nie zauwa&#380;y&#263;, i&#380; s&#261; oni niesamowicie zadowoleni z &#380;ycia, szcz&#281;&#347;liwi, ciesz&#261;cy si&#281; ka&#380;d&#261; chwil&#261;, serdeczni. Ten weekend by&#322; pe&#322;en pozytywnej energii, przepi&#281;knych krajobraz&#243;w i takiej prostej, ludzkiej &#380;yczliwo&#347;ci i u&#347;miechu. Po powrocie z Adelboden, je&#347;li kto&#347; zada&#322;by mi pytanie: &#8220;Czy pieni&#261;dze potrzebne s&#261; do szcz&#281;&#347;cia?&#8221;, odpowied&#378; jest niesamowicie prosta: oczywi&#347;cie, &#380;e nie.</p>
<p>Przyjaciel mojego m&#281;&#380;a, Kanadyjczyk, od czasu do czasu gra&#322; w totolotka. W sobot&#281; dowiedzia&#322;am si&#281;, i&#380; w&#322;a&#347;nie wygra&#322; 12 milion&#243;w dolar&#243;w.</p>
<p>Adelboden, instruktorzy narciarscy i jackpot. To zmusza do refleksji. Na kogo miejscu chcia&#322;abym dzi&#347; by&#263;: na miejscu mojego przyjaciela instruktora narciarskiego z Adelboden, kt&#243;ry zastanawia si&#281;, sk&#261;d we&#378;mie pieni&#261;dze w lecie (oraz kt&#243;ry ma powy&#380;szy widok z okna jego wynajmowanego mieszkania), i z kt&#243;rego twarzy u&#347;miech i zadowolenie z &#380;ycia nie znika (od dawna nie &#347;mia&#322;am si&#281; tak du&#380;o w ci&#261;gu kilku dni), czy te&#380; na miejscu przyjaciela mojego m&#281;&#380;a (teraz ju&#380; milionera)? WOW!</p>
<p>Je&#347;li musia&#322;abym teraz w ci&#261;gu sekundy dokona&#263; wyboru, wybra&#322;abym Adelboden i &#380;ycie instruktora narciarskiego. Ale jak&#261; decyzj&#281; podj&#281;&#322;abym jutro?</p>
<p>Nadal jestem pod wra&#380;eniem ubieg&#322;ego weekendu. Co chce mi uniwersum przez to powiedzie&#263;?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2009/03/09/money-money-money-czy-adelboden/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska po hameryka&#324;sku, czyli witamy na Greenpoincie!</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2009/01/12/polska-po-hamerykasku-czyli-witamy-na-greenpoincie/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2009/01/12/polska-po-hamerykasku-czyli-witamy-na-greenpoincie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jan 2009 15:29:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2009/01/12/polska-po-hamerykasku-czyli-witamy-na-greenpoincie/</guid>
		<description><![CDATA[
W&#322;a&#347;nie wracam z przed&#322;u&#380;onej &#347;wi&#261;tecznej przerwy w Nowym Jorku. Kilka dni temu spontanicznie zdecydowali&#347;my si&#281; na odwiedzenie naszych serdecznych przyjaci&#243;&#322; za oceanem. Za ka&#380;dym razem b&#281;d&#261;c w Nowym Jorku m&#243;wi&#281; sobie, i&#380; nast&#281;pnym razem odwiedzaj&#261;c USA, pora zwiedzi&#263; jakie&#347; inne miejsca. Mimo to za ka&#380;dym razem na nowo l&#261;duj&#281; w Nowym Jorku, to miasto dzia&#322;a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/greenpoint.jpg" alt="greenpoint.jpg" /></p>
<p>W&#322;a&#347;nie wracam z przed&#322;u&#380;onej &#347;wi&#261;tecznej przerwy w Nowym Jorku. Kilka dni temu spontanicznie zdecydowali&#347;my si&#281; na odwiedzenie naszych serdecznych przyjaci&oacute;&#322; za oceanem. Za ka&#380;dym razem b&#281;d&#261;c w Nowym Jorku m&oacute;wi&#281; sobie, i&#380; nast&#281;pnym razem odwiedzaj&#261;c USA, pora zwiedzi&#263; jakie&#347; inne miejsca. Mimo to za ka&#380;dym razem na nowo <a href="http://zatoka-zen.com/2007/11/12/rozwj-osobisty-w-wielkim-miecie/">l&#261;duj&#281; w Nowym Jorku</a>, to miasto dzia&#322;a na mnie jak magnet. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Tym razem, opr&oacute;cz tradycyjnych ju&#380; zakup&oacute;w, spacer&oacute;w po Central Parku i nowojorskich dzielnicach, postanowili&#347;my wybra&#263; si&#281; z naszymi przyjaci&oacute;&#322;mi na obiad na Greenpoint, do s&#322;awnej polskiej dzielnicy. Nasi przyjaciele od czasu wizyty w Polsce stali si&#281; fanami polskiej kuchni, wiec nie omieszkali wykorzysta&#263; tej szansy i tym razem sta&#322;am si&#281; dla nich przewodniczk&#261; po Brooklynie. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wyl&#261;dowali&#347;my na Greenpoincie i od razu znale&#378;li&#347;my przytuln&#261; polsk&#261; restauracj&#281; &#8216;U Krystyny&#8217;. Na &#347;cianach restauracji mn&oacute;stwo zdj&#281;&#263; pani Krystyny, w&#322;a&#347;cicielki restauracji, ze s&#322;awnymi polskimi, i nie tylko, osobisto&#347;ciami. Pomy&#347;la&#322;am: hmm, ta restauracja ma pewnie cos do zaoferowania. I nie myli&#322;am si&#281;. Musze przyzna&#263;, i&#380; by&#322;am naprawd&#281; pozytywnie zaskoczona jako&#347;ci&#261; serwisu&#8211; naprawd&#281; na ameryka&#324;skim poziomie. Nigdy wcze&#347;niej nie spotka&#322;am si&#281; z tak dobrym serwisem w &#380;adnej restauracji w Polsce, a jada&#322;am ju&#380; w naprawd&#281; dobrych. Jako&#347;&#263; jedzenia &#8211; wy&#347;mienita, ale nie to by&#322;o najwa&#380;niejsze &#8211; ale w&#322;a&#347;nie obs&#322;uga. Panie kelnerki ca&#322;y czas u&#347;miechni&#281;te, co jaki&#347; czas podchodzi&#322;y do stolika z zapytaniem, czy czego&#347; nie potrzebujemy. W pewnym momencie niechc&#261;cy upu&#347;ci&#322;am widelec na pod&#322;og&#281; &#8211; w mgnieniu oka pani kelnerka zapyta&#322;a: upu&#347;ci&#322;a Pani widelec, czy n&oacute;&#380;? i w b&#322;yskawicznym tempie &#347;wie&#380;y widelec wyl&#261;dowa&#322; na moim stoliku. By&#322;am pod wra&#380;eniem, moi ameryka&#324;scy przyjaciele r&oacute;wnie&#380;.</p>
<p>Ot, co robi z naszym tradycyjnym polskim podej&#347;ciem do klienta Ameryka! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2009/01/12/polska-po-hamerykasku-czyli-witamy-na-greenpoincie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nic nie robi&#281; ca&#322;y dzie&#324;</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/12/28/nic-nie-robi-cay-dzie/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/12/28/nic-nie-robi-cay-dzie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Dec 2008 08:28:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/12/28/nic-nie-robi-cay-dzie/</guid>
		<description><![CDATA[&#346;wi&#281;t&#261; min&#281;&#322;y prawie niepostrze&#380;enie, ale niezwykle milo. Jako, i&#380; w tym roku nie mia&#322;am typowo polskiej Wigilii, nie mog&#322;am zanurzy&#263; si&#281; w tej wspania&#322;ej, polskiej &#347;wi&#261;tecznej atmosferze, kt&#243;r&#261; tak uwielbiam. Mimo to by&#322;o kilka akcent&#243;w &#347;wi&#261;tecznych i w Szwajcarii. Okaza&#322;o si&#281;, i&#380; w naszej zapomnianej wiosce alpejskiej jest ko&#347;cio&#322;ek, i to na dodatek katolicki. Zatem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#346;wi&#281;t&#261; min&#281;&#322;y prawie niepostrze&#380;enie, ale niezwykle milo. Jako, i&#380; w tym roku nie mia&#322;am typowo polskiej Wigilii, nie mog&#322;am zanurzy&#263; si&#281; w tej wspania&#322;ej, polskiej &#347;wi&#261;tecznej atmosferze, kt&#243;r&#261; tak uwielbiam. Mimo to by&#322;o kilka akcent&#243;w &#347;wi&#261;tecznych i w Szwajcarii. Okaza&#322;o si&#281;, i&#380; w naszej zapomnianej wiosce alpejskiej jest ko&#347;cio&#322;ek, i to na dodatek katolicki. Zatem w wiecz&#243;r wigilijny, przed kolacj&#261;, wybrali&#347;my si&#281; ca&#322;&#261; rodzin&#261; do ko&#347;cio&#322;a. Msza odbywa&#322;a si&#281; po niemiecku, a ksi&#261;dz by&#322; rodem z Indii. Po mszy mieszka&#324;cy wsi zebrali si&#281; przed ko&#347;cio&#322;kiem, &#380;ycz&#261;c sobie nawzajem weso&#322;ych &#347;wi&#261;t. Na niebie gwiazdy, w oddali rysuj&#261; si&#281; g&#243;ry&#8230; Niesamowita atmosfera. Wtedy poczu&#322;am naprawd&#281; &#347;wi&#281;ta&#8230;</p>
<p>Przez ca&#322;y tydzie&#324; rozkoszowa&#322;am si&#281; g&#243;rami, &#347;niegiem i natur&#261;. Wszystko by&#322;o takie powolne, i takie proste. Po kilku dniach zauwa&#380;y&#322;am jednak, i&#380; zaczynam si&#281; robi&#263; niespokojna. Wybra&#322;am si&#281; zatem z psem na <em>snow shoeing</em> do lasu, aby wykry&#263; przyczyn&#281; tego niepokoju. Przez ostatnie kilka lat ukszta&#322;towa&#322;am w sobie przekonanie, i&#380; ka&#380;d&#261; chwil&#281; powinnam wykorzysta&#263; produktywnie. Nie pozwala&#322;am sobie na leniuchowanie, a kiedy ju&#380; mi si&#281; to zdarzy&#322;o, mia&#322;am wyrzuty sumienia. Ten narastaj&#261;cy niepok&#243;j mia&#322; swoje korzenie w&#322;a&#347;nie w tym przekonaniu, &#380;e zawsze powinnam robi&#263; co&#347; produktywnego. Wed&#322;ug tego przekonania ka&#380;dy dzie&#324; maksymalnie &#8220;pakowa&#322;am&#8221;. W ostatnich miesi&#261;cach ju&#380; przesadzi&#322;am, by&#322;o tego tak du&#380;o, i&#380; nie by&#322;am w stanie wywi&#261;za&#263; si&#281; ze wszystkich zobowi&#261;za&#324;. W takim w&#322;a&#347;nie stanie wyjecha&#322;am w g&#243;ry, jeszcze w drodze w pospiechu sprawdzaj&#261;c s&#322;u&#380;bowe maile. Nie jestem zbyt dobra w nicnierobieniu. Ale od czasu do czasu niesamowicie tego potrzebujemy! Aby nabra&#263; na nowo energii, aby uspokoi&#263; nasz umys&#322;. Zatem, po powrocie z le&#347;nej wycieczki, nadal beztrosko rozkoszowa&#322;am si&#281; nicnierobieniem! &#346;wi&#281;ta to cudowny czas na zwolnienie obrot&#243;w. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>G&#243;ry mnie uspokoi&#322;y. Pozwoli&#322;y nabra&#263; dystansu, do siebie i do mojego &#380;ycia. Teraz z powrotem w domu, powoli przygotowuj&#281; si&#281; do podsumowania tego roku. Ka&#380;dy dzie&#324; jest d&#322;ugi, p&#322;ynie powoli, spokojnie&#8230;</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/img_1966.jpg" alt="img_1966.jpg" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/12/28/nic-nie-robi-cay-dzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Weso&#322;ych &#346;wi&#261;t!</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/12/24/wesoych-wit/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/12/24/wesoych-wit/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Dec 2008 08:14:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/12/24/wesoych-wit/</guid>
		<description><![CDATA[Drodzy&#160;Czytelnicy!
Z okazji nadchodz&#261;cych &#346;wi&#261;t &#380;ycz&#281; Wam wszystkiego najlepszego! Mam nadziej&#281;, i&#380; uda Wam si&#281; znale&#378;&#263; czas na refleksj&#281;&#8230; Ja ju&#380; od kilku dni si&#281; tym zajmuj&#281;&#8230;
Jestem wraz rodzin&#261; w ma&#322;ej wiosce alpejskiej w Szwajcarii. Czas wype&#322;niaj&#261; spacery, jazda na nartach, wieczorami wsp&#243;lnie gotujemy, siedzimy przy ognisku i grza&#324;cu tudzie&#380; przy lampce wina i snujemy nieko&#324;cz&#261;ce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Drodzy&#160;Czytelnicy!</strong></p>
<p>Z okazji nadchodz&#261;cych &#346;wi&#261;t &#380;ycz&#281; Wam wszystkiego najlepszego! Mam nadziej&#281;, i&#380; uda Wam si&#281; znale&#378;&#263; czas na refleksj&#281;&#8230; Ja ju&#380; od kilku dni si&#281; tym zajmuj&#281;&#8230;</p>
<p>Jestem wraz rodzin&#261; w ma&#322;ej wiosce alpejskiej w Szwajcarii. Czas wype&#322;niaj&#261; spacery, jazda na nartach, wieczorami wsp&#243;lnie gotujemy, siedzimy przy ognisku i grza&#324;cu tudzie&#380; przy lampce wina i snujemy nieko&#324;cz&#261;ce si&#281; opowie&#347;ci. Dwana&#347;cie os&#243;b i pies. Dzi&#347; uda&#322;o nam si&#281; zakupi&#263; choink&#281;, wi&#281;c zaczyna by&#263; ju&#380; naprawd&#281; &#347;wi&#261;tecznie! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Takiej w&#322;a&#347;nie atmosfery &#380;ycz&#281; Wam na &#347;wi&#281;ta!</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/img_1880-small.jpg" alt="img_1880-small.jpg" /></p>
<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/img_1898-small.jpg" alt="img_1898-small.jpg" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/12/24/wesoych-wit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co za du&#380;o&#8230;</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/03/01/co-za-duo/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/03/01/co-za-duo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 02:20:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/03/01/co-za-duo/</guid>
		<description><![CDATA[
M&#243;j tropikalny urlop dobiega ko&#324;ca, i musz&#281; szczerze przyzna&#263;, i&#380; nawet si&#281; ciesz&#281;. S&#322;o&#324;ce, wspania&#322;a pla&#380;a, przemili ludzie, smakowite jedzenie&#8230; Ale ile&#380; mo&#380;na? Dzi&#347; rano mia&#322;am w perspektywie ca&#322;odniowy pobyt na s&#322;onecznej pla&#380;y, w cieniu roz&#322;o&#380;ystego drzewa (patrz zdj&#281;cie powy&#380;ej), jednak jako&#347; specjalnie mnie to nie ekscytowa&#322;o. Oczywi&#347;cie jest pi&#281;knie, ale wszystko dziwnie spowszednia&#322;o.
Czuj&#281;, i&#380; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/2008/03/img_0861.jpg" alt="img_0861.jpg" /></p>
<p>M&#243;j tropikalny urlop dobiega ko&#324;ca, i musz&#281; szczerze przyzna&#263;, i&#380; nawet si&#281; ciesz&#281;. S&#322;o&#324;ce, wspania&#322;a pla&#380;a, przemili ludzie, smakowite jedzenie&#8230; Ale ile&#380; mo&#380;na? Dzi&#347; rano mia&#322;am w perspektywie ca&#322;odniowy pobyt na s&#322;onecznej pla&#380;y, w cieniu roz&#322;o&#380;ystego drzewa (patrz zdj&#281;cie powy&#380;ej), jednak jako&#347; specjalnie mnie to nie ekscytowa&#322;o. Oczywi&#347;cie jest pi&#281;knie, ale wszystko dziwnie spowszednia&#322;o.</p>
<p>Czuj&#281;, i&#380; nie jestem w stanie sp&#281;dzi&#263; zbyt wiele czasu na nicnierobieniu i tzw. cieszeniu si&#281; &#380;yciem. Potwierdzi&#322;o si&#281; r&#243;wnie&#380; moje przypuszczenie, i&#380; tygodniowy urlop w jednym miejscu to jednak nie dla mnie. Jak na razie.</p>
<p>Chyba rzeczywi&#347;cie nie potrzebuj&#281; zbyt du&#380;o wakacji. A mo&#380;e wcale? <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/03/01/co-za-duo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje w tropiku</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2008/02/26/wakacje-w-tropiku/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2008/02/26/wakacje-w-tropiku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Feb 2008 15:02:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2008/02/26/wakacje-w-tropiku/</guid>
		<description><![CDATA[
Zniech&#281;cona ponur&#261; pogod&#261; postanowi&#322;am wybra&#263; si&#281; po raz kolejny na poszukiwanie s&#322;o&#324;ca. Po kilku miesi&#261;cach nieciekawej pogody zauwa&#380;am tzw. spadek formy, brak energii i generalnego zaanga&#380;owania w codzienne zaj&#281;cia. To zwykle znak, i&#380; potrzebuj&#281; s&#322;o&#324;ca i &#8222;zmiany tapety&#8221;.
Generalnie jestem zwolenniczk&#261; aktywnego urlopu, nie wyobra&#380;am sobie sp&#281;dzania ca&#322;ych dni jedynie le&#380;&#261;c na pla&#380;y, rozkoszuj&#261;c si&#281; morzem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/2008/03/rice.jpg" alt="rice.jpg" /><br />
Zniech&#281;cona ponur&#261; pogod&#261; postanowi&#322;am wybra&#263; si&#281; po raz kolejny na poszukiwanie s&#322;o&#324;ca. Po kilku miesi&#261;cach nieciekawej pogody zauwa&#380;am tzw. spadek formy, brak energii i generalnego zaanga&#380;owania w codzienne zaj&#281;cia. To zwykle znak, i&#380; potrzebuj&#281; s&#322;o&#324;ca i &#8222;zmiany tapety&#8221;.</p>
<p>Generalnie jestem zwolenniczk&#261; aktywnego urlopu, nie wyobra&#380;am sobie sp&#281;dzania ca&#322;ych dni jedynie le&#380;&#261;c na pla&#380;y, rozkoszuj&#261;c si&#281; morzem i wspania&#322;&#261; pogod&#261;. O wiele wa&#380;niejsze jest dla mnie poznanie danego kraju, zwyczaj&#243;w i przede wszystkim nawi&#261;zanie kontaktu z mieszka&#324;cami. Najcz&#281;&#347;ciej nie planuj&#281; szczeg&#243;&#322;owo mojego urlopu, rezerwuj&#281; zwykle pierwszy oraz ostatni nocleg, reszta jest niewiadom&#261;.</p>
<p>Tym razem jednak mia&#322;am ochot&#281; na odrobin&#281; luksusu i smak tropiku. By&#322;am tak zm&#281;czona ponur&#261; europejsk&#261; zim&#261;, i&#380; da&#322;abym wszystko za sp&#281;dzenie kilku leniwych dni na s&#322;onecznej pla&#380;y. Zdecydowali&#347;my si&#281; na Bali i po kilku dniach siedzieli&#347;my ju&#380; w samolocie do Denpasar, maj&#261;c w perspektywie dziesi&#281;ciodniowy pobyt w niez&#322;ej klasy hotelu, w nadmorskiej miejscowo&#347;ci Sanur na po&#322;udniu Bali.</p>
<p>Przyznaj&#281;, i&#380; troch&#281; obawia&#322;am si&#281; tego wyjazdu. Nigdy przedtem jad&#261;c na urlop nie sp&#281;dzili&#347;my wi&#281;cej ni&#380; trzech dni w jednym miejscu. Najcz&#281;&#347;ciej odwiedzali&#347;my kilka miejscowo&#347;ci, staraj&#261;c si&#281; zobaczy&#263; jak najwi&#281;cej. Tym razem jednak zamierzali&#347;my sp&#281;dzi&#263; w jednym miejscu dziesi&#281;&#263; dni! Nie by&#322;am pewna, jak zareaguj&#281; na tego typu wakacje.</p>
<p>Bali zaskoczy&#322;o nas bardzo pozytywnie. Mieszka&#324;cy wyspy to ludzie niezwykle przyja&#378;ni, &#8222;wyposa&#380;eni&#8221; w naturaln&#261; pogod&#281; ducha, wewn&#281;trzny spok&#243;j i ciep&#322;o. Pierwszego dnia zaraz po &#347;niadaniu wybrali&#347;my si&#281; poznawa&#263; okolic&#281;. Miejscowo&#347;&#263;, w kt&#243;rej mieszkamy, jest do&#347;&#263; turystyczna. Dla mieszka&#324;c&#243;w wyspy turystyka to jednak g&#322;&#243;wne &#378;r&#243;d&#322;o utrzymania, tak&#380;e podczas naszego poznawczego spaceru do&#347;wiadczyli&#347;my wiele razy przedsi&#281;biorczo&#347;ci Balijczyk&#243;w. A to otrzymali&#347;my propozycj&#281; przewozu do pobliskich miejscowo&#347;ci turystycznych, a to zach&#281;cano nas do kupna pami&#261;tek, do masa&#380;u, czy te&#380; wypo&#380;yczenia roweru. W ci&#261;gu kilkugodzinnego spaceru odpowiadali&#347;my dziesi&#261;tki razy na te same pytania: &#8222;Jak si&#281; nazywasz? Sk&#261;d jeste&#347;? Gdzie si&#281; zatrzyma&#322;a&#347; na Bali? Ile czasu sp&#281;dzasz na Bali?&#8221;. Jednym s&#322;owem by&#322;o to do&#347;&#263; ciekawe do&#347;wiadczenie.</p>
<p>Wi&#281;kszo&#347;&#263; restauracji w Sanur jest przeznaczona dla turyst&#243;w, Balijczycy jedynie tam pracuj&#261;. To troch&#281; nas zbi&#322;o z tropu, jako i&#380; najch&#281;tniej jadamy w restauracjach, w kt&#243;rych sto&#322;uj&#261; si&#281; mieszka&#324;cy,to zawsze gwarancja autentyczno&#347;ci. Wieczorem postanowili&#347;my uda&#263; si&#281; na poszukiwanie tradycyjnych balijskich jad&#322;odajni. Przecie&#380; nawet w takiej turystycznej miejscowo&#347;ci mieszka&#324;cy te&#380; musz&#261; gdzie&#347; je&#347;&#263;! Zboczyli&#347;my z ubitego szlaku i gdzie&#347; w bocznej uliczce znale&#378;li&#347;my wspania&#322;&#261; restauracj&#281; typu <em>Padang</em>, oferuj&#261;c&#261; smakowite potrawy rodem z Sumatry po bardzo przyst&#281;pnych cenach. Tym razem byli&#347;my jedynymi turystami w&#347;r&#243;d restauracji pe&#322;nej Balijczyk&#243;w.</p>
<div style="float: left; margin: 0px; margin-bottom: 10px; padding-right: 10px" <br />
<img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/2008/02/img_0679.jpg" alt="img_0679.jpg" </div>
<p>Nast&#281;pnego dnia postanowili&#347;my wyrwa&#263; si&#281; z turystycznego Sanur w kierunku mniej ucz&#281;szczanej p&#243;&#322;nocy Bali. W tym celu wypo&#380;yczyli&#347;my samoch&#243;d, co by&#322;o dla nas nie lada wyzwaniem. Ruch na Bali jest, w odr&#243;&#380;nieniu od kontynentalnej Europy, lewostronny. Poza tym styl jazdy Balijczyk&#243;w jest do&#347;&#263; nietypowy, wiele os&#243;b porusza si&#281; na skuterach, kt&#243;re przejmuj&#261; kontrol&#281; ruchu ulicznego. Wypo&#380;yczenie samochodu pozwoli&#322;o nam pozna&#263; prawdziwe Bali. Wyje&#380;d&#380;aj&#261;c kilkana&#347;cie kilometr&#243;w na p&#243;&#322;noc od Sanur ci&#281;&#380;ko spotka&#263; jakichkolwiek turyst&#243;w. Otwiera si&#281; przed nami kraina niesamowitych czarnych pla&#380; (czarny piasek na tych pla&#380;ach pochodzi od pobliskich ska&#322; wulkanicznych), wspania&#322;ych p&#243;l ry&#380;owych oraz zwyk&#322;ego, codziennego &#380;ycia Balijczyk&#243;w. Mieszka&#324;cy Bali &#380;yj&#261; bardzo skromnie. Mieszkaj&#261; zwykle w napr&#281;dce skleconych drewnianych domkach, ich &#380;ycie odgrywa si&#281; na poboczach ulic, wype&#322;nionych ma&#322;ymi przydro&#380;nymi sklepikami. Uprawa ry&#380;u odgrywa wa&#380;n&#261; rol&#281; w &#380;yciu mieszka&#324;c&#243;w Bali, za&#347; zapieraj&#261;ce dech w piersiach, niesamowicie zielone pola ry&#380;owe s&#261; wizyt&#243;wk&#261; wyspy.</p>
<p>Dziwnie by&#322;o po dniu sp&#281;dzonym na Balijskiej wsi powr&#243;ci&#263; do naszego luksusowego hotelu. Mimo to cieszyli&#347;my si&#281; na sp&#281;dzenie kilku godzin na naszej przepi&#281;knej pla&#380;y. Czy powinnam mie&#263; wyrzuty sumienia? Tam na wsi ludzie zarabiaj&#261; przez miesi&#261;c tyle, ile ja wydaj&#281; na hotel w ci&#261;gu jednego dnia. Wychodz&#281; jednak z za&#322;o&#380;enia, i&#380; je&#347;li mam okazj&#281; korzysta&#263; z luksusu, to dlaczego nie? Wa&#380;ne jest dla mnie, aby nie popa&#347;&#263; w arogancj&#281; i nie zatraci&#263; kontaktu z rzeczywisto&#347;ci&#261;. Dop&#243;ki doceniam to, co mam i jestem w pe&#322;ni za to wdzi&#281;czna, jest to dla mnie OK.<br />
Mimo moich wcze&#347;niejszych obaw ten urlop okaza&#322; si&#281; strza&#322;em w dziesi&#261;tk&#281;. Z jednej strony poznaj&#281; prawdziwe &#380;ycie Balijczyk&#243;w, ich zwyczaje, kultur&#281;, poszerzam w&#322;asne horyzonty, z drugiej za&#347; odpr&#281;&#380;am si&#281;, relaksuj&#281; m&#243;j umys&#322;, stymuluj&#261;c kreatywny proces. Polecam ka&#380;demu sp&#281;dzenie cho&#263; kilku dni na tej czaruj&#261;cej wysepce!</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2008/02/26/wakacje-w-tropiku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W poszukiwaniu s&#322;o&#324;ca</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2007/12/17/w-poszukiwaniu-soca/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2007/12/17/w-poszukiwaniu-soca/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 13:20:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2007/12/17/w-poszukiwaniu-soca/</guid>
		<description><![CDATA[
Postanowi&#322;am wyruszy&#263; na poszukiwanie s&#322;o&#324;ca. W rejonie winnic niemieckich mieszka mi si&#281; bardzo przyjemnie: wiosna, lato i wczesna jesie&#324; s&#261; przepi&#281;kne, jednak p&#243;&#378;na jesie&#324; i zima s&#261; nie lada wyzwaniem &#8211; s&#322;o&#324;ce najcz&#281;&#347;ciej nie pojawia si&#281; przez kilka miesi&#281;cy, za to deszcz, a i owszem, go&#347;ci nade cz&#281;sto. Jako, i&#380; taka pochmurna pogoda trwa ju&#380; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/2007/12/sevilla.jpg" alt="sevilla.jpg" /></p>
<p>Postanowi&#322;am wyruszy&#263; na poszukiwanie s&#322;o&#324;ca. W rejonie winnic niemieckich mieszka mi si&#281; bardzo przyjemnie: wiosna, lato i wczesna jesie&#324; s&#261; przepi&#281;kne, jednak p&#243;&#378;na jesie&#324; i zima s&#261; nie lada wyzwaniem &#8211; s&#322;o&#324;ce najcz&#281;&#347;ciej nie pojawia si&#281; przez kilka miesi&#281;cy, za to deszcz, a i owszem, go&#347;ci nade cz&#281;sto. Jako, i&#380; taka pochmurna pogoda trwa ju&#380; od kilku tygodni, poczu&#322;am nadp&#322;ywaj&#261;ce znu&#380;enie t&#261; sytuacj&#261;. Potrzebowa&#322;am koniecznie s&#322;o&#324;ca! I postanowi&#322;am dzia&#322;a&#263; natychmiast!</p>
<p>Rzuci&#322;am okiem na stron&#281; Ryanair i wybra&#322;am miasto le&#380;&#261;ce najbardziej na po&#322;udniu Europy. Wypad&#322;o na Sevill&#281;! Ku mojemu zaskoczeniu bilety lotnicze by&#322;y bardzo tanie, wi&#281;c niewiele si&#281; zastanawiaj&#261;c zarezerwowa&#322;am bilet i w&#322;a&#347;nie znajduj&#281; si&#281; w Sevilli! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Ju&#380; po przyje&#378;dzie dowiedzia&#322;am si&#281;, i&#380; Sevilla jest najbardziej s&#322;onecznym miastem w Europie, s&#322;o&#324;ce &#347;wieci tutaj praktycznie ka&#380;dego dnia! Ach, o tym w&#322;a&#347;nie marzy&#322;am! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Po dw&#243;ch dniach pobytu czuj&#281; si&#281; &#347;wietnie! S&#322;o&#324;ce spe&#322;nia swoj&#261; funkcj&#281;! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  Zycie w Sevilli toczy si&#281; wok&#243;&#322; spotka&#324; towarzyskich, jedzenia i picia (ulubionym napojem mieszka&#324;c&#243;w Sevilli jest piwo, a nie wino, o dziwo!). W mie&#347;cie panuje totalnie rozlu&#378;niona atmosfera, czu&#263;, i&#380; ludzie po prostu ciesz&#261; si&#281; tu &#380;yciem! Zastanawia&#322;am si&#281;, czy gdybym tutaj mieszka&#322;a, mog&#322;abym skupi&#263; si&#281; na pracy? W obliczu tylu pokus nie by&#322;oby &#322;atwo! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zaopatrzy&#322;am si&#281; r&#243;wnie&#380; w brakuj&#261;ce prezenty &#347;wi&#261;teczne &#8211; w Sevilli znajdziecie przepi&#281;kne wyroby ceramiczne, w&#347;r&#243;d nich charakterystyczne wzory, przypominaj&#261;ce do z&#322;udzenia arabskie mozaiki. Nic dziwnego, skoro ziemie te przez d&#322;ugi czas go&#347;ci&#322;y Maur&#243;w.</p>
<p>Takie spontaniczne wyjazdy niezwykle mnie wzbogacaj&#261;, pozwalaj&#261; na chwil&#281; spojrze&#263; na &#380;ycie z nieco innej perspektywy, wyj&#347;&#263; poza utarte schematy i do&#322;adowa&#263; energii. Sevilla jest przepi&#281;knym i niezwykle romantycznym miastem, idealna na odwiedziny wraz z partnerem. Tym razem jestem tu sama, gdy&#380; m&#243;j narzeczony wyjecha&#322; w podr&#243;&#380; s&#322;u&#380;bow&#261;. Ale nast&#281;pnym razem na pewno pojawimy si&#281; tutaj we dwoje!</p>
<p>Polecam Wam Sevill&#281; gor&#261;co i, oczywi&#347;cie, s&#322;onecznie! <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Adi&#243;s!</p>
<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/2007/12/sevilla2.jpg" alt="sevilla2.jpg" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2007/12/17/w-poszukiwaniu-soca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozw&#243;j osobisty w wielkim mie&#347;cie</title>
		<link>http://zatoka-zen.com/2007/11/12/rozwj-osobisty-w-wielkim-miecie/</link>
		<comments>http://zatoka-zen.com/2007/11/12/rozwj-osobisty-w-wielkim-miecie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Nov 2007 19:17:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój Osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zatoka-zen.com/2007/11/12/rozwj-osobisty-w-wielkim-miecie/</guid>
		<description><![CDATA[W&#322;a&#347;nie jestem na lotnisku Newark i czekam na lot powrotny do Europy. To by&#322;a do&#347;&#263; kr&#243;tka wizyta w Nowym Jorku, ale niezwykle bogata w prze&#380;ycia, jak to zawsze bywa w tym mie&#347;cie. Zastanawia&#322;am si&#281;, w jakie nowe do&#347;wiadczenia tym razem zabieram ze sob&#261; z Nowego Jorku do Europy.
Po raz pierwszy postanowi&#322;am spojrze&#263; na NYC z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/2007/11/ny-streets.jpg" alt="Nowy Jork" height="326" width="281" />W&#322;a&#347;nie jestem na lotnisku Newark i czekam na lot powrotny do Europy. To by&#322;a do&#347;&#263; kr&#243;tka wizyta w Nowym Jorku, ale niezwykle bogata w prze&#380;ycia, jak to zawsze bywa w tym mie&#347;cie. Zastanawia&#322;am si&#281;, w jakie nowe do&#347;wiadczenia tym razem zabieram ze sob&#261; z Nowego Jorku do Europy.</p>
<p>Po raz pierwszy postanowi&#322;am spojrze&#263; na NYC z punktu osoby zajmuj&#261;cej si&#281; rozwojem osobistym. Pod koniec pobytu jednoznacznie stwierdzi&#322;am: nie jest &#322;atwo pracowa&#263; nad sob&#261; w wielkim mie&#347;cie!</p>
<p><strong>Nowy Jork &#380;yje w biegu. </strong>Nie jest to niczym niezwyk&#322;ym ani specjalnym odkryciem, jednak ten bieg wywiera wp&#322;yw na nasz&#261; pod&#347;wiadomo&#347;&#263;. Zauwa&#380;y&#322;am, i&#380; ta szybko&#347;&#263; r&#243;wnie&#380; mi si&#281; udzieli&#322;a. Po kilku dniach przekracza&#322;am ulice zawsze w biegu, biegiem porusza&#322;am si&#281; r&#243;wnie&#380; po metrze, dworcach, centrach handlowych. Mia&#322;am wra&#380;enie, i&#380; je&#347;li nie b&#281;d&#281; bieg&#322;a, to nigdzie nie dotr&#281; na czas. Pod&#347;wiadomie czu&#322;am gdzie&#347; nutk&#281; niepokoju.</p>
<p>Nasz przyjaciel, u kt&#243;rego mieszkali&#347;my przez te kilka dni, powiedzia&#322;, i&#380; Nowy Jork nigdy si&#281; nie zatrzymuje. Nawet w weekendy miasto t&#281;tni &#380;yciem. Jest to oczywi&#347;cie specyfika tego miejsca i dlatego to miasto jest tak niezwyk&#322;e. Jednak na d&#322;u&#380;sz&#261; met&#281; jest to wyczerpuj&#261;ce. Nasz znajomy stara si&#281; jak najcz&#281;&#347;ciej wyje&#380;d&#380;a&#263; na wie&#347; do swoich rodzic&#243;w, aby zn&#243;w m&#243;c us&#322;ysze&#263; w&#322;asne my&#347;li.</p>
<p>Dok&#322;adnie to by&#322;o bardzo trudne w Nowym Jorku. Us&#322;ysze&#263; w&#322;asne my&#347;li. Za du&#380;o obraz&#243;w, zdarze&#324;, d&#378;wi&#281;k&#243;w otaczaj&#261;cych nas z ka&#380;dej strony, aby si&#281; zatrzyma&#263; i wyciszy&#263;.</p>
<p><strong>T&#322;um, t&#322;um, t&#322;um. </strong>Czu&#322;am si&#281; male&#324;k&#261; cz&#281;&#347;ci&#261; wielkiej masy. Twarze zmieniaj&#261; si&#281; jak w kalejdoskopie. Bardzo lubi&#281; obserwowa&#263; ludzi, zastanawia&#263; si&#281;, jak&#261; histori&#281; ze sob&#261; nosz&#261;. W NYC jest to jednak bardzo wyzywaj&#261;ce zadanie, jako i&#380; otaczaj&#261;cy ludzie s&#261; tak interesuj&#261;cy, tak zr&#243;&#380;nicowani, i&#380; zaledwie skupi&#281; si&#281; na jednej osobie, a ju&#380; nadci&#261;ga nast&#281;pna, r&#243;wnie fascynuj&#261;ca. Kalejdoskop.</p>
<p><strong>Konsumpcja. </strong>O tym wiemy nie od dawna, i&#380; Amerykanie s&#261; niezwykle konsumpcyjnym narodem, pieni&#261;dze przelewaj&#261; si&#281; tu strumieniami w jedn&#261; i drug&#261; stron&#281;. Ja raczej jestem ostro&#380;na w wydawaniu pieni&#281;dzy (nie myli&#263; ze sk&#261;pstwem!!). Wol&#281; kupowa&#263; rzeczy rzadziej, ale za to ceni&#281; sobie ponad wszystko bardzo wysok&#261; jako&#347;&#263; i za to jestem gotowa zap&#322;aci&#263; wi&#281;cej. Podczas pobytu w NYC przeistoczy&#322;am si&#281; jednak w mgnieniu okaw typow&#261; Amerykank&#281; &#8211; tutaj kawka, tam lunch, kup 3 w cenie 2, super obni&#380;ki, itp. Ilo&#347;&#263; pieni&#281;dzy na moim koncie mala&#322;a z dnia na dzie&#324;. Naprawd&#281; mnie zaskoczy&#322;o, jak szybko jestem w stanie si&#281; przestawi&#263; na konsumpcyjny tryb &#380;ycia. Musz&#281; przyzna&#263;, i&#380; troch&#281; zadziwi&#322;am sama siebie.</p>
<div style="float: left; margin: 0px; margin-bottom: 10px; padding-right: 10px" <br /> <img src="http://zatoka-zen.com/wp-content/uploads/2007/11/ny-small1.jpg" alt="Nowy Jork Central Park" /></div>
<p>Po tych prze&#380;yciach znalaz&#322;am w ko&#324;cu wspania&#322;&#261; oaz&#281; w Central Park. Przepi&#281;kne miejsce w centrum wielkiego miasta, gdzie mo&#380;na  si&#281; w ko&#324;cu na chwil&#281; odpr&#281;&#380;y&#263; (cho&#263; nie mo&#380;na si&#281; tu pozby&#263; wra&#380;enia, i&#380; miasto jest ci&#261;gle w biegu, jako i&#380; Central Park to ulubione miejsce joggingowc&#243;w).</p>
<p>Uwielbiam Nowy Jork i na pewno wkr&#243;tce zn&#243;w tu zawitam. Jednak z rado&#347;ci&#261; wracam teraz do mojego miasta, gdzie &#380;ycie toczy si&#281; nieco wolniej. <img src='http://zatoka-zen.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zatoka-zen.com/2007/11/12/rozwj-osobisty-w-wielkim-miecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
