Archive for Rozwój Osobisty

20 Nov 2010

Stres a ciało

2 Comments Rozwój Osobisty, Sukces

Tydzień temu byłam w Londynie, gdzie po raz kolejny uczestniczyłam w szkoleniu trenerów  z Wendy Palmer. Wendy, Amerykanka, jest kobietą po sześćdziesiątce, mieszka na stałe w Kalifornii, posiada czarny pas w Aikido i jest uosobieniem niesamowitej mądrości, radości życia i optymizmu. Takiej energii pozazdrościłby Wendy niejeden dwudziestolatek.

Wendy jest autorką innowacyjnego programu rozwoju osobistego Conscious Embodiment, wywodzącego się z tradycji Aikido i prowadzi cieszące się niesamowitą popularnością warsztaty w USA, Kanadzie, Afryce Południowej oraz od niedawna także w Anglii. Kiedy po raz pierwszy wzięłam udział w jej szkoleniu, od razu wiedziałam, że to jest to. Okazało się również, że Wendy otwiera pierwszy program szkolenia trenerów Conscious Embodiment w Europie i tak się zaczęła moja przygoda.

OK, teraz do rzeczy, o co w tym wszystkim chodzi? Co to w ogóle jest Conscious Embodiment? Dosłowne tłumaczenie na polski dałoby nam: “Świadome ucieleśnienie”, ale niewiele nam to mówi, prawda? Jak zwał tak zwał, generalnie celem ćwiczeń zawartych w tym programie jest zbudowanie świadomego kontaktu z naszym ciałem, obserwacja naszych podświadomych reakcji na stres i nauka koncentracji energii, abyśmy mogli umiejętniej reagować w napiętych sytuacjach. Podczas tego programu pracujemy dużo z naszym ciałem, jego podświadomymi reakcjami, oddechem i energią.

Jak Wendy mówi: “Nie możemy zmienić naszej świadomości posługując się jedynie naszym umysłem”. Okazuje się, że nasze odruchowe reakcje na stres zakodowane są w naszym ciele i zwykle jesteśmy tego nieświadomi. Dzięki ćwiczeniom opracowanym przez Wendy jesteśmy w stanie “odkryć” te nieświadome reakcje i w bardziej umiejętny sposób reagować w stresowych sytuacjach. Wendy podkreśla również wagę odpowiedniej postawy ciała i jej wpływ na komunikację i postrzeganie nas przez innych.

Uświadomiłam sobie, że ciężko mi jest pisać o tym programie. Po prostu trzeba to przeżyć! ;-) Generalnie uczestnicy warsztatów dostają do ręki wiele praktycznych narzędzi, jak lepiej radzić sobie ze stresem, jak umiejętnie komunikować, słuchać, być pewnym siebie. Dla mnie praca z technikami Wendy jest idealnym uzupełnieniem praktyki medytacji, i generalnie przynosi niezwykle pozytywne rezultaty dla każdego z nas, znajdującego się na drodze rozwoju osobistego.

W styczniu 2011 planuję następne warsztaty w Warszawie, i jeden dzień będzie poświęcony właśnie powyżej opisanym technikom. Po raz pierwszy w Polsce! :-) Informacje o warsztatach wkrótce!

Pozdrawiam serdecznie!

02 Nov 2010

Zrobiłam to jeszcze raz!

5 Comments Medytacje, Rozwój Osobisty, Sukces

W marcu pisałam o tym, jak przeprowadzałam głodówkę oczyszczającą. Tak  mi się to spodobało, że postanowiłam zrobić kolejną głodówkę w ubiegłym tygodniu, według zaleceń specjalistów, którzy polecają stosowanie głodówek oczyszczających 2 razy w roku.

Tym razem było już łatwiej, niż za pierwszym razem, bo wiedziałam czego oczekiwać. Pierwszy dzień, czujemy się nieciekawie, jako że rozpoczyna się proces oczyszczania i toksyny przedostają się do krwi, skutkiem czego jesteśmy zmęczeni. Ale od drugiego dnia jest tylko z górki.

Od drugiego dnia głodówki czułam się świetnie, chyba nawet o wiele lepiej, niż w marcu. Dodam, że podczas głodówki cały czas pracowałam, i okazało się, że właśnie drugiego dnia pojawił się skomplikowany projekt, wymagający pełnej koncentracji i pracy na wysokich obrotach. Pomyślałam sobie – ale trafiło, akurat podczas mojej głodówki. Ale nie było z tym żadnego problemu – pracowałam jeszcze efektywniej, niż zwykle, mój umysł był niesamowicie jasny i nie miałam żadnego problemu z koncentracją. A kreatywne idee pojawiały się jedna za drugą. ;-)

Generalnie podczas całej głodówki miałam ciągle wysoki poziom energii, który utrzymał się również po zakończeniu głodówki. I to jest właśnie najlepsze – że te pozytywne efekty utrzymują się jeszcze długi czas po zakończeniu postu.

Pod koniec głodówki aż nie chciałam, aby się skończyła, bo tak świetnie się czułam! ;-)

Polecam wypróbować  głodówkę oczyszczającą – warto to zrobić dla ciała, umysłu i ducha! I oczywiście: pamiętajcie o zasięgnięcie wskazówek fachowca (dobra książka lub lekarz, jeśli macie problemy ze zdrowiem).

Nie taki głód straszny! ;-)

05 Oct 2010

Warsztaty medytacyjne w Warszawie – podsumowanie

2 Comments Medytacje, Rozwój Osobisty

Od naszych warsztatów medytacyjnych minęło już trochę czasu, wiec należy zrobić małe podsumowanie. :-) Generalnie warsztaty były udane, oto co mówili uczestnicy:

“Świetne otoczenie, organizacja wnętrza, szeroki wachlarz technik”

“Jak najbardziej pro! Wszystko było super przygotowane , wytłumaczone i przekaz trafił prosto do serca”

“Na warsztatach poszerzyłem swoje horyzonty, poznałem wiele technik. Organizatorki miały jak najbardziej pozytywne nastawienie do świata! Tak dalej!”

“Super sprawa! Dzięki wielkie!”

“Zdecydowanie stwierdzam, że medytacja jest skuteczna i coraz bardziej wierzę w jej działanie”

“Nie ważne jak medytuję, nie ważne czy zawsze się uda, najważniejszy jest czas poświęcony samemu sobie”

“Zafascynowała mnie różnorodność technik medytacyjnych, będę szukać dalej :-)

“Super dziewczyny! Jesteście idealne! :-)

Jeden z uczestników – Mariusz – napisał post zainspirowany warsztatami. Polecam! :-)

Jestem naprawdę pełna podziwu dla wszystkich uczestników, którzy poświecili cała wolną sobotę na naukę medytacji, niektórzy przyjechali nawet z Białegostoku, czy też z Lodzi. Na warsztatach starałam się przedstawić  uczestnikom jak najwięcej technik medytacyjnych (w tym niektóre naprawdę niewiele rozpowszechnionych w Europie, a i na świecie), i chyba się udało.

Z drugiej strony warsztaty te były dla mnie lekcją. Generalnie potwierdziłam udział dla 19 uczestników, a pojawiło się jedynie 10-ciu (oczywiście niesamowicie wspaniałych uczestników).  Od dwóch uczestników otrzymałam informację, że nie pojawia się na warsztatach,  w piątek wieczorem, pozostała siódemka po prostu się nie pojawiła, bez żadnego znaku życia, mimo, że w mailu potwierdzającym prosiliśmy, że gdyby nie mogli wziąć udziału, powinni dać nam znać, abyśmy wciągnęli kogoś z listy rezerwowej. Cóż, człowiek na błędach się uczy. Chyba wierzę ciągle w jakieś ideały - uczciwość, dyscyplina, dotrzymywanie słowa (to dla mnie bardzo ważne wartości). Całe szczęście, że jeden z uczestników ściągnął mnie na ziemie i powiedział, że to normalne. Tak zwykle jest, że ludzie po prostu się nie pojawiają, albo odmawiają kilka godzin wcześniej. OK, następnym razem postaram się przyciągnąć jedynie ludzi, którzy traktują udział w takich warsztatach na poważnie (jak oczywiście moja wspaniała dziesiątka! :-) ), i będę musiała też zweryfikować to zaangażowanie (czyli przedpłata jako gwarancja rezerwacji miejsca). Inaczej nie ma sensu, mogę równie dobrze leżeć na plaży. Taki jest life. Ale to mój problem, zostawmy to zatem.

W czasie warsztatów pojawiło się zainteresowanie uczestników dotyczące technik redukcji stresu w trudnych sytuacjach. Jako, iż ten workshop nie był pod tym kontem zorientowany, ale posiadam duże doświadczenie na ten temat, postanowiłam następnym razem dołączyć ten aspekt do warsztatów.

Planujemy następne warsztaty na styczeń/ luty 2011. Tym razem będzie to jeden dzień wprowadzenia do rożnych technik medytacyjnych, jak tym razem, a drugi dzień będzie zawierał elementy konkretnych technik zarządzania stresem, inteligencji ciała (Conscious Embodiment wg. Wendy Palmer) oraz medytacji. Tym razem warsztaty będą miały już konkretna cenę. Spędziłam setki godzin na szkoleniach z zakresu medytacji, coachingu  i redukcji stresu, z najlepszymi nauczycielami na świecie, i mam jak najlepsze wykształcenie w tej dziedzinie. Zatem jeśli ktoś oczekuje konkretnych rezultatów, zapraszam. Informacja niedługo pojawi się na tej stronie. Stay tuned! :-)

Pozdrawiam serdecznie!

P.S.1 Pobyt w Warszawie był naprawdę świetny! Po zajęciach udałyśmy się na medytację taneczną to Bollywood Lounge! :-) Świetna muzyka i atmosfera! Następnego dnia też czekała na nas przygoda: po śniadaniu na Placu Trzech Krzyży wracałyśmy do hotelu, aby pojechać taksówką bez stresu na lotnisko. Tymczasem dziwnym trafem zaczęto blokować ulice, okazało się, że w pobliżu naszego hotelu przebiega trasa maratonu, i żadne taxi nie mogło podjechać pod hotel. Samolot za 1,5 godziny, co robimy? Zebrałyśmy zatem szybko nasze walizki i pędzimy przed siebie. Gdzie? Jeszcze nie wiemy. Nigdzie ani śladu taksówki, przed nami maratończycy. Idziemy zatem przed siebie. Z Placu Trzech Krzyży przedarłyśmy się przez maraton (a złorzeczyli ci maratończycy!) i zmierzamy do dworca centralnego, w nadziei złapania jakiejś taksówki. Całe ulice stoją, zablokowane, nic się nie rusza. Pędzimy przed siebie, pot spływa nam z czoła, w końcu niedaleko dworca centralnego widzimy jedną jedyną taksówkę. Pytamy: “Pan wolny”? – Tak. “Na lotnisko?” Nie ma problemu. Ten pan taksówkarz był naszą karmą. :-)

P.S.2: Sorki za jakość zdjęć, niestety nie pomyślałyśmy o naładowaniu baterii aparatu, więc posłużyłyśmy się jedynie telefonem ;-)

05 Oct 2010

Robimy miejsce na nowe, czyli 5 sposobów na pozbycie się stresu

4 Comments Rozwój Osobisty, Sukces

Od wielu lat jestem zwolenniczką usuwania wszelkich zalążków bałaganu i nieporządku, szczególnie jeśli chodzi o niepotrzebne rzeczy, zapchane półki, szafy, piwnice i strychy. Jednak “tak mam” dopiero od kilku  lat, wcześniej musielibyście zobaczyć moje składowiska – książki i skrypty ze studiów kotłowały się na półkach, w szafie ubrania nie noszone od roku, w kredensie naczynia, które nie widziały światła dziennego od wielu miesięcy. Nie zwracałam jednak na to uwagi, nie przeszkadzało mi to. Myślałam – lepiej mieć, niż nie mieć, po co wyrzucać, może się kiedyś przyda.

W końcu  – na szczęście – wpadła mi w ręce książka na temat Feng Shui i organizacji domu według tych reguł. Dowiedziałam się z niej, że te wszystkie niepotrzebne rzeczy, które od lat składowałam, po prostu blokują moją energię, podświadomie stresują mnie i blokują miejsce na nowe doświadczenia w moim życiu. Zaraz po przeczytaniu owej książki zabrałam się do gruntownego “odchudzania” moich składowisk. Część nieużywanych rzeczy przekazałam rodzinie, znajomym, sprzedałam na eBayu, oddałam na cele dobroczynne lub po prostu wyrzuciłam (tak, tak, przechowywałam wiele rzeczy, które nie nadawały się do jakiegokolwiek użytku). I od tego czasu regularnie pozbywam się wszystkiego, czego nie używam.

Czy jesteś przekonany do Feng Shui czy nie, nie ma znaczenia. Tak czy inaczej będziesz zaskoczony, ile energii Ci przybędzie, jeśli pozbędziesz się niepotrzebnych rzeczy.

Pozbądź się wszystkiego, czego regularnie nie używasz,  i stwórz miejsce na nowe, fascynujące doświadczenia w Twoim życiu.

Kiedy pozbędziesz się nadmiaru niepotrzebnych rzeczy z Twojego domu / życia, m. in:

  • będziesz czuł się lżej i pozbędziesz się stresu
  • będziesz miał więcej energii
  • stworzysz miejsce na nowe doświadczenia
  • doświadczysz spokoju i poczucia jasnego umysłu
  • będziesz bardziej kreatywny

Poniżej opisuję 5 prostych i szybkich technik, które pozwolą Ci natychmiast pozbyć się niepotrzebnych rzeczy, od razu zredukować stres i otworzyć się na przypływ świeżej energii:

1. Uporządkuj swoje biurko

To najprostsza i najszybsza metoda, aby poczuć przypływ świeżej energii i kreatywności. Uporządkowane i przejrzyste biurko równa się uporządkowanemu, przejrzystemu i kreatywnemu umysłowi. Uporządkuj swoje biurko i pozostaw na wierzchu jedynie niezbędne rzeczy: komputer, telefon, długopis i notatnik. Reszta wędruje do szuflad. Postaraj się nie używać małych karteczek na zapisywanie rzeczy do zrobienia, używaj do tego celu jedynie notatnika. Przyzwyczaj się do idealnego porządkowania swojego biurka pod koniec dnia pracy, w ten sposób następnego dnia Twoje czyste i przejrzyste biurko będzie Cię motywowało do pracy.

2. Uporządkuj swoją szafę

Zajrzyj do Twojej szafy – czy znajdziesz w niej ubrania, w których od dawna już nie chodziłeś albo których po prostu nie lubisz? Pozbądź się ich! Oddaj na cele dobroczynne albo sprzedaj. Jeśli nie chodziłeś w jakimś ubraniu od dłuższego czasu, szansa na to, że jeszcze kiedykolwiek je założysz jest znikoma. “Odchudź” swoją szafę, pozbądź się zalegających ubrań i stwórz miejsce na nowe ubrania, lepiej pasujące do tego, kim dziś jesteś. I – na zakupy! ;-)

3. Uporządkuj półki z książkami

Rzuć okiem na Twoją półkę z książkami. Czy masz dużo książek, których najprawdopodobniej nie weźmiesz już nigdy do reki? Pozbądź się ich. Oddaj do lokalnej biblioteki, podaruj znajomym, sprzedaj (ja n.p. niedawno cześć swoich książek oddałam Czytelnikom mojego bloga i przygotowuję następną partię). Pozostaw tylko te książki, które reprezentują to, kim jesteś dzisiaj. I może pozostaw jeszcze te pozycje, które są dla Ciebie szczególne ważne, bądź maja dla Ciebie wartość sentymentalną. Pozbądź się reszty.

4. Posortuj sterty dokumentów

Za każdym razem, kiedy patrzymy na stertę dokumentów, podświadomie stresujemy się. To istne czarne dziury energii. Zobacz, gdzie w Twoim domu / pracy leżą sterty nieposegregowanych dokumentów, posortuj je, aby w końcu przestały wysysać Twoją energię.

5. Uporządkuj dysk komputera

Coraz więcej dokumentów przechowujemy na komputerze. Przejrzyj te dokumenty na dysku, i zidentyfikuj stare dokumenty, albo te których nie będziesz nigdy używał i skasuj je bezlitośnie. Jeśli się tego obawiasz (a nóż widelec będę tego dokumentu potrzebował), wypal dokumenty na płytkach i schowaj je do segregatora, po czym usuń je z komputera. Po usunięciu niepotrzebnych dokumentów, przejrzyj jeszcze system zapisywania, czy jest przejrzysty, abyś w każdej chwili mógł znaleźć to, czego szukasz. Sortuj dokumenty na komputerze regularnie. Ja właśnie wczoraj zakończyłam swoje porządkowanie komputera i nie mogłam się nadziwić, ile niepotrzebnych dokumentów nagromadziłam w przeciągu zaledwie kilku miesięcy.

Będziesz naprawdę zaskoczony, jak dużo świeżej energii poczujesz po przeprowadzeniu powyższej akcji porządkującej! :-) Moja rada: bądź bezlitosny w pozbywaniu się niepotrzebnych rzeczy! :-)

Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie!


17 Sep 2010

Jak efektywniej (i kreatywniej) rozwiązywać problemy

3 Comments Rozwój Osobisty, Sukces

Klasyczne podejście do rozwiązywania problemów: definiujemy problem, analizujemy sytuację, rozważamy możliwe opcje, itd. Głównie używamy w tym celu naszego świadomego umysłu. I to jest w porządku, po to mamy nasz umysł. Okazuje się jednak, że istnieje znacznie efektywniejszy sposób rozwiązywania szczególnie kompleksowych problemów, i całkowicie przychylam się w tym kierunku. Szczegóły możecie przeczytać w artykule “How To Have More Insights”, poniżej przedstawiam zaś pokrótce główne tezy z tego artykułu.

Do rozwiązywania większości kompleksowych problemów, używanie klasycznych metod (czyli rozwiązywanie problemów bazując na “znanych” informacjach z naszego umysłu/ przeszłości) nie zdaje egzaminu. Jasne, w ten sposób możemy osiągnąć pewien rezultat, ale jakość tego rozwiązania najczęściej pozostawia dużo do życzenia.

Według autora powyższego artykułu, który jest poparty szeregiem naukowych badan, następujące elementy pomagają nam generować innowacyjne idee i kreatywne rozwiązania kompleksowych problemów:

1. Wyciszenie

Badania wykazują, że innowacyjne idee “rodzą się” z dawno zapomnianych myśli / doświadczeń, albo z połączenia tych myśli w naszej podświadomości. Te myśli mają jedynie niewiele połączeń neuronowych i komunikacja pomiędzy nimi jest znikoma. Dla przykładu: nasz codzienny szum myśli komunikuje się ze sobą poprzez miliony połączeń neuronowych.W przypadku kreatywnych idei, ta komunikacja jest znikoma w porównaniu z codziennym szumem myśli.

Rezultat: mamy tendencję do “zauważania” kreatywnych idei, kiedy aktywność naszego umysłu jest obniżona i jesteśmy wyciszeni. Wtedy szansa, że “wyłapiemy” ten kreatywny pomysł jest o wiele większa.

2. Patrzenie do wewnątrz

Nasza uwaga może być skupiona na zewnątrz (jak n.p. czytanie tego artykułu) albo do wewnątrz, np. obraz wywołany w naszym umyśle. W codziennym życiu nasza uwaga wędruje raz do zewnątrz, raz na zewnątrz. Aby pojawiły się kreatywne idee, nasza uwaga powinna być skierowana do wewnątrz.

3. “Lekko” szczęśliwy

Według badan, częstotliwość pojawiania się kreatywnych idei jest o wiele większa, jeśli jesteśmy generalnie zadowoleni, niż kiedy się zamartwiamy.

4. Bez usiłowania

Kreatywne rozwiązania pojawiają się częściej, kiedy nie próbujemy znaleźć ich na siłę. Formułujemy pytanie / problem, i puszczamy je w eter. Generalnie powinniśmy przestać koncentrować się na rozwiązaniu danego problemu. Związane jest z tym usiłowanie – kiedy usiłujemy coś zrobić, wyzwala to negatywną energię, która nie pozwala nam “usłyszeć” kreatywnych idei.

Generalnie kreatywne idee pochodzą z naszej podświadomości, a nie świadomości, dlatego powyższe punkty są tak ważne, aby aktywować podświadomość. Polecam przeczytanie powyższego artykułu w całości, niezwykle ciekawy.

Czytając ten artykuł, nie mogłam się oprzeć przekonaniu, że wszystkie powyższe punkty są spełnione podczas medytacji. Cisza, patrzenie do wewnątrz, lekko szczęśliwy (badania potwierdzają, że medytacja podwyższa nasz poziom zadowolenia) oraz brak usiłowania. Kiedy patrzę na moje doświadczenia z medytacją, nie dziwi mnie zatem, że wiele moich najlepszych pomysłów dotyczących rozwiązania konkretnych problemów, pojawiło się właśnie podczas praktyki medytacji. W moim pokoju do medytowania mam zawsze pod ręką notatnik i długopis, aby zapisywać moje idee, kiedy się pojawia, podczas niektórych sesji medytacyjnych idee dosłownie płyną jedna za drugą, bez jakiegokolwiek wysiłku. To nasza kreatywna podświadomość w akcji. :-) I wystarczy jedynie 15 minut medytacji dziennie, aby aktywować naszą kreatywność, niezłe, prawda? :-)

Jeśli masz ochotę wypróbować medytacje i wykorzystać tą praktykę do kreatywnego rozwiązywania problemów, zapraszam na Warsztaty Medytacyjne w Warszawie, 2.10.2010.

Pozdrawiam serdecznie!

03 Sep 2010

Oferta

6 Comments Rozwój Osobisty, Sukces

Przykład z ostatnich dni: chcę zbudować profesjonalną stronę internetową, zatem wysłałam zapytanie dwóch wykonawców w pobliżu.

Po jakimś czasie otrzymałam dwie odpowiedzi.

Odpowiedź pierwsza (mniej więcej po tygodniu):

“Dziękujemy bardzo za zainteresowanie. Niestety na podstawie przesłanych danych nie jesteśmy w stanie przygotować oferty. Przygotowanie strony internetowej jest bardzo kompleksowe i wymaga indywidualnego planowania. Proszę skontaktować się ze mną, abyśmy wspólnie mogli omówić Pani wymagania”.

Odpowiedź druga
(po dwóch dniach):

“Dzień dobry! Dziękujemy bardzo za zapytanie. W załączniku przesyłamy naszą ofertę. W razie pytań co do oferty, prosimy o kontakt, abyśmy mogli wspólnie wyjaśnić poszczególne punkty”. (w złączeniu została przesłana oferta, ze szczegółowymi kosztami, wyliczeniem poszczególnych usług, itd.)

Jak myślicie, z którą agencją się skontaktuję?

Pozdrawiam serdecznie!